Zasięg zakazu prowadzenia działalności gospodarczej

Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej, na okres od jednego do dziesięciu lat, może zostać orzeczony przez sąd karny jako środek karny obok orzeczonej kary lub samoistnie, jako wyłączna dolegliwość karna.

Podstawą nałożenia powyższego zakazu mogą być również przepisy prawa upadłościowego. W niniejszym artykule chciałabym zająć się właśnie tą drugą podstawą orzeczenia zakazu oraz konsekwencjami jego niedochowania.

Czytaj dalej Zasięg zakazu prowadzenia działalności gospodarczej

CZYM JEST LIST ŻELAZNY I KIEDY MA ZASTOSOWANIE?

Swego czasu w Polsce było bardzo głośno o przypadku słynnego boksera, który miał kłopoty w Polsce w związku ze sprawą o pobicie. Musiał więc starać się o uzyskanie listu żelaznego, aby bezpiecznie wrócić do kraju, nie obawiając się natychmiastowego pozbawienia wolności po przekroczeniu granicy. Ta sytuacja pokazuje, że dłuższy wyjazd za granicę kraju może okazać się sporym kłopotem dla osób, przeciwko którym toczy się postępowanie karne. Spokojnie, bez obaw, nie mówimy tutaj o wyjeździe wakacyjnym.

Czytaj dalej CZYM JEST LIST ŻELAZNY I KIEDY MA ZASTOSOWANIE?

Oskarżyciel posiłkowy… a kto to taki?

W dzisiejszym wpisie zajmę się tematem, który kiedyś może okazać się wam przydatny. Ot chociażby wtedy, gdy jakiś złoczyńca postanowi wysadzić w powietrze nasz dom albo inny złoczyńca porwie nas dla okupu i będzie przetrzymywać przez lata w piwnicy, bo nikt tego okupu za nas nie będzie chciał zapłacić, lub w innych mniej drastycznych przypadkach, gdy staniemy się ofiarą przestępstwa. Wśród masy otrzymywanej korespondencji od organów ściągania, w gąszczu nieczytanych przez nikogo pouczeń pojawi się magiczny zwrot „oskarżyciel posiłkowy”. I ta właśnie instytucja będzie tematem mojego dzisiejszego artykułu.

Czytaj dalej Oskarżyciel posiłkowy… a kto to taki?

Żądam satysfakcji, Pan mnie obraża!

** wpis inspirowany prawdziwymi wydarzeniami **

Jakiś czas temu trafił do mnie klient ze sprawą rodzinną – opieka nad dziećmi. Już słysząc, z czym klient przychodzi, wiedziałam, że sprawa nie będzie prosta. Z reguły w tego typu sprawach górę biorą emocje, a zwaśnieni rodzice gotowi są na wszystko, szczególnie na publiczne wywlekanie wszelkich brudów na światło dzienne. Ale w dzisiejszym wpisie nie o tym.

Sprawa trafiła do sądu i – jak się można spodziewać – strony nie były skłonne do porozumienia, rozpoczęła się zatem wojna. I jak to bywa na wojnie, nie obyło się bez rannych, a rykoszet może trafić nawet w pełnomocnika.

Kiedy po ostatnim posiedzeniu, na którym wniosek mojego klienta został uwzględniony – jeszcze na sali sądowej, zwróciłam się do uczestniczki postępowania z prośbą o przekazanie ojcu dokumentów dzieci, usłyszałam: „Nigdy ich nie oddam, ty stara p^&**”. A wszystko słyszeli klient, sąd i protokolantka…

Czytaj dalej Żądam satysfakcji, Pan mnie obraża!

Ta lodówka kłamie, Wysoki Sądzie!

Jakiś czas temu przyszedł do mnie klient. Na pierwszy rzut oka myślę sobie hmmm… mogą z nim być problemy. Siaty załadowane masą papierów, wycinki z gazet, kodeksy itd. Sprawa błaha, bo dotyczyła mandatu za przejście na czerwonym świetle, a klient szykuje się jak na wojnę. On twierdzi było zielone, policjanci – nie, bo czerwone. W końcu zapytałam, czy ktoś mógł widzieć, jak było, czy ma jakichś świadków, kogoś kogo można przesłuchać? Na co Pan odpowiedział „Chce przesłuchać sygnalizator!!” Z pełnym profesjonalizmem i miną pokerzysty odpowiedziałam, że chyba nie będzie to możliwe. Dzisiaj nie jestem już tego taka pewna…

Czytaj dalej Ta lodówka kłamie, Wysoki Sądzie!

Jeden krok w przód, trzy kroki w tył cz. III, czyli czy sąd doręcza wyrok?

Dzisiejszym wpisem wracam do tematu związanego z reformą Kodeksu postępowania karnego. Tym razem poruszę kwestię doręczania wyroków sądowych. Temat bardzo istotny, a i zmiana, jaka zaszła w przepisach w ostatnim czasie – diametralna. Oczywiście chętnych zapraszam też zapoznania się z moimi poprzednimi wpisami dotyczącymi zarówno roli stron w postępowaniu karnym (LINK), jak i prawa do milczenia (LINK).

Czytaj dalej Jeden krok w przód, trzy kroki w tył cz. III, czyli czy sąd doręcza wyrok?

Reforma postępowania karnego cz. II, czyli masz prawo milczeć…

W poprzednim wpisie poświęconym reformie Kodeksu postępowania karnego [klik] pisałem o roli stron w postępowaniu karnym. Dzisiaj przybliżę nieco zmiany regulujące odpowiedzialność za składanie fałszywych zeznań.

Czytaj dalej Reforma postępowania karnego cz. II, czyli masz prawo milczeć…

Jeden krok w przód, trzy kroki w tył cz. I

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wiele w waszej sytuacji może zmienić jedna ustawa? Czy jako obywatele zdajemy sobie sprawę z tego, ile przepisów jest zmienianych z dnia na dzień i jaki to ma wpływ na nasze prawa i obowiązki?

Czytaj dalej Jeden krok w przód, trzy kroki w tył cz. I

Konfiskata rozszerzona – co może spotkać przedsiębiorcę?

Przed trzema miesiącami Minister Sprawiedliwości zaprezentował projekt nowelizacji szeregu ustaw (m.in. kodeksu karnego, kodeksu postępowania karnego oraz kodeksu karnego skarbowego). Z uwagi na zawirowania związane z Trybunałem Konstytucyjnym, projekt ten pozostaje obecnie poza zainteresowaniem mediów oraz opinii publicznej. Uważam, że jeśli proponowane rozwiązania zostaną wprowadzone w życie, to ich stosowanie może w niedługiej przyszłości stać się dla mediów pożywką ciekawszą niż Trybunał Konstytucyjny, a dla części osób, które się z nimi zetkną, oznaczać może zaprzepaszczenie całego dorobku życia.

Czytaj dalej Konfiskata rozszerzona – co może spotkać przedsiębiorcę?

Czy spółka może „trafić za kratki”? Cz. 4

OD TEORII DO PRAKTYKI ! CZY WARTO WALCZYĆ?

Po zarzuceniu was teorią (cz. 1, cz. 2, cz. 3) nadszedł czas na moje prywatne przemyślenia w tym temacie. Czy warto walczyć, jeżeli grozi mi niewielka grzywna? Jeśli nie – jakie mogą być tego konsekwencje.

Czytaj dalej Czy spółka może „trafić za kratki”? Cz. 4