Zmiany w postępowaniu sądowym w Tarczy 3.0.

Po blisko dwóch miesiącach zatrzymania pracy w sądach powszechnych, wkrótce również i tam przyjdzie długo wyczekiwane odmrożenie.

Przywrócenie terminów sądowych

Najważniejszą zmianą w nowej specustawie koronawirusowej (a ściślej ustawie z dnia 15 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2) jest przywrócenie biegu terminów procesowych. Terminy w postępowaniach, w których bieg nie rozpoczął się w związku z trwającą epidemią, rozpocząć mają bieg po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie ustawy zmieniającej. Natomiast terminy w postępowaniach, których bieg uległ zawieszeniu, biegnąć będą dalej po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie ustawy.

Okres vactio legis, który trwać będzie jedynie 7 dni, może z łatwością umknąć sporej części uczestników postępowań sądowych. Tarcza 3.0. została ogłoszona 15 maja 2020 r., natomiast weszła w życie w dniu następującym po dniu ogłoszenia. Terminy procesowe odżyły zatem 23 maja 2020 r. i od tej daty rozpoczęły swój bieg, lub biegną dalej, jeżeli zostały przerwane w dniu 31 marca 2020 r.

Ponadto z dniem wejścia w życie specustawy rozpoczął się bieg przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa, przestępstwa i wykroczenia skarbowe oraz w sprawach o wykroczenia (okres przedawnienia nie rozpoczynał się w okresie trwania epidemii).

Zdalne rozprawy

Zgodnie z nowym art. 15zzs specustawy koronawirusowej, w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich, rozprawę lub posiedzenie jawne przeprowadza się co do zasady przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, z tym że osoby w nich uczestniczące nie muszą przebywać w budynku sądu. Wyjątkowo możliwe jest przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego bez użycia powyższych urządzeń, jeżeli nie wywoła to nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w nim uczestniczących.

Przewodniczący będzie mógł zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, zaś przeprowadzenie wymaganych przez ustawę rozprawy lub posiedzenia jawnego mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w nich uczestniczących i gdy nie będzie można przeprowadzić ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Dodatkowym wymogiem będzie, aby żadna ze stron nie sprzeciwiła się przeprowadzeniu posiedzenia niejawnego w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia ich o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne.

Jeżeli ze względu na szczególne okoliczności prezes sądu tak zarządzi, członkowie składu, z wyjątkiem przewodniczącego i referenta sprawy, mogą brać udział w posiedzeniu za pomocą środków komunikacji elektronicznej, z wyjątkiem posiedzenia, na którym dochodzi do zamknięcia rozprawy

Posiedzenia niejawne po przeprowadzeniu postępowania dowodowego

Zgodnie z nowymi zasadami, jeżeli w sprawie postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w całości, sąd będzie mógł zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie na posiedzeniu niejawnym, po uprzednim odebraniu od stron lub uczestników postępowania stanowisk na piśmie.

Co istotne, specustawa przyzwala również na wydawanie orzeczeń na posiedzeniach niejawnych po wniesieniu apelacji w sprawach, które zawisły przed sądem w czasie sprzed obszernej nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego z dnia 07 listopada 2019 r. Wyjątkiem będzie sytuacja, gdy sąd uzna za konieczne przeprowadzenie rozprawy, jak również gdy strona wnosiła o jej przeprowadzenie lub o przeprowadzenie niepodlegającego pominięciu dowodu z zeznań świadków lub przesłuchania stron.

Wniosek o przeprowadzenie rozprawy, będzie można złożyć w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne.

Zalecenia GIS dla funkcjonowania sądów

Sprawą oczywistą jest, że w sądzie przebywać mogą tylko osoby zdrowe, bez objawów, które mogłyby wskazywać na zakażenie koronawirusem. W budynku sądu nie mogą również przebywać osoby przebywające z osobą objętą kwarantanną lub izolacją w warunkach domowych, lub sami nią objęci. Osoby postronne nie powinny przebywać na sali rozpraw, zgodnie z zaleceniami na salę rozpraw nie powinno przynosić się zbędnych przedmiotów.

Zaleca się korzystanie z własnych długopisów, a jeżeli to konieczne również z własnych komputerów, tabletów, nie można bowiem pożyczać przedmiotów innych osób. Osoby znajdujące się w sądzie mogą opuścić budynek podczas przerwy, jeżeli zapewniona jest przestrzeń pozwalająca na zachowanie dystansu społecznego.

Czekając na wejście na salę powinno się zachować odstęp minimum 2 metry oraz mieć osłonięte usta i nos. Na rozprawę mogą wejść wyłącznie osoby z osłoną na usta i nos. Osłonę można zdjąć, jeżeli takie zarządzenie wyda przewodniczący. Obowiązek zasłaniania nosa i ust winien być przestrzegany na terenie całego obiektu, jednak jeżeli jest to niemożliwe należy zachować odpowiednią odległość. Wchodząc na salę rozpraw należy zdezynfekować ręce albo założyć rękawiczki. Odpowiednie preparaty zapewni sąd.

Sale sądowe będą regularnie wietrzone, przed rozprawą jak również nie rzadziej niż co godzinę w trakcie rozprawy. Nie zaleca się używania klimatyzacji. Pomiędzy osobami siedzącymi winien zostać zachowany dystans 2 metrów, a w  przypadku trudności w spełnieniu tego warunku należy maksymalnie zmniejszyć liczbę osób znajdujących się na Sali.

Pisma wnoszone elektronicznie?

Możliwość składania przez strony postępowania pism w postaci elektronicznej jest od dawna wyczekiwanym rozwiązaniem. Pomysł taki znalazł się w pierwotnym tekście projektu specustawy, jednak finalnie nie znalazł się w wersji uchwalonej przez Sejm.

Projektodawca zaproponował, aby w celu ograniczenia potrzeby wychodzenia z domu uczestników postępowania sądowego do niezbędnego minimum, wprowadzić możliwość wnoszenia pism przy użyciu platformy ePUAP.

W przypadku skorzystania z tej formy komunikacji z sądem, pismo miało być uznane za wniesione z dniem wpływu pisma do elektronicznej skrzynki podawczej sądu. Do pism i załączników wnoszonych drogą elektroniczną, odpisów dla pozostałych uczestników postępowania sądowego nie dołączałoby się. W takim przypadku, jeżeli nie pozostałe strony nie stosowałyby środków komunikacji elektronicznej, odpisy w formie wydruków lub płyty DVD sporządzać miał odpłatnie sąd.

Dodatkowo, celem przyspieszenia postępowania w sprawach pilnych i ograniczenia potrzeby wychodzenia z domu np. do urzędów pocztowych, zaproponowano możliwość dokonywania doręczeń przez ePUAP, portal informacyjny sądów powszechnych oraz podany przez adresata w piśmie procesowym adres poczty elektronicznej przeznaczony do doręczeń.

Niestety, te rozwiązania nie znalazły się w Tarczy 3.0.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook

Spełnienie spornego świadczenia w czasie pandemii – z jakiego rozwiązania skorzystać?

Obecnie sądy funkcjonują w bardzo ograniczonym zakresie. Terminy procesowe nie biegną, korespondencja sądowa najczęściej nie jest w ogóle wysyłana. Gdy epidemia się skończy, odżyją wszystkie zawisłe w sądach sprawy. Roszczenia wierzycieli będą większe o kwotę należnych odsetek za opóźnienie, a w zależności od postanowień zawartych umów, dłużnicy zobligowani będą do zapłaty kar umownych. W gąszczu kryzysowych rozwiązań nie znalazło się jednak żadne, które wstrzymałoby naliczanie odsetek za opóźnienie bądź czasowo wstrzymałoby działanie postanowień umownych, represyjnych względem pozostającego w zwłoce dłużnika. Co zrobić w takiej sytuacji?

Świadczenie z zastrzeżeniem zwrotu

Pierwszym z możliwych rozwiązań jest skorzystanie przez jedną ze stron umowy z możliwości zaoferowania kontrahentowi świadczenia, z zastrzeżeniem jego zwrotu (art. 411 pkt 1 k.c.). Takie świadczenie może zostać zakwalifikowane jako świadczenie nienależne, przepisy prawa cywilnego przewidują co prawda niedopuszczalność zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, jednak wyjątkiem w tej sytuacji jest spełnienie świadczenia z zastrzeżeniem jego zwrotu.

Można zatem żądać zwrotu świadczenia, mimo że świadczący wiedział, że nie był zobowiązany, jeśli świadczenie nastąpiło z zastrzeżeniem jego zwrotu. Świadczenie to zostaje dokonane tylko na wypadek, jeśli okaże się, że zobowiązanie istniało. Najczęściej w takiej sytuacji świadczący nie jest pewien, czy jego zobowiązanie istnieje lub wie, że zobowiązanie nie istnieje, ale nie może w danym czasie tego udowodnić. Obecnie zamrożenie funkcjonowania sądów czyni zasadnym argument o niemożliwości udowodnienia swoich racji.

Zastrzeżenie zwrotu jest oświadczeniem woli i może być wyrażone w dowolny sposób. Warunkiem jest, aby dotarło do drugiej strony najpóźniej wraz z samym świadczeniem.

Co istotne, zastrzeżenie zwrotu musi nastąpić na wypadek braku zobowiązania, a nie na wypadek zajścia jakiegoś innego zdarzenia. Należy o tym pamiętać zastrzegając przed wierzycielem, że świadczymy tylko na określonych warunkach, to znaczy, że zastrzegamy możliwość żądania zwrotu pieniędzy, jeżeli będziemy już mogli udowodnić, że zobowiązanie nie istniało.

Świadczenie w celu uniknięcia przymusu

Podobnie przedstawia się sytuacja w związku z prowadzonymi postępowaniami egzekucyjnymi. Ogłoszenie stanu epidemii nie przerwało bowiem postępowań egzekucyjnych, komornicy sądowi nadal wykonują swoje obowiązki. W tym wypadku pomocną może okazać się instytucja świadczenia w celu uniknięcia przymusu (art. 411 pkt 1 k.c.).

Spełnienie świadczenia w sytuacji, gdy świadczący wiedział, że nie jest zobowiązany, gwarantuje możliwość odzyskania świadczenia, jeśli działanie dłużnika miało na celu uniknięcie przymusu. Przymusem może być ryzyko zajęcia majątku przez organ egzekucyjny, a następnie sprzedaży licytacyjnej składników tego majątku. Podobnie jak w przypadku opisywanego wyżej świadczenia z zastrzeżeniem zwrotu, również w tym wypadku należy zakomunikować wierzycielowi intencję przyświecającą spełnieniu świadczenia, a mianowicie chęć uniknięcia przymusu.

W tym miejscu warto wskazać na orzeczenie Sądu Najwyższego (sprawa IV CKN 1166/02), zgodnie z którym przepis art. 411 pkt 1 k.c. (a zatem dotyczący omawianego zagadnienia) ma zastosowanie także wówczas, gdy z żądaniem zwrotu nienależnego świadczenia występuje osoba, która wiedziała o braku własnego zobowiązania wobec egzekwującego wierzyciela i nie podjęła żadnych przewidzianych prawem czynności, zmierzających do ograniczenia lub uniemożliwienia kontynuowania egzekucji.

Depozyt sądowy

Do depozytu sądowego można złożyć przedmiot świadczenia, w określonych okolicznościach. Można do niego składać pieniądze, kosztowności, dokumenty oraz inne rzeczy. W przypadku pieniędzy, rolę depozytu pełni rachunek depozytowy Ministra Finansów. Ważne złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego ma takie same skutki, jak spełnienie świadczenia.

Dopuszczalność złożenia przedmiotu świadczenia przez dłużnika musi wynikać z ustawy. Zgodnie z przepisem art. 467 kodeksu cywilnego, dłużnik może złożyć przedmiot świadczenia do depozytu sądowego:

  1. jeżeli wskutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności, nie wie, kto jest wierzycielem, albo nie zna miejsca zamieszkania lub siedziby wierzyciela;
  2. jeżeli wierzyciel nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych ani przedstawiciela uprawnionego do przyjęcia świadczenia;
  3. jeżeli powstał spór, kto jest wierzycielem;
  4. jeżeli z powodu innych okoliczności dotyczących osoby wierzyciela świadczenie nie może być spełnione.

O złożeniu przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego dłużnik powinien niezwłocznie zawiadomić wierzyciela, chyba że zawiadomienie napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody. Zawiadomienie powinno nastąpić na piśmie.

W celu złożenia świadczenia do depozytu sądowego, należy złożyć wniosek w sądzie właściwym, którym jest sąd miejsca wykonania zobowiązania. Jeżeli miejsca tego nie da się ustalić, właściwy jest sąd miejsca zamieszkania wierzyciela, a gdy wierzyciel jest nieznany lub gdy nie jest znane miejsce jego zamieszkania – sąd miejsca zamieszkania dłużnika.

Złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego może być dokonane dopiero po uzyskaniu zezwolenia sądu. Wyjątkiem jest świadczenie pieniędzy – wówczas złożenie do depozytu może być dokonane przed uzyskaniem zezwolenia sądu. W takim wypadku dłużnik powinien równocześnie ze złożeniem pieniędzy zgłosić wniosek o zezwolenie na złożenie do depozytu.

We wniosku o złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego należy:

  1. określić zobowiązanie, przy wykonaniu którego składa się przedmiot;
  2. przytoczyć okoliczności uzasadniające złożenie;
  3. dokładnie oznaczyć przedmiot, który ma być złożony;
  4. wskazać osobę, której przedmiot ma być wydany, oraz warunki, pod którymi wydanie ma nastąpić.

W postępowaniu o złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego sąd nie bada prawdziwości twierdzeń zawartych we wniosku, ograniczając się do oceny, czy według przytoczonych okoliczności złożenie do depozytu jest prawnie uzasadnione.

Powyżej opisałam jedynie trzy przykładowe instytucje, z których może skorzystać osoba, chcąca uniknąć negatywnych konsekwencji zastoju, spowodowanego epidemią. Należy mieć na względzie, że pomimo obecnie panującego chaosu, w niedalekiej przyszłości czeka nas „odbicie” w praktycznych wszystkich sferach naszego życia. Warto przygotować się odpowiednio, aby to „odbicie” było możliwie bezbolesne.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook

ZAWIESZENIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ JAKO FORMA „PRZECZEKANIA” PANDEMII?

Czas pandemii koronawirusa jest niewątpliwie najtrudniejszym wyzwaniem dla setek tysięcy przedsiębiorców z jakim przyszło im się mierzyć w ostatnich latach. Przyjęta w tzw. „tarczy antykryzysowej” forma wsparcia polega w przeważającej mierze na zwolnieniach lub odroczeniach w płatnościach podatków i składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Jednakże w obecnym stanie prawnym istnieje narzędzie prawne umożliwiające przedsiębiorcom czasowe odciążenie od, co do zasady, wszelkich zobowiązań publicznoprawnych.

Nie zatrudniasz pracowników?

Zgodnie z art. 22 ustawy z dnia 6 marca 2018 roku Prawo przedsiębiorców przedsiębiorca niezatrudniający pracowników może zawiesić wykonywanie działalności gospodarczej na zasadach określonych w ustawie, z uwzględnieniem przepisów dotyczących ubezpieczeń społecznych.

Przyjmuje się, że przez pracowników rozumie się osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę (art. 2 Kodeksu pracy). W związku z czym wskazuje się, że „zatrudnianie” przez przedsiębiorców na podstawie umów cywilnoprawnych (zlecenia, o dzieło, współpracę, itp.) nie stanowi przeszkody dla zawieszenia działalności gospodarczej Jednakże umowy te w okresie zawieszenia nie mogą być przez strony wykonywane.

Co istotne, z uprawnienia do zawieszenia działalności skorzystać może również przedsiębiorca zatrudniający wyłącznie pracowników przebywających na urlopie macierzyńskim, urlopie na warunkach urlopu macierzyńskiego, urlopie wychowawczym lub urlopie rodzicielskim niełączących korzystania z urlopu rodzicielskiego z wykonywaniem pracy u pracodawcy udzielającego tego urlopu. W przypadku zakończenia korzystania z urlopów lub złożenia przez pracownika wniosku dotyczącego łączenia korzystania z urlopu rodzicielskiego z wykonywaniem pracy u pracodawcy udzielającego tego urlopu, pracownik ma prawo do wynagrodzenia jak za przestój, określonego przepisami prawa pracy, do zakończenia okresu zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej.

Zawieszenie – jak to zrobić?

Zawieszenie działalności następuje na wniosek przedsiębiorcy składany do CEIDG (w przypadku przedsiębiorców wpisanych do CEIDG) lub sądu rejestrowego (w przypadku przedsiębiorców wpisanych do rejestru przedsiębiorców KRS). W pierwszym przypadku zawiesić można na czas nieokreślony lub określony, lecz nie krótszy niż 30 dni. W drugim na okres od 30 dni do 24 miesięcy. Okres zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej rozpoczyna się od dnia wskazanego we wniosku o wpis informacji o zawieszeniu i nie jest on dla przedsiębiorcy wiążący, bowiem w każdej, co do zasady, chwili może zostać złożony wniosek o wznowienie wykonywania działalności gospodarczej.

Spółka cywilna

Jeżeli przedsiębiorca wykonuje działalność gospodarczą jako wspólnik spółki cywilnej, zawieszenie wywołuje skutki prawne, jeżeli wszyscy wspólnicy zawieszą swoją działalność. Co istotne, w sytuacji, gdy przedsiębiorca prowadzi działalności jako wspólnik kilku spółek cywilnych bądź też w jednej spółce cywilnej oraz poza tą spółką (tzw. jednoosobowa działalność gospodarcza) może wybrać, którą z działalności chce zawiesić.

Skutki zawieszenia

Jak wynika z samej nazwy tej instytucji, w okresie zawieszenia przedsiębiorca nie może wykonywać działalności gospodarczej, jak również osiągać bieżących przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej. Złamanie tego zakazu skutkować może wadliwością zawieszenia, wskutek czego przedsiębiorca może być obowiązany do poniesienia wszelkich ciężarów publicznoprawnych, tak jak gdyby nigdy nie zawiesił swojej działalności. Jednakże jak wskazuje ustawodawca w art. 25 ust. 2 ustawy przedsiębiorca w tym okresie może:

  • wykonywać wszelkie czynności niezbędne do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów, w tym rozwiązywania zawartych wcześniej umów,
  • przyjmować należności powstałe przed datą zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej;
  • zbywać własne środki trwałe i wyposażenie;
  • uczestniczyć w postępowaniach sądowych postępowaniach podatkowych i administracyjnych związanych z działalnością gospodarczą wykonywaną przed datą zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej;
  • osiągać przychody finansowe, także z działalności prowadzonej przed datą zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej;
  • powołać albo odwołać zarządcę sukcesyjnego.

Wskazane powyżej prawa przedsiębiorcy w okresie zawieszenia działalności gospodarczej mają charakter zupełny, co oznacza, że wykroczenie poza ich zakres może zostać uznane przez właściwe organy za wykonywanie działalności gospodarczej. Niewątpliwie jednak ustawodawca umożliwił przedsiębiorcom podejmowanie szeregu czynności mających na celu zabezpieczenie przedsiębiorstwa w okresie zawieszenia. 

Pewne obowiązki jednak pozostają…

Zawieszenie nie zwalnia przedsiębiorców również z obowiązków, takich jak:

  • poddanie się kontroli, na zasadach przewidzianych dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą;
  • wykonywanie wszelkich obowiązków nakazanych przepisami prawa;
  • uczestniczenie w postępowaniach sądowych, postępowaniach podatkowych i administracyjnych związanych z działalnością gospodarczą wykonywaną przed datą zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej
  • regulowanie zobowiązań powstałych przed datą zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej.

Istotnym wnioskiem, zwłaszcza w obecnej sytuacji gospodarczej jest, że w okresie zawieszenia działalności gospodarczej przedsiębiorca będący osobą fizyczną może podejmować działalność zarobkową w postaci świadczenia pracy na podstawie stosunku pracy, jak również osiągać przychody z majątku prywatnego. Instytucja zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej może zatem stanowić dla części przedsiębiorców formę „przeczekania” okresu pandemii.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook

Wstrzymanie biegu terminów procesowych – co to oznacza?

Ostatnią nowelizacją specustawy koronawirusowej wprowadzono przepisy wstrzymujące bieg terminów procesowych. W ten sposób został w istocie zatrzymany obrót prawny w naszym kraju. Co to w praktyce oznacza?

Zgodnie z przepisem art. 15zzs specustawy koronawirusowej, w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 bieg terminów procesowych i sądowych w:

  1. postępowaniach sądowych, w tym sądowoadministracyjnych,
  2. postępowaniach egzekucyjnych,
  3. postępowaniach karnych,
  4. postępowaniach karnych skarbowych,
  5. postępowaniach w sprawach o wykroczenia,
  6. postępowaniach administracyjnych,
  7. postępowaniach i kontrolach prowadzonych na podstawie ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa,
  8. kontrolach celno-skarbowych,
  9. postępowaniach w sprawach, o których mowa w art. 15f ust. 9 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 847 i 1495 oraz z 2020 r. poz. 284),
  10. innych postępowaniach prowadzonych na podstawie ustaw

– nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na ten okres.

Rodzaje terminów

Na początku należy omówić różnice pomiędzy poszczególnymi kategoriami terminów. Specustawa wymienia terminy sądowe oraz procesowe. Podział ten jest całkowicie zbędny, ponieważ każdy termin sądowy jest jednocześnie terminem procesowym. Oddziaływaniem przepisu nie są zatem objęte terminy metarialnoprawne, które występuje między innymi w prawie cywilnym. Terminy materialnoprawne to między innymi termin przedawnienia roszczeń, termin zasiedzenia nieruchomości, czy też termin na wywiedzenie skargi pauliańskiej.

Terminy procesowe, o których mowa w przepisie, można podzielić na dwie kategorie. Jedna z nich to terminy do dokonania czynności, wyznaczane przez organ procesowy. Przepis ustawy pozostawia wyznaczenie terminu uznaniu sądu (na przykład termin do wykonania określonego zobowiązania przez stronę). Taki termin to termin sądowy.

Drugą kategorią terminów procesowych są terminy ustawowe, które wynikają wprost z ustawy. Przykładem może być termin do wniesienia apelacji, zażalenia lub złożenia wniosku o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia orzeczenia. Wszystkie przywołane przeze mnie terminy wynikają z kodeksu postępowania cywilnego oraz kodeksu postępowania karnego. Sąd nie może zmienić ich długości.

Terminy ustawowe nie mogą być skracane ani przedłużane, natomiast terminy sądowe mogą zostać z ważnych przyczyn skrócone lub przedłużone, na wniosek strony zgłoszony przed upływem terminu.

Wstrzymanie biegu terminów

Wstrzymanie terminów oznacza, że strona w trakcie biegu terminu może dokonać czynności procesowej, jednak zaniechanie powyższego nie będzie wiązać się z negatywnymi konsekwencjami. Tym samym niewniesienie apelacji w terminie 14 dni od otrzymania odpisu orzeczenia z uzasadnieniem nie poskutkuje uprawomocnieniem się orzeczenia. Podobnie doręczony nakaz zapłaty nie uprawomocni się w przypadku niewniesienia sprzeciwu w terminie.

Należy mieć jednak na uwadze, że po ustaniu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego, terminy rozpoczną dalszy bieg. Specustawa nie przerywa biegu terminów procesowych, lecz jedynie je wstrzymuje. Oznacza to, że jeżeli przed dniem 31 marca 2020 r. upłynęły już przykładowo 4 dni spośród ustawowych dni 14, to po ustaniu epidemii pozostanie 10 dni na dokonanie czynności procesowej. Terminem, w którym terminy odzyskają swój bieg, będzie termin utraty mocy prawnej przez specustawę.

Jeżeli termin upłynął przed dnie 31 marca 2020 r., wówczas specustawa nie przewiduje żadnej ochrony dla osoby, która zaniechała dokonania czynności w terminie. Pomimo, że część przepisów specustawy została wprowadzona z mocą wsteczną, to w przypadku terminów procesowych ustawodawca nie zdecydował się na takie posunięcie, motywując to możliwym spowodowaniem skutków niedających się pogodzić z zasadą demokratycznego państwa prawnego. Jednocześnie, na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości został zamieszczony komunikat, zgodnie z którym jeśli z przyczyn od strony niezawinionych (np. kwarantanny) strona nie dochowała terminu procesowego, może wnosić o jego przywrócenie na podstawie art. 168 Kodeksu postępowania cywilnego. Przepis ten stanowi, że jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności procesowej bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Tak silna rekomendacja, pomimo, iż nie została przekazana za pośrednictwem aktu normatywnego, z pewnością mieć będzie realne przełożenie na sposób rozstrzygania wniosków o przywrócenie terminu przez sądy powszechne.

Sprawy pilne – pozostają w toku

Wstrzymanie rozpoczęcia i zawieszenie biegu terminów w okresie epidemii nie dotyczy terminów w rozpoznawanych przez sądy sprawach w sprawach zakwalifikowanych do spraw pilnych, wskazanych w art. 14a ust. 4 i 5 specustawy.

Sprawy pilne, w których bieg terminów nie pozostaje zmieniony, to następujące sprawy:

  1. w przedmiocie wniosków o zastosowanie, przedłużenie, zmianę i uchylenie tymczasowego aresztowania;
  2. w których jest stosowane zatrzymanie;
  3. w których orzeczono środek zabezpieczający;
  4. przesłuchania świadka w postępowaniu przygotowawczym przez sąd na podstawie art. 185a-185c albo art. 316 § 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 30 i 413), gdy podejrzany jest zatrzymany;
  5. w przedmiocie europejskiego nakazu aresztowania;
  6. w przedmiocie zarządzenia przerwy w wykonaniu kary w systemie dozoru elektronicznego;
  7. o zastosowanie i przedłużenie środka detencyjnego w postaci umieszczenia cudzoziemca w strzeżonym ośrodku, o zastosowanie lub przedłużenie wobec niego aresztu dla cudzoziemców;
  8. w których wykonywana jest kara pozbawienia wolności albo inna kara lub środek przymusu skutkujący pozbawieniem wolności, jeżeli rozstrzygnięcie sądu dotyczy zwolnienia osoby pozbawionej wolności z zakładu karnego lub aresztu śledczego albo jest niezbędne do wykonania takiej kary lub środka przymusu w tym zakładzie lub areszcie;
  9. o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką;
  10. o których mowa w ustawie z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. z 2018 r. poz. 1878 oraz z 2019 r. poz. 730 i 1690);
  11. dotyczące umieszczenia lub przedłużenia pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich;
  12. dotyczące umieszczenia małoletniego cudzoziemca w placówce opiekuńczo-wychowawczej;
  13. z zakresu postępowania wykonawczego w sprawach, o których mowa w pkt 8-12;
  14. wniosków o ustanowienie kuratora w celu reprezentowania interesów małoletnich w postępowaniu przed sądem lub innym organem w sprawach pilnych;
  15. o których mowa w ustawie z dnia 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób (Dz. U. z 2019 r. poz. 2203 oraz z 2020 r. poz. 278);
  16. przesłuchania przez sąd osoby w trybie zabezpieczenia dowodu lub co do której zachodzi obawa, że nie będzie można jej przesłuchać na rozprawie.

Postępowania egzekucyjne – pozostają w toku

W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 nie wykonuje się tytułów wykonawczych nakazujących opróżnienie lokalu mieszkalnego. Komornik nie może zatem przeprowadzić eksmisji, nie ma jednak przeszkód, aby w tym czasie wezwał dłużnika do dobrowolnego opróżnienia lokalu.

Specustawa nie wstrzymuje jednak innych czynności egzekucyjnych.

W czasie trwania epidemii komornicy sądowi realizują zatem swoje obowiązki, nie ma żadnych przeszkód procesowych do skutecznego składania wniosków o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, również po 31 marca 2020 r. Wobec utrudnień związanych z bezpośrednią wizytą w kancelariach komorniczych, rekomenduje się wybór drogi korespondencyjnej. Przypomnę, że terminem wszczęcia egzekucji jest w takiej sytuacji termin wysyłki wniosku o wszczęcie egzekucji za pośrednictwem operatora pocztowego. Komornik po wszczęciu egzekucji może zatem dokonać zajęcia określonych składników majątku dłużnika, w tym może również dokonać zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego.

Odmienne przedstawia się sytuacja w przypadku skargi na czynności komornika. Termin na jej wniesienie zostaje wstrzymany i stan ten potrwa aż do  ustania stanu epidemii, czyli do utraty mocy prawnej przez specustawę.

Przewlekłość nie występuje

W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, nie stosuje się przepisów o bezczynności organów. Organom nie wymierza się kar, grzywien ani nie zasądza się od nich sum pieniężnych na rzecz skarżących za niewydanie rozstrzygnięć w terminach określonych przepisami prawa.

Ponadto zaprzestanie czynności przez sąd nie może być późniejszą podstawą wywodzenia środków prawnych dotyczących bezczynności, przewlekłości lub naruszenia prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.

Konsekwencją daleko idących ograniczeń jest zatem uniemożliwienie stronom podnoszenia roszczeń związanych z przewlekłym prowadzeniem spraw. Obecna sytuacja jest nadzwyczajna, niemniej nie powinna ograniczać prawa obywateli do sądu. Miejmy zatem nadzieję, że pomimo czasowego „spowolnienia”, sądy nie zaprzestaną pełnić swojej funkcji.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook

SPACER ZA 30.000,00 ZŁ? – CZYLI KARY W OKRESIE PANDEMII

W jednym z poprzednich wpisów [klik] pisałam o tym, co grozi za naruszenie zasad kwarantanny przymusowej – wówczas, a było to nie tak dawno, brak było jakichkolwiek regulacji, które umożliwiałyby nakładanie kar finansowych na osoby, które naruszałyby wprowadzane przez rząd zakazy i nakazy ograniczające możliwość swobodnego poruszania się.

Gdyby jeszcze kilka dni temu w czasie spaceru zatrzymałby was Policjant i chciał ukarać mandatem moglibyście skwitować to jednym zdaniem – „nie, dziękuję, nie przyjmuje” i prawdopodobnie na tym by się skończyło. Dzisiaj wygląda to zupełnie inaczej.

1 kwietnia 2020 roku

We wtorek każdy z nas czekał z niecierpliwością na zaplanowaną konferencję Premiera i Ministra Zdrowia, na której miały zostać ogłoszone nowe zakazy i ograniczenia, które obowiązują właśnie od 1 kwietnia 2020 roku (i nie jest to niestety żart na Prima Aprilis), oprócz zakazów pojawiły się również przepisy umożliwiające nakładanie kar pieniężnych za ich naruszenie, a ich wysokość może dochodzić nawet do 30.000,00 zł.

Kto i jak?

Zgodnie z wprowadzonymi przepisami kary pieniężne wymierzane są w drodze decyzji administracyjnej przez powiatowego inspektora sanitarnego i państwowego granicznego inspektora sanitarnego, taką możliwość będzie również miał wojewoda albo minister właściwy do spraw zdrowia. W praktyce ma to wyglądać w ten sposób, że zatrzymujący nas funkcjonariusz spisuje dane lub wystawi mandat do 500 zł, a następnie kieruje wniosek o nałożenie kary do odpowiedniego organu.

Decyzja w sprawie kary jest natychmiast wykonalna, a na jej zapłatę mamy 7 dni od jej otrzymania.

Dokładne wskazanie kar za konkretne naruszenia znajdziecie w treści rozporządzenia z dnia 31 marca 2020 roku, do którego odsyłam wszystkich zainteresowanych. Ponieważ lista jest dość obszerna uznałam, że ograniczę się do tych najbardziej typowych, czy też takich, które mogą dotyczyć właśnie zwykłego spacerowicza.

Brak nakazanego odstępu

Część wprowadzonych zakazów dotyczy kwestii przemieszczania się w przestrzeni publicznej. Określona została m.in. odległość jaka musi być zachowana pomiędzy przechodniami, a także maksymalna liczba osób, która może wejść do tramwaju, czy autobusu.

Najwięcej kontrowersji budzi chyba kwestia odległości. Zgodnie z wprowadzonymi przepisami należy zachować 2 metrową odległość poruszając się po chodniku, czy stojąc w kolejce do sklepu. Zakaz ten dotyczy także osób, które na co dzień mieszkają razem i z całą pewnością w domu 2 metrowej odległości nie zachowuję (przynajmniej większość).

Za złamanie zakazów związanych z przemieszczaniem się grozi kara pieniężna od 5.000,00 do 30.000,00 zł.

Spotkania lub zgromadzenia

Rozporządzenie wprowadza zakaz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju – ograniczenie nie dotyczy osób najbliższych i nabożeństw religijnych.

Nie zostało dokładnie wskazane, co należy uznać już za spotkanie lub zgromadzenie kwalifikujące do nałożenia sankcji, będzie to zatem należało od uznania organu nakładającego karę. Można jednak przyjąć, że w najbliższym czasie odpadają wszelkiego rodzaju spotkania na piwo ze znajomymi, wypady do parku czy do lasu (o tym z resztą będzie również poniżej).

Raczej nie zostaniemy ukarani stojąc na przystanku autobusowym w grupie (nawet znajomych), albo stojąc w kolejce do sklepu, nawet jeśli będziemy rozmawiać – oczywiście, jeśli zachowana będzie 2 metrowa odległość (!).

W tym przypadku kara zaczyna się od 10.000,00 zł, górna granica wynosi natomiast 30.000,00 zł.

Parki, ogrody, bulwary

To chyba kolejny zakaz, który odbił się szerokim echem, a dotyczący zakazu korzystania z terenów zieleni, w szczególności parków, zieleńców, promenad, bulwarów ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż.

Tutaj, niestety moim zdaniem, mamy to trochę na własne życzenie… jak tylko odwołane zostały zajęcia w szkole – czego celem miało być ograniczenie przebywania w dużych grupach-  parki wypełniły się dziećmi i młodzieżą w wieku szkolnym, rodziny i znajomi organizowali grille i pikniki. Zamiast zachowywać dystans, wszyscy gromadzili się tłumnie w jednym miejscu – co z tego, że na świeżym powietrzu. Codziennie wracając z pracy mijam Park Śląski i powiem szczerze – nigdy wcześniej (w środku tygodnia) nie widziałam tak zawalonego parkingu i takiego tłumu w parku, grupki kliku i kilkunastoosobowe – żaden problem.

Zakazem objęte zostały również lasy oraz tereny zarządzane przez Lasy Państwowe.

Za złamanie nałożonych zakazów grozi kara od 5.000,00 do 30.000,00 zł.

Co istotne…

…kary można sumować, co oznacza, że łączna kara może znacznie przekroczyć 30.000,00 zł. Zwykły spacer do parku z kumplami może naruszać wszystkie 3 zakazy – odstęp, spotkanie, a do tego wszystkiego park. Prosta matematyka i dochodzimy do 90.000,00 zł.

Chciałabym zaznaczyć, że w dzisiejszym wpisie nie miałam zamiaru odnosić się do trybu, zasadności, czy konstytucyjności wprowadzonych zakazów i związanych z nimi kar. Ale niezależenie od tego, powinniśmy stosować się do nałożonych ograniczeń, szczególnie, że cena może być znacznie wyższa niż nałożona kara finansowa, najważniejsze powinno być w tym momencie zdrowie nasze i naszych najbliższych.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook

Ograniczenia egzekucji komorniczej z majątku pracodawcy

W ostatnim czasie kancelarie komornicze zalały wnioski dłużników, będących osobami fizycznymi, nieprowadzącymi działalności gospodarczej, o „wstrzymanie” egzekucji ze względu na koronawirusa. O ile takie działanie nie znajduje obecnie przekonującego uzasadnienia w kontekście osób niebędących przedsiębiorcami, o tyle ci drudzy mają teraz sporo powodów do zmartwień. Przedsiębiorcy czekają zatem z niecierpliwością na „tarczę antykryzysową”, która tworzyć ma pakiet rozwiązań prawnych, umożliwiających przetrwanie w tych trudnych warunkach gospodarczych. Tymczasem od dawna obowiązujące przepisy postępowania cywilnego przewidują mechanizmy, których celem ma być między innymi zmniejszenie dolegliwości związanych z prowadzoną z majątku przedsiębiorcy egzekucją komorniczą, zwłaszcza w relacji pomiędzy pracodawcą, a pracownikami.

Rachunek bankowy

Zajęcie rachunku bankowego przez komornika sądowego następuje z chwilą doręczenia bankowi zawiadomienia o zakazie wypłat z rachunku dłużnika. Zajęciem objęte są nie tylko środki zgromadzone na rachunku dłużnika w dniu doręczenia bankowi zawiadomienia o zakazie wypłat, lecz także środki, które znajdą się na nim po tej dacie aż do zakończenia egzekucji. Nie zawsze jednak cała zgromadzona na danym rachunku kwota podlega zajęciu. Wyjątki przewidziane między innymi w art. 890 k.p.c. oraz w przepisach pozakodeksowych.

Wynagrodzenia pracownicze

Zgodnie z art. 890 § 2 k.p.c. wynikający z zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego zakaz wypłat z tego rachunku nie dotyczy bieżących wypłat na wynagrodzenie za pracę wraz z podatkami i innymi ciężarami ustawowymido wysokości przeciętnego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” na podstawie art. 20 pkt 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1270 i 2245 oraz z 2019 r. poz. 39, 730 i 752).

Wypłata na wynagrodzenie za pracę następuje po złożeniu komornikowi odpisu listy płac lub innego wiarygodnego dowodu.

W takim przypadku bank dokonuje wypłaty wynagrodzenia za pracę do rąk dłużnika – pracodawcy. Jeżeli bank dokonuje wypłat z zajętego rachunku niezgodnie z zezwoleniem komornika, ponosi odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę.

Należy jednak mieć na uwadze, że pracownicy mogą dochodzić od pracodawcy na zasadach ogólnych należności zaległych lub przewyższających kwotę przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

Produkty lecznicze

Kolejne ograniczenie przedmiotowe egzekucji wynikające z przepisów postępowania cywilnego zostały wskazane w przepisie art. 829 pkt 7 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem nie podlegają egzekucji produkty lecznicze w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2019 r. poz. 499, 399 i 959) niezbędne do funkcjonowania podmiotu leczniczego w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej przez okres trzech miesięcy oraz niezbędne do jego funkcjonowania wyroby medyczne w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 maja 2010 r. o wyrobach medycznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 175, 447 i 534).

Przepis ten chroni zatem wszystkie niepubliczne placówki opieki zdrowotnej, które obecnie borykają się z problemem spadku przychodów, jak chociażby gabinety dentystyczne lub firmy zapewniające zabezpieczenie medyczne imprez masowych. Nie ulega również wątpliwości, że powszechny sprzeciw budziłaby egzekucja kierowana do ruchomości stanowiących wyposażenie placówek służby zdrowia.

Wyłączenia na podstawie prawa bankowego

Kolejne wyłączenia, o szerszym zasięgu, bo dotyczącym również dłużnika nieprowadzącego działalności gospodarczej, wprowadza prawo bankowe.

Zgodnie z art. 54 ust. 1 ustawy Prawo bankowe środki pieniężne znajdujące się na rachunkach oszczędnościowych, rachunkach oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz na rachunkach terminowych lokat oszczędnościowych jednej osoby, niezależnie od liczby zawartych umów, są wolne od zajęcia na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego, w każdym miesiącu kalendarzowym, w którym obowiązuje zajęcie, do wysokości 75% minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Kwota wolna od zajęcia może być wykorzystana przez posiadacza rachunku w dowolny sposób. Posiadacz może zatem przelać te środki na inny rachunek bankowy. Jednak w sytuacji, gdy z rachunku bankowego, na który dłużnik wpłaci środki jest prowadzona egzekucja, to przyjmuje się, że tak przelana kwota nie będzie już podlegała zwolnieniu od zajęcia (do wysokości limitu określonego wyżej). Wskazuje się bowiem, że jeżeli rachunek bankowy jest zajęty, a uprawniony w taki sposób zadysponował kwotą wolną od egzekucji, to dokonanie następnie wpłaty na inny rachunek powoduje, że cała wpłacona kwota objęta jest już skutkami zajęcia.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook

POSTĘPOWANIA SĄDOWE W CZASIE PANDEMII

Moja działalność zawodowa skupia się głównie na występowaniu przed sądami i organami wymiaru sprawiedliwości – nazwa bloga nie jest przypadkowa. Sporo czasu spędzam na salach sądowych, prokuraturach, czy komendach policji. Jak zapewne się domyślacie – co wnioskuje po licznych pytaniach moich klientów – koronawirus wywrócił do góry nogami działanie i funkcjonowanie wszystkich tych instytucji.

W dzisiejszym wpisie postaram się opisać – na podstawie moich obserwacji – jak wygląda aktualna sytuacja z rozprawami sądowymi, przesłuchaniami, podejmowaniem czynności przez przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, a także odpowiedzieć na najczęściej zadawane mi pytania.

Wyznaczone terminy rozpraw

Dokładnie 12 marca 2020 roku byłam na swojej ostatniej, regularnej rozprawie. Od tego dnia zaczęła się seria telefonów oraz maili informująca o tym, że terminy rozpraw – wówczas na najbliższe dwa tygodnie – zostają odwołane. Na stronach internetowych pojawiły się pierwsze informacje o ograniczeniu działalności sądów – skróconych godzinach przyjmowania interesantów, ograniczonej możliwości przeglądania akt, a także wstępu do samego budynku sądu. Okres dwóch tygodni został przedłużony do końca marca, a następnie podjęto decyzję o odwołaniu rozpraw i posiedzeń do końca kwietnia. Biorąc pod uwagę ilość spraw sądowych, ludzi przewijających się każdego dnia po korytarzach sądowych uważam, że była to decyzja jak najbardziej uzasadniona.

W tym czasie rozpatrywane będą wyłącznie sprawy określane jako „pilne”. Każdy sąd publikuje wykaz takich spraw na swojej stronie internetowej – wskazując sygnaturę oraz datę rozprawy. Co do zasady, za sprawy pilne uważa się taki, które wymagają natychmiastowego działania m.in. związanych z tymczasowym aresztowaniem (zastosowanie, przedłużenie, uchylenie),  w których stosowane jest zatrzymanie, o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką – pełny katalog spraw umieszczony jest na stronie internetowej każdego sądu, a także (po jej uchwaleniu) ustawie nazywanej „tarczą antykryzysową”. Początkowo, odbywały się również zaplanowane publikacje orzeczeń.

Zatem odpowiadając na najczęstsze z pojawiających się pytań:

Pani Mecenas, czy moja sprawa się odbędzie?

Niestety, w 99% przypadków odpowiedź będzie negatywna. Jest to trudna sytuacja szczególnie dla osób, które na termin rozprawy czekały nawet kilkanaście miesięcy. Już teraz wpływają do nas zawiadomienia o nowych terminach, które wyznaczane są na przełom września i października. Co więksi optymiści – wyznaczają rozprawy już początkiem maja. I właśnie…

Pani Mecenas, moja rozprawa jest w maju czy ona również zostanie odwołana? Czy „cała wokanda” przesunie się o te dwa miesiące, żeby zrobić miejsce odwołanym rozprawom?

Na pierwsze pytanie niestety nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi. Wydaje mi się, że absolutnie nikt nie jest w stanie przewidzieć co będzie w maju, jak rozwinie się sytuacja związana z koronawirusem. Mam nadzieję, że tak i że końcem kwietnia wszystko zacznie powoli wracać do normy.

Na drugie pytanie odpowiedź brzmi – NIE. To, że nie odbyły się marcowe oraz kwietniowe terminy nie „przesuwa kolejki”. Już wyznaczone terminy – na maj i kolejne miesiące, jeśli okres zostanie wydłużone – co do zasady odbędą się zgodnie z planem. Jak wspomniałam wyżej, już wyznaczane są terminy odwołanych rozpraw i „wskakują” one w wolne okienka, a nie zastępują już wyznaczone terminy.

A co z przesłuchaniami? Przecież miała być konfrontacja?

Tak jak sądy, prokuratury i komisariaty również znacznie ograniczyły czynności podejmowane w ramach postępowania przygotowawczego. Ale żeby była jasność – chodzi wyłącznie o czynności, w których konieczna jest obecność podejrzanych lub świadków. Przeprowadza się przesłuchana, konfrontacje, czy wizje lokalne, jedynie gdy jest to niezbędne z uwagi na charakter sprawy, albo gdyby przeprowadzenie takiej czynności nie było później możliwe.

W pozostałym zakresie wszystko działa jak dotychczas. Zbierany jest materiał dowodowy, dokonywane są zabezpieczenia i zajęcia. Akta przesyłane są do biegłych.

Nie odwołali mojego terminu, ale boje się iść do sądu/na komendę/na prokuraturę, czy mogę jakoś wnieść o przełożenie tej czynności?

Moim zdaniem, biorąc pod uwagę okoliczności, takie pytanie jest jak najbardziej uzasadnione. Dostajemy wezwanie na czynności, a wszędzie dookoła bombardują nas informacje – nie wychodź z domu, kara grzywny za bezzasadne opuszczenie swojego mieszkania. Hasło #zostańwdomu w telewizji, czy Internecie. Zakładam, że wyłącznie osoby bezpośrednio zainteresowane rozstrzygnięciem sprawy nie będą się zastanawiać, a pozostali? Pozostali mogą złożyć wniosek o odroczenie terminu czynności i z całą pewnością taki wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie, a przynajmniej brak stawiennictwa nie będzie wiązał się z przesadnie negatywnymi konsekwencjami. Szczególnie po sytuacji, która miała miejsce w jednym z katowickich sądów, gdzie okazało się, że jeden z sędziów orzekających był zakażony koronawirusem. A to prowadzi do kolejnego pytania:

Jakie środki ostrożności stosowane są w sądach/prokuraturach/na komendzie?

Tutaj nie mogę wypowiadać się ogólnie, a jednie wskazać moje spostrzeżenia odnośnie stosowanych środków w instytucjach, w których było mi dane być w czasie pandemii i zalecanej kwarantanny społecznej. A szczerze powiem – było bardzo różnie.

Sądy…

W jednym z katowickich sądów ograniczono się jedynie do pytania czy byłam niedawno za granicą, czy dobrze się czuje i czy generalnie wszyscy zdrowi. Po udzieleniu odpowiedzi bez problemu weszłam do środka. W budynku brak było środków dezynfekujących dla petentów, ale pracownicy sądu mieli rękawiczki, wydaje mi się, że mieli płyn odkażający. Ludzi było bardzo niewiele, a każdy zachowywał bezpieczną odległość. Biuro podawcze oddzielone zostało pleksią.

Komendy…

Na komendzie sytuacja trochę podobna. Najpierw pytanie od Pani za grubą szybą czy wszystko w porządku, odebranie pełnych danych, ale bez bezpośredniego przekazania dokumentu tożsamości – przyklejenie legitymacji do szyby wystarczyło, aby zweryfikować, że ja to ja. Tutaj akurat chodziła Pani i przecierała co chwilę każdą powierzchnię środkiem o ewidentnej woni alkoholu. Ja żadnego środka nie dostałam, funkcjonariusze nie nosili maseczek.

Areszty śledcze/zakłady karne…

Chyba największa kontrola miała miejsce w jednym z aresztów śledczych. Na marginesie, teraz do aresztów i zakładów karnych mogą wejść wyłącznie obrońcy. Odwiedziny – czemu nie ma się dziwić – zostały wstrzymane. I ponownie, wydaje mi się to rozsądne rozwiązanie – jeden chory więzień i już mamy wszystkich osadzonych na kwarantannie. Powstrzymanie dalszych zarażeń graniczyłoby z cudem. Ale (!) wracając do tematu – na wejściu sprawdzanie temperatury przy pomocy bezdotykowego termometru, dostępny płyn do dezynfekcji, funkcjonariusze w maseczkach, a obrońca dostaje do podpisu oświadczenie. A idąc w stronę ewidencji ciągną się za nami słowa „wchodzi Pani na własną odpowiedzialność Pani Mecenas”. Tak, wiem i proszę mi wierzyć – to nie jest tak, że ja tam strasznie chcę iść. Czasem po prostu nie ma innego wyjścia. Jak mi klienta nie chcą wypuścić, dostępu do maila nie ma to jak mam się z nim skontaktować? Niestety, moje zdolności telepatyczne nie są jeszcze na tak wysokim poziomie (jeszcze – słowo klucz).

Także wracając do odpowiedzi na pytanie jakie środki – takie sobie, ale starają się jak mogą. Czy zapewnia to poczucie bezpieczeństwa? Raczej nie. Dlatego jeśli możesz – przekładaj, przekładaj, przekładaj.

Procedowana aktualnie wspomniana już przeze mnie „tarcza antykryzysowa” zawiera również kwestie związane z funkcjonowaniem sądów w czasie pandemii. Ponieważ wciąż wprowadzane są poprawki, a część zapisów jest zmieniana, o tym co nasz ustawodawca postanowił nam zafundować napiszę, jak już będzie wersja ostateczna.

W kolejnych wpisach postaram się przybliżyć jak wygląda kwestia terminów sądowych i procesowych, wysyłania oraz doręczania pisma procesowych.

Jeżeli macie jakieś pytania, wątpliwości (mających oczywiście związek z dzisiejszym wpisie), na które chcielibyście uzyskać odpowiedź – piszcie je w komentarzach. Postaram się na nie odpowiedzieć.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook

Przepraszam, ale dzisiaj nieczynne – czyli o zamknięciu granic

Przywykliśmy do tego, że podróżując po krajach Unii Europejskiej nie musimy już – jak za dawnych lat – stać w wielogodzinnych kolejkach, żeby przekroczyć granice. Kontrola graniczna jadąc do Niemiec? Jakieś żarty. Niestety obecna sytuacja spowodowana szerzącym się rozprzestrzenianiem koronawirusa sprawiła, że kontrola – i to wzmożona kontrola – ponownie stała się konieczna.

Od 15 marca 2020r. Polska przywróciła tymczasowo kontrole granicznej państwowej do dnia 13 kwietnia 2020r. na granicy z:

  • Republiką Czeską;
  • Republiką Federalną Niemiec;
  • Republiką Litewską;
  • Republiką Słowacką;

a także w portach:

  • morskich stanowiących granicę wewnętrzną w rozumieniu kodeksu granicznego Schengen;
  • lotniczych stanowiących granicę wewnętrzną w rozumieniu kodeksu granicznego Schengen.

Nie jest to pierwszy przypadek czasowo przywróconych kontroli granicznych. Wcześniej miało to miejsce m.in. w 2012 roku w związku z organizowanymi mistrzostwami Europy w piłce nożnej UEFA,  czy też w 2016 roku z związku ze Szczytem NATO w Warszawie oraz Światowymi Dniami Młodzieży. Jest to jednak pierwszy przypadek przywrócenia kontroli niezwiązany z planowanymi ważnymi wydarzeniami. Pierwszy raz (i prawdopodobnie nie ostatni) doszło również do przedłużenia czasu trwania tymczasowych kontroli granicznych.

Układ Schengen – dla przypomnienia

Polska przystąpiła do Układu z Schengen 21 grudnia 2007. Układ z Schengen miał na celu ułatwić obywatelom państw – sygnatariuszy przemieszanie się pomiędzy granicami. Do układu Schengen przystąpiło 26 państw – 22 państwa to państwa członkowskie Unii Europejskiej oraz Islandia, Norwegia, Szwajcaria i Liechtenstein. Jak wspomniałam powyżej pozwoliło nam to na swobodne przemieszczanie się między państwami, a o kontrolach i kolejkach (co do zasady) mogliśmy zapomnieć.

Oczywiście, przewidziano możliwość wprowadzenia tymczasowej kontroli granic wewnętrznych  przypadkach, a mianowicie gdy:

– istnieje poważne zagrożenie porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego w danym państwie członkowskim na obszarze bez wewnętrznej kontroli granicznej,

– nie ma innej możliwości zabezpieczenia obszaru bez wewnętrznej kontroli granicznej (ostateczne rozwiązanie),

a także procedury jej wdrażania.

Procedura szczególna

W razie poważnego zagrożenia porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego w państwie członkowskim – państwo członkowskie może wyjątkowo i w trybie natychmiastowym przywrócić kontrolę graniczną na granicach wewnętrznych, na ograniczony okres nieprzekraczający dziesięciu dni.

Należy powiadomić o tym równocześnie odpowiednio pozostałe państwa członkowskie i Komisję oraz przekazać informacje na temat czasu i zakresu przywrócenia kontroli oraz przedstawić powody przywrócenia kontroli.

Po upływie 10 dni, w razie gdy zagrożenie utrzymuje się dalej, dane państwo członkowskie może zdecydować o przedłużeniu kontroli granicznej na granicach wewnętrznych na odnawialne okresy nie dłuższe niż 20 dni.

I właśnie ta procedura znalazła w ostatnim czasie zastosowanie…nie tylko w Polsce.

Polska nie jest jedynym państwem, które przywróciło tymczasową kontrolę na granicach

Tymczasowa kontrola granic stosownie do wyżej opisanych procedur została przywrócona zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 13 marca 2020r. w sprawie przywrócenia tymczasowo kontroli granicznej osób przekraczających granicę państwową stanowiącą granicę wewnętrzną (dalej: Rozporządzenie I) uchwalonym w oparciu o art. 17a ustawy z dnia 12 października 1990r. o ochronie granicy państwowej (dalej: Ustawa o granicach), zmienianym kilkukrotnie – ostatni raz w dniu 24 marca 2020r.

Mimo, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stoi na stanowisku, że przywrócenie kontroli granicznych na granicach wewnętrznych w celu odmowy wjazdu nie jest uznawane za odpowiedni środek zapobiegawczy (ani naprawczy), Polska nie jest jedynym państwem, w którym zostały przywrócone tymczasowe kontrole granic.

Poza Polską o tymczasowym przywróceniu kontroli na granicach notyfikowały inne państwa – Austria, Węgry, Czechy, Słowacja, Dania, Litwa, Niemcy, Estonia, Portugalia, Hiszpania, Belgia, Finlandia, Norwegia i zgodnie z ostatnimi doniesieniami – również Szwajcaria.

Jak reagują instytucje UE?

16 marca Komisja Europejska złożyła wniosek legislacyjny w sprawie tymczasowych ograniczeń – Communication from the Commission to the European Parliament, The European Council and the Council COVID-19: Temporary Restriction on Non-Essential Travel to the EU – dotyczący zamknięcia granic zewnętrznych EU na okres 30 dni, który został zatwierdzony przez wszystkie Państwa członkowskie strefy Schengen.

Dodatkowo Komisja przedstawiła wytyczne dla państw członkowskich dotyczące środków zarządzania granicami odnoszących się do zdrowia w kontekście sytuacji wyjątkowej związanej z COVID-19.

Celem jest ochrona zdrowia obywateli, zagwarantowanie odpowiedniego traktowania osobom, które są zmuszone do odbycia podróż, a także zapewnienie dostępności towarów podstawowych i usług podstawowych – w tym zalecenia dotyczące wewnętrznych przejść granicznych w ramach transeuropejskiej sieci transportowej (TEN-T) jako przejść granicznych dla „zielonych korytarzy”.

Państwa członkowskie muszą ponadto ułatwiać tranzyt obywateli UE powracających do państwa członkowskiego, którego są obywatelami lub w którym mają miejsce zamieszkania.

Polacy poza UE a utrudniony powrót do domu

Wobec przywróconych kontroli, zakazów wjazdów a także odwołanych lotów do domu, osoby pozostające obecnie poza granicami kraju, które chciałyby wrócić – mają bardzo utrudnione zadanie. W Polsce została wprowadzona akcja rządu oraz PLL Lot – #lotdodomu, inne państwa członkowskie UE również organizują wsparcie dla swoich obywateli.

Najbardziej problematyczny wydaje się jednak powrót do domu z państw trzecich. Należy pamiętać, że podczas podróży zagranicznych, w kryzysowych sytuacjach jak ta, można liczyć zawsze na opiekę konsularną.

W przypadku, gdy znajdujemy się w państwie nienależącym do Unii Europejskiej, w którym nie ma polskiej ambasady czy konsulatu, jako obywatele UE mamy prawo do pomocy konsularnej ze strony przedstawicielstw innych państw członkowskich Unii Europejskiej.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook

CO GROZI ZA ZŁAMANIE KWARANTANNY DOMOWEJ?

Coraz więcej osób w całej Polsce poddawanych jest (a w najbliższej przyszłości będzie) kwarantannie domowej w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Liczba potwierdzonych przypadków wciąż rośnie, a co za tym idzie zwiększa się liczba osób poddawanych przymusowej kwarantannie. Kto może być poddany kwarantannie? Czego nie robić i o czym pamiętać? I wreszcie – co grozi za złamanie kwarantanny? O tym w dzisiejszym wpisie.

Kto może być poddany kwarantannie?

Sanepid może nakazać poddanie się kwarantannie domowej osobom, które:

  • miały w ciągu ostatnich 14 – dni kontakt z osobami u których podejrzewa się lub stwierdzono zakażenie koronawirusem,
  • pracowały w placówce, w której leczono zakażonych pacjentów lub odwiedzały osoby znajdujące się w takich placówkach,
  • które w ciągu ostatnich dni były za granicą.

Jak pisałam powyżej kwarantannę nakłada państwowy powiatowy lub graniczny inspektor jako decyzję administracyjną – w porozumieniu z lekarzem. Dla wracających z zagranicy – poza pewnymi wyjątkami – jest ona obowiązkowa.

Kwarantanna nakładana jest co do zasady na okres 14 dni. Okres ten może zostać skrócony wyłącznie (!) decyzją inspekcji sanitarnej np. w przypadku gdy przeprowadzone badanie na koronawirusa da wynik negatywny.

Czego nie robić i o czym pamiętać?

Po pierwsze, a co powinno wydawać się oczywiste, nie należy wchodzić z domu. Spacer z psem, wyprawa po bułki, czy inne sprawunki – nie wchodzi w grę. Jedzenie powinno być dostarczane pod drzwi (zgodnie z zapowiedzią ministra zdrowia w przypadku osób samotnych obowiązek ten spoczywa na wojewodzie), a o opiekę nad czworonożnym pupilem najlepiej poprosić rodzinę lub przyjaciół. Dygresja osobista – zwierzaki nie przenoszą wirusa, nie porzucajcie swoich podopiecznych.

Po drugie, należy ograniczyć kontakt z innymi osobami. W miarę możliwości należy odizolować się od innych członków gospodarstwa domowego – nie używać przedmiotów wspólnie z domownikami (naczynia, ręczniki), należy codziennie myć o dezynfekować często dotykane powierzchnie (krany, klamki).

Po trzecie, należy udzielać inspekcji sanitarnej informacji o stanie zdrowia. W praktyce polega to na tym, że należy mierzyć dwa razy dziennie temperaturę, obserwować czy nie występują dodatkowe objawy, a jeśli tak – natychmiast zawiadomić sanepid.

Niestety, dotychczasowe doświadczenia pokazują, że nie każdy stosuje się do podstawowego założenia kwarantanny – jakim jest zakaz wychodzenia z domu. Pamiętajcie, że Policja sprawdza czy osoba objęta kwarantanną rzeczywiście nie opuszcza miejsca zamieszkania. Wiem, że ciągłe przebywanie w domu może być frustrujące, ale pamiętaj – tu nie chodzi tylko o ciebie, ale o wszystkie osoby, które możesz zarazić.

Co grozi za złamanie kwarantanny?

Jak zapewne wiecie – bo znajduje się to na każdym dostępnym plakacie – za nieprzestrzeganie kwarantanny grozi mandat karny w wysokości nawet 30.000,00 zł. Niestety, początkowa kara w wysokości 5.000,00 zł okazała się niewystarczająca, aby zmusić osoby stanowiące potencjalne zagrożenie do pozostania w domu.

Poza karą grzywny nie można zapomnieć o potencjalnej odpowiedzialności karnej za własną bezmyślność, bo jak inaczej nazwać świadome narażanie innych na zarażenie? W grę wchodzi odpowiedzialność na podstawie art. 161 § 2 k.k., a także 165 k.k.

Pierwszy ze wspomnianych przepisów mówi o narażeniu człowieka na zarażenie, a dokładnie – kto wiedząc, że jest dotknięty m.in. chorobą zakaźną lub ciężką chorobą realnie zagrażającą życiu, naraża bezpośrednio inną osobą na zarażenie taką chorobą podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Drugi z przywołanych przepisów dotyczy sprowadzenia stanów powszechnie niebezpiecznych dla życia lub zdrowia wielu osób. Do koronawirusa odnosić się będzie dokładnie §1 pkt a mówiący o powodowaniu zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenie się choroby zakaźnej. Tutaj ustawodawca wprowadza znacznie surowszą karę – pozbawienie wolności nawet do 8 lat.

Jak widzicie kary za łamanie zasad kwarantanny są bardzo dotkliwe i mogą doprowadzić do znacznie dłuższej izolacji niż nakazane 14 dni.  

Pomimo wszystko, pamiętajcie o jeszcze jednej i chyba najważniejszej konsekwencji złamania zasad kwarantanny – wychodząc z domu narażacie osoby zdrowe na zachorowanie oraz dalsze rozprzestrzenianie się wirusa (!!!) czego wszelkimi sposobami powinniśmy starać się uniknąć.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook

Wprowadzenie do treści aktu notarialnego nieprawdziwych oświadczeń jako przestępstwo wyłudzenia poświadczenia nieprawdy

Kto wyłudza poświadczenie nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Tak stanowi przepis art. 272 k.k. W orzecznictwie sądów spornym jest, czy tego przestępstwa można się dopuścić również w kancelarii notarialnej.

Czym jest wyłudzenie poświadczenia nieprawdy?

Przedmiotem ochrony przestępstwa wyłudzenia podstępem poświadczenia nieprawdy jest wiarygodność dokumentów. Strona przedmiotowa tego przestępstwa polega na wyłudzeniu poświadczenia nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu. Zachowanie sprawcy polega na podjęciu podstępnych zabiegów, które zmierzają do wyłudzenia poświadczenia nieprawdy. Dla bytu przestępstwa konieczne jest, aby wystawiający dokument nie zdawał sobie sprawy, że poświadcza nieprawdę.

Notariusz, w zakresie swoich uprawnień, działa jako osoba zaufania publicznego, korzystając z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym, więc w teorii może być podmiotem podstępnie wprowadzonym w błąd. Rozbieżności dotyczą natomiast interpretacji pojęcia „podstępu”, z jakim musimy mieć do czynienia, jeżeli dany czyn ma zostać zakwalifikowany jako przestępstwo z art. 272 k.k.

Rozbieżne stanowiska

Zgodnie z często przywoływanym orzeczeniem Sądu Najwyższego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 04 stycznia 2005 r.) akt notarialny, który zawiera nieprawdziwe oświadczenia stron co do okoliczności mających istotne znaczenie z punktu widzenia przeprowadzanej czynności, stanowi wyłudzenie potwierdzenia nieprawdy – co najmniej w odniesieniu do sytuacji, gdy ważność czynności zależy od zachowania formy notarialnej.

Mając na względzie takie rozumienie znamion przestępstwa wyłudzenia poświadczenia nieprawdy, przedłożenie pełnomocnictwa i nieprawdziwe oświadczenie, że nie zostało ono odwołane, stanowi podstępnie wprowadził notariusza w błąd, bowiem w konsekwencji tego doszło do sporządzenia aktu notarialnego np. sprzedaży nieruchomości. Mamy wówczas do czynienia z przestępstwem z art. 271 k.k.

Fałszywe informowanie notariusza to nie przestępstwo?

Stanowisko to spotkało się jednak z szeregiem przeciwnych poglądów. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 kwietnia 2011 r. (II KK 267/10) wskazał, że dla wypełnienia znamion strony przedmiotowej występku z art. 272 k.k. nie wystarcza złożenie nieprawdziwego oświadczenia, gdyż nie stanowi ono podstępnego zabiegu. Sąd Rejonowy Wrocław- Śródmieście w wyroku z dnia 17 lutego 2014 r.(V K 981/11) wskazał ponadto, że samo fałszywe informowanie notariusza nie jest jeszcze przestępstwem.

Jak się zatem okazuje nie każdy sposób działania może wypełniać znamię „podstępnego wprowadzenia w błąd”. Podkreśla się, że niezbędne jest tutaj działanie polegające na dążeniu do utrudnienia odkrycia prawdy. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 czerwca 2013 r. (II AKz 371/13) wskazał, że na skrytość zachowania sprawcy działającego z zamiarem podstępnego wprowadzenia w błąd wskazuje leksykalne znaczenie słowa „podstępne”, jako działania skrytego, mającego na celu zmylenie kogoś lub oszukanie kogoś. W kontekście tych rozważań za trafny należy uznać pogląd, że „podstępne wprowadzenie w błąd”, to kwalifikowana forma „wprowadzenia w błąd”, polegająca na działaniach przebiegłych, których wykrycie wymaga uwagi wychodzącej ponad miarę przeciętną”.

Notariusz to nie strona umowy

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 maja 2009 r. (III CZP 21/09) wskazał jednak na inny problem.  W ocenie Sądu Najwyższego strony zawierające umowę składają oświadczenia woli sobie, a nie notariuszowi. W związku z tym strony zawierające umowę w formie aktu notarialnego nie wprowadzają w błąd notariusza, gdyż notariusz nie jest stroną umowy, którą sporządza, co wyklucza kwalifikację z art. 272 k.k.

Tak duża rozbieżność poglądów nakazuje przyjąć, że ostateczne rozstrzygnięcie zależeć będzie zawsze od okoliczności konkretnego przypadku.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook