Zmiany w obronie koniecznej, czyli amerykanizacja polskich przepisów

Oglądając amerykańskie filmy i seriale zapewne bardzo często spotykaliście się z sytuacją, kiedy właściciel nieruchomości bez mrugnięcia okiem strzela do osób, które bez zezwolenia wchodzą na jego działkę – scena, kiedy mężczyzna z dubeltówki strzela do przechodnia pojawia się nie tylko w kryminałach, ale również w slapstickowych komediach. W Stanach takie działanie było jak najbardziej zgodne z prawem, w Polsce – do niedawna – byłoby to nie do pomyślenia.

Czytaj dalej Zmiany w obronie koniecznej, czyli amerykanizacja polskich przepisów

POKRZYWDZONY W POSTĘPOWANIU PRZYGOTOWAWCZYM

Ostatnim razem (klik) pisałam o tym jak powinna zachować się osoba, która była świadkiem przestępstwa. W innym wpisie (klik) Jurand poruszał kwestię oskarżyciela posiłkowego.

Tym razem krótki przewodnik dla osób, które same padły ofiarą przestępstwa i chcą już od samego początku dopilnować, aby sprawcę spotkała odpowiednia kara – czyli jakie prawa przysługują pokrzywdzonemu od chwili samego zdarzenia do momentu sporządzenia aktu oskarżenia.

Czytaj dalej POKRZYWDZONY W POSTĘPOWANIU PRZYGOTOWAWCZYM

Halo, Policja. Chciałam zgłosić przestępstwo…

Czy zdarzyło Ci się kiedyś być świadkiem popełnienia przez kogoś jakiegoś przestępstwa? Zapewne większość osób w pierwszej chwili odpowie, że nie. Jednak w niewielu przypadkach będzie to prawda, chyba, że pierwszym skojarzeniem będzie coś spektakularnego, jak kradzież samochodu w stylu „60 sekund” albo wyrwanie staruszce torebki na ulicy rodem z slapstickowej komedii.

Ale jeśli odpowiedź była twierdząca – czy powiedziałeś o tym komuś? Nie? W niektórych przypadkach powinieneś…

Czytaj dalej Halo, Policja. Chciałam zgłosić przestępstwo…

Przyjemny powrót do szkoły – warsztaty na temat Cyberprzestępczości

W ubiegłym tygodniu, po raz kolejny, miałam okazję  wcielić się w rolę nauczyciela (no dobra, wiem, że do nauczyciela jest mi jeszcze bardzo daleko) w II LO im. Czesława Miłosza w Jaworznie**. Ponieważ nigdy nie rozważałam takiej ścieżki kariery była to bardzo miła przygoda, mam nadzieje, że nie tylko dla mnie, ale również dla uczniów, dla których miałam przyjemność prowadzić zajęcia.

Czytaj dalej Przyjemny powrót do szkoły – warsztaty na temat Cyberprzestępczości

Żądam satysfakcji, Pan mnie obraża!

** wpis inspirowany prawdziwymi wydarzeniami **

Jakiś czas temu trafił do mnie klient ze sprawą rodzinną – opieka nad dziećmi. Już słysząc, z czym klient przychodzi, wiedziałam, że sprawa nie będzie prosta. Z reguły w tego typu sprawach górę biorą emocje, a zwaśnieni rodzice gotowi są na wszystko, szczególnie na publiczne wywlekanie wszelkich brudów na światło dzienne. Ale w dzisiejszym wpisie nie o tym.

Sprawa trafiła do sądu i – jak się można spodziewać – strony nie były skłonne do porozumienia, rozpoczęła się zatem wojna. I jak to bywa na wojnie, nie obyło się bez rannych, a rykoszet może trafić nawet w pełnomocnika.

Kiedy po ostatnim posiedzeniu, na którym wniosek mojego klienta został uwzględniony – jeszcze na sali sądowej, zwróciłam się do uczestniczki postępowania z prośbą o przekazanie ojcu dokumentów dzieci, usłyszałam: „Nigdy ich nie oddam, ty stara p^&**”. A wszystko słyszeli klient, sąd i protokolantka…

Czytaj dalej Żądam satysfakcji, Pan mnie obraża!

Skazanie a zakaz pełnienia funkcji w organach spółek handlowych

Jak już wcześniej pisałam [klik] postępowania sądowe z reguły trwają bardzo, bardzo długo. W przypadku wielowątkowych spraw karnych postępowanie do wydania wyroku przez sąd I instancji może trwać kilka, a nawet kilkanaście lat. „Najdłuższa sprawa” jaka do mnie trafiła obejmuje zarzuty za rok 2001 – sprawa dotyczy karuzeli finansowej, obrotu fikcyjnymi fakturami ! Akt oskarżenia trafił do sądu w 2011 roku, od tego czasu sprawa powoli kula się do przodu. Do przesłuchania tysiące świadków, konieczność przeprowadzenia opinii biegłych…generalnie sporo tego i nic nie wskazuje na to, żeby sprawa miała się szybko skończyć.

Czytaj dalej Skazanie a zakaz pełnienia funkcji w organach spółek handlowych

Ta lodówka kłamie, Wysoki Sądzie!

Jakiś czas temu przyszedł do mnie klient. Na pierwszy rzut oka myślę sobie hmmm… mogą z nim być problemy. Siaty załadowane masą papierów, wycinki z gazet, kodeksy itd. Sprawa błaha, bo dotyczyła mandatu za przejście na czerwonym świetle, a klient szykuje się jak na wojnę. On twierdzi było zielone, policjanci – nie, bo czerwone. W końcu zapytałam, czy ktoś mógł widzieć, jak było, czy ma jakichś świadków, kogoś kogo można przesłuchać? Na co Pan odpowiedział „Chce przesłuchać sygnalizator!!” Z pełnym profesjonalizmem i miną pokerzysty odpowiedziałam, że chyba nie będzie to możliwe. Dzisiaj nie jestem już tego taka pewna…

Czytaj dalej Ta lodówka kłamie, Wysoki Sądzie!

Przedawnienie a postępowanie egzekucyjne

Podczas naszego ostatniego szkolenia z zakresu windykacji poruszaliśmy kwestię przedawnienia roszczenia już na etapie postępowania egzekucyjnego. Ponieważ pojawiły się w związku z tym liczne pytania i wątpliwości, uznałam, że może warto pochylić się  nad tym zagadnieniem.

Czytaj dalej Przedawnienie a postępowanie egzekucyjne

Do więzienia za nielegalnego Windowsa?

Kto z nas nie korzysta z komputera na co dzień – ręka do góry! Nikt się nie zgłasza? Nie ma co się dziwić. Nawet jeżeli w „czasie wolnym” staramy się oderwać od monitora, w pracy nie ma za bardzo wyboru (oczywiście są wyjątki, ale to nie do nich kierowany jest dzisiejszy wpis).

Każda firma, niezależnie od profilu, ma u siebie przynajmniej jeden komputer. A jeżeli jest komputer, to jest i oprogramowanie. A jak wiadomo – za oprogramowanie trzeba zapłacić. Trzeba, ale nie każdy to robi! W dzisiejszym wpisie chciałabym wam przybliżyć, z jakimi konsekwencjami dla przedsiębiorcy może wiązać się korzystanie w ramach działalności z nielegalnego oprogramowania. Niestety, w przeciwieństwie do zwykłego Jana Kowalskiego, przedsiębiorca rzadko może liczyć na „łagodniejsze” potraktowanie go przez sąd.

Czytaj dalej Do więzienia za nielegalnego Windowsa?

Czy spółka może „trafić za kratki”? Cz. 4

OD TEORII DO PRAKTYKI ! CZY WARTO WALCZYĆ?

Po zarzuceniu was teorią (cz. 1, cz. 2, cz. 3) nadszedł czas na moje prywatne przemyślenia w tym temacie. Czy warto walczyć, jeżeli grozi mi niewielka grzywna? Jeśli nie – jakie mogą być tego konsekwencje.

Czytaj dalej Czy spółka może „trafić za kratki”? Cz. 4