POSTĘPOWANIA SĄDOWE W CZASIE PANDEMII

Moja działalność zawodowa skupia się głównie na występowaniu przed sądami i organami wymiaru sprawiedliwości – nazwa bloga nie jest przypadkowa. Sporo czasu spędzam na salach sądowych, prokuraturach, czy komendach policji. Jak zapewne się domyślacie – co wnioskuje po licznych pytaniach moich klientów – koronawirus wywrócił do góry nogami działanie i funkcjonowanie wszystkich tych instytucji.

W dzisiejszym wpisie postaram się opisać – na podstawie moich obserwacji – jak wygląda aktualna sytuacja z rozprawami sądowymi, przesłuchaniami, podejmowaniem czynności przez przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, a także odpowiedzieć na najczęściej zadawane mi pytania.

Wyznaczone terminy rozpraw

Dokładnie 12 marca 2020 roku byłam na swojej ostatniej, regularnej rozprawie. Od tego dnia zaczęła się seria telefonów oraz maili informująca o tym, że terminy rozpraw – wówczas na najbliższe dwa tygodnie – zostają odwołane. Na stronach internetowych pojawiły się pierwsze informacje o ograniczeniu działalności sądów – skróconych godzinach przyjmowania interesantów, ograniczonej możliwości przeglądania akt, a także wstępu do samego budynku sądu. Okres dwóch tygodni został przedłużony do końca marca, a następnie podjęto decyzję o odwołaniu rozpraw i posiedzeń do końca kwietnia. Biorąc pod uwagę ilość spraw sądowych, ludzi przewijających się każdego dnia po korytarzach sądowych uważam, że była to decyzja jak najbardziej uzasadniona.

W tym czasie rozpatrywane będą wyłącznie sprawy określane jako „pilne”. Każdy sąd publikuje wykaz takich spraw na swojej stronie internetowej – wskazując sygnaturę oraz datę rozprawy. Co do zasady, za sprawy pilne uważa się taki, które wymagają natychmiastowego działania m.in. związanych z tymczasowym aresztowaniem (zastosowanie, przedłużenie, uchylenie),  w których stosowane jest zatrzymanie, o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką – pełny katalog spraw umieszczony jest na stronie internetowej każdego sądu, a także (po jej uchwaleniu) ustawie nazywanej „tarczą antykryzysową”. Początkowo, odbywały się również zaplanowane publikacje orzeczeń.

Zatem odpowiadając na najczęstsze z pojawiających się pytań:

Pani Mecenas, czy moja sprawa się odbędzie?

Niestety, w 99% przypadków odpowiedź będzie negatywna. Jest to trudna sytuacja szczególnie dla osób, które na termin rozprawy czekały nawet kilkanaście miesięcy. Już teraz wpływają do nas zawiadomienia o nowych terminach, które wyznaczane są na przełom września i października. Co więksi optymiści – wyznaczają rozprawy już początkiem maja. I właśnie…

Pani Mecenas, moja rozprawa jest w maju czy ona również zostanie odwołana? Czy „cała wokanda” przesunie się o te dwa miesiące, żeby zrobić miejsce odwołanym rozprawom?

Na pierwsze pytanie niestety nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi. Wydaje mi się, że absolutnie nikt nie jest w stanie przewidzieć co będzie w maju, jak rozwinie się sytuacja związana z koronawirusem. Mam nadzieję, że tak i że końcem kwietnia wszystko zacznie powoli wracać do normy.

Na drugie pytanie odpowiedź brzmi – NIE. To, że nie odbyły się marcowe oraz kwietniowe terminy nie „przesuwa kolejki”. Już wyznaczone terminy – na maj i kolejne miesiące, jeśli okres zostanie wydłużone – co do zasady odbędą się zgodnie z planem. Jak wspomniałam wyżej, już wyznaczane są terminy odwołanych rozpraw i „wskakują” one w wolne okienka, a nie zastępują już wyznaczone terminy.

A co z przesłuchaniami? Przecież miała być konfrontacja?

Tak jak sądy, prokuratury i komisariaty również znacznie ograniczyły czynności podejmowane w ramach postępowania przygotowawczego. Ale żeby była jasność – chodzi wyłącznie o czynności, w których konieczna jest obecność podejrzanych lub świadków. Przeprowadza się przesłuchana, konfrontacje, czy wizje lokalne, jedynie gdy jest to niezbędne z uwagi na charakter sprawy, albo gdyby przeprowadzenie takiej czynności nie było później możliwe.

W pozostałym zakresie wszystko działa jak dotychczas. Zbierany jest materiał dowodowy, dokonywane są zabezpieczenia i zajęcia. Akta przesyłane są do biegłych.

Nie odwołali mojego terminu, ale boje się iść do sądu/na komendę/na prokuraturę, czy mogę jakoś wnieść o przełożenie tej czynności?

Moim zdaniem, biorąc pod uwagę okoliczności, takie pytanie jest jak najbardziej uzasadnione. Dostajemy wezwanie na czynności, a wszędzie dookoła bombardują nas informacje – nie wychodź z domu, kara grzywny za bezzasadne opuszczenie swojego mieszkania. Hasło #zostańwdomu w telewizji, czy Internecie. Zakładam, że wyłącznie osoby bezpośrednio zainteresowane rozstrzygnięciem sprawy nie będą się zastanawiać, a pozostali? Pozostali mogą złożyć wniosek o odroczenie terminu czynności i z całą pewnością taki wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie, a przynajmniej brak stawiennictwa nie będzie wiązał się z przesadnie negatywnymi konsekwencjami. Szczególnie po sytuacji, która miała miejsce w jednym z katowickich sądów, gdzie okazało się, że jeden z sędziów orzekających był zakażony koronawirusem. A to prowadzi do kolejnego pytania:

Jakie środki ostrożności stosowane są w sądach/prokuraturach/na komendzie?

Tutaj nie mogę wypowiadać się ogólnie, a jednie wskazać moje spostrzeżenia odnośnie stosowanych środków w instytucjach, w których było mi dane być w czasie pandemii i zalecanej kwarantanny społecznej. A szczerze powiem – było bardzo różnie.

Sądy…

W jednym z katowickich sądów ograniczono się jedynie do pytania czy byłam niedawno za granicą, czy dobrze się czuje i czy generalnie wszyscy zdrowi. Po udzieleniu odpowiedzi bez problemu weszłam do środka. W budynku brak było środków dezynfekujących dla petentów, ale pracownicy sądu mieli rękawiczki, wydaje mi się, że mieli płyn odkażający. Ludzi było bardzo niewiele, a każdy zachowywał bezpieczną odległość. Biuro podawcze oddzielone zostało pleksią.

Komendy…

Na komendzie sytuacja trochę podobna. Najpierw pytanie od Pani za grubą szybą czy wszystko w porządku, odebranie pełnych danych, ale bez bezpośredniego przekazania dokumentu tożsamości – przyklejenie legitymacji do szyby wystarczyło, aby zweryfikować, że ja to ja. Tutaj akurat chodziła Pani i przecierała co chwilę każdą powierzchnię środkiem o ewidentnej woni alkoholu. Ja żadnego środka nie dostałam, funkcjonariusze nie nosili maseczek.

Areszty śledcze/zakłady karne…

Chyba największa kontrola miała miejsce w jednym z aresztów śledczych. Na marginesie, teraz do aresztów i zakładów karnych mogą wejść wyłącznie obrońcy. Odwiedziny – czemu nie ma się dziwić – zostały wstrzymane. I ponownie, wydaje mi się to rozsądne rozwiązanie – jeden chory więzień i już mamy wszystkich osadzonych na kwarantannie. Powstrzymanie dalszych zarażeń graniczyłoby z cudem. Ale (!) wracając do tematu – na wejściu sprawdzanie temperatury przy pomocy bezdotykowego termometru, dostępny płyn do dezynfekcji, funkcjonariusze w maseczkach, a obrońca dostaje do podpisu oświadczenie. A idąc w stronę ewidencji ciągną się za nami słowa „wchodzi Pani na własną odpowiedzialność Pani Mecenas”. Tak, wiem i proszę mi wierzyć – to nie jest tak, że ja tam strasznie chcę iść. Czasem po prostu nie ma innego wyjścia. Jak mi klienta nie chcą wypuścić, dostępu do maila nie ma to jak mam się z nim skontaktować? Niestety, moje zdolności telepatyczne nie są jeszcze na tak wysokim poziomie (jeszcze – słowo klucz).

Także wracając do odpowiedzi na pytanie jakie środki – takie sobie, ale starają się jak mogą. Czy zapewnia to poczucie bezpieczeństwa? Raczej nie. Dlatego jeśli możesz – przekładaj, przekładaj, przekładaj.

Procedowana aktualnie wspomniana już przeze mnie „tarcza antykryzysowa” zawiera również kwestie związane z funkcjonowaniem sądów w czasie pandemii. Ponieważ wciąż wprowadzane są poprawki, a część zapisów jest zmieniana, o tym co nasz ustawodawca postanowił nam zafundować napiszę, jak już będzie wersja ostateczna.

W kolejnych wpisach postaram się przybliżyć jak wygląda kwestia terminów sądowych i procesowych, wysyłania oraz doręczania pisma procesowych.

Jeżeli macie jakieś pytania, wątpliwości (mających oczywiście związek z dzisiejszym wpisie), na które chcielibyście uzyskać odpowiedź – piszcie je w komentarzach. Postaram się na nie odpowiedzieć.

CO GROZI ZA ZŁAMANIE KWARANTANNY DOMOWEJ?

Coraz więcej osób w całej Polsce poddawanych jest (a w najbliższej przyszłości będzie) kwarantannie domowej w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Liczba potwierdzonych przypadków wciąż rośnie, a co za tym idzie zwiększa się liczba osób poddawanych przymusowej kwarantannie. Kto może być poddany kwarantannie? Czego nie robić i o czym pamiętać? I wreszcie – co grozi za złamanie kwarantanny? O tym w dzisiejszym wpisie.

Kto może być poddany kwarantannie?

Sanepid może nakazać poddanie się kwarantannie domowej osobom, które:

  • miały w ciągu ostatnich 14 – dni kontakt z osobami u których podejrzewa się lub stwierdzono zakażenie koronawirusem,
  • pracowały w placówce, w której leczono zakażonych pacjentów lub odwiedzały osoby znajdujące się w takich placówkach,
  • które w ciągu ostatnich dni były za granicą.

Jak pisałam powyżej kwarantannę nakłada państwowy powiatowy lub graniczny inspektor jako decyzję administracyjną – w porozumieniu z lekarzem. Dla wracających z zagranicy – poza pewnymi wyjątkami – jest ona obowiązkowa.

Kwarantanna nakładana jest co do zasady na okres 14 dni. Okres ten może zostać skrócony wyłącznie (!) decyzją inspekcji sanitarnej np. w przypadku gdy przeprowadzone badanie na koronawirusa da wynik negatywny.

Czego nie robić i o czym pamiętać?

Po pierwsze, a co powinno wydawać się oczywiste, nie należy wchodzić z domu. Spacer z psem, wyprawa po bułki, czy inne sprawunki – nie wchodzi w grę. Jedzenie powinno być dostarczane pod drzwi (zgodnie z zapowiedzią ministra zdrowia w przypadku osób samotnych obowiązek ten spoczywa na wojewodzie), a o opiekę nad czworonożnym pupilem najlepiej poprosić rodzinę lub przyjaciół. Dygresja osobista – zwierzaki nie przenoszą wirusa, nie porzucajcie swoich podopiecznych.

Po drugie, należy ograniczyć kontakt z innymi osobami. W miarę możliwości należy odizolować się od innych członków gospodarstwa domowego – nie używać przedmiotów wspólnie z domownikami (naczynia, ręczniki), należy codziennie myć o dezynfekować często dotykane powierzchnie (krany, klamki).

Po trzecie, należy udzielać inspekcji sanitarnej informacji o stanie zdrowia. W praktyce polega to na tym, że należy mierzyć dwa razy dziennie temperaturę, obserwować czy nie występują dodatkowe objawy, a jeśli tak – natychmiast zawiadomić sanepid.

Niestety, dotychczasowe doświadczenia pokazują, że nie każdy stosuje się do podstawowego założenia kwarantanny – jakim jest zakaz wychodzenia z domu. Pamiętajcie, że Policja sprawdza czy osoba objęta kwarantanną rzeczywiście nie opuszcza miejsca zamieszkania. Wiem, że ciągłe przebywanie w domu może być frustrujące, ale pamiętaj – tu nie chodzi tylko o ciebie, ale o wszystkie osoby, które możesz zarazić.

Co grozi za złamanie kwarantanny?

Jak zapewne wiecie – bo znajduje się to na każdym dostępnym plakacie – za nieprzestrzeganie kwarantanny grozi mandat karny w wysokości nawet 30.000,00 zł. Niestety, początkowa kara w wysokości 5.000,00 zł okazała się niewystarczająca, aby zmusić osoby stanowiące potencjalne zagrożenie do pozostania w domu.

Poza karą grzywny nie można zapomnieć o potencjalnej odpowiedzialności karnej za własną bezmyślność, bo jak inaczej nazwać świadome narażanie innych na zarażenie? W grę wchodzi odpowiedzialność na podstawie art. 161 § 2 k.k., a także 165 k.k.

Pierwszy ze wspomnianych przepisów mówi o narażeniu człowieka na zarażenie, a dokładnie – kto wiedząc, że jest dotknięty m.in. chorobą zakaźną lub ciężką chorobą realnie zagrażającą życiu, naraża bezpośrednio inną osobą na zarażenie taką chorobą podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Drugi z przywołanych przepisów dotyczy sprowadzenia stanów powszechnie niebezpiecznych dla życia lub zdrowia wielu osób. Do koronawirusa odnosić się będzie dokładnie §1 pkt a mówiący o powodowaniu zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenie się choroby zakaźnej. Tutaj ustawodawca wprowadza znacznie surowszą karę – pozbawienie wolności nawet do 8 lat.

Jak widzicie kary za łamanie zasad kwarantanny są bardzo dotkliwe i mogą doprowadzić do znacznie dłuższej izolacji niż nakazane 14 dni.  

Pomimo wszystko, pamiętajcie o jeszcze jednej i chyba najważniejszej konsekwencji złamania zasad kwarantanny – wychodząc z domu narażacie osoby zdrowe na zachorowanie oraz dalsze rozprzestrzenianie się wirusa (!!!) czego wszelkimi sposobami powinniśmy starać się uniknąć.

Ta kara jest za wysoka!

Kara umowna jest jednym ze sposobów zabezpieczenia prawidłowego wykonania umów, często stosowanym zwłaszcza w umowach między przedsiębiorcami. Zdarza się jednak, że jej wysokość – mimo zgodnego określenia jej przez strony w umowie na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy – jest zbyt wysoka w stosunku do niewykonanej części umowy. Czy można jakoś zmniejszyć wysokość tej kary?

Czytaj dalej Ta kara jest za wysoka!

Blokada alkoholowa, czyli możliwość wcześniejszego powrotu za kierownicę

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, wyrok skazujący za jazdę w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu w organizmie) wiąże się z orzeczeniem co najmniej trzyletniego zakazu prowadzenia pojazdów. Prawo stwarza jednak możliwość wcześniejszego powrotu „za kółko”, w postaci umożliwienia prowadzenia pojazdów wyposażonych w tak zwaną blokadę alkoholową. Kto i w jakim trybie może się o nią ubiegać?

Czytaj dalej Blokada alkoholowa, czyli możliwość wcześniejszego powrotu za kierownicę

Zmiana formy wykonywania kary ograniczenia wolności – czy to możliwe?

Dla wielu pracujących osób ta kara jest gorsza niż najbardziej dotkliwa grzywna. Konieczność wykonywania nieodpłatnych prac na cele społeczne, czyli jedna z form wykonywania kary ograniczenia wolności, dla wielu osób stanowi poważny problem, trudny do pogodzenia z obowiązkami zawodowymi oraz rodzinnymi. Czy można jakoś zmienić formę wykonywania tej kary?

Czytaj dalej Zmiana formy wykonywania kary ograniczenia wolności – czy to możliwe?

Zmiany w obronie koniecznej, czyli amerykanizacja polskich przepisów

Oglądając amerykańskie filmy i seriale zapewne bardzo często spotykaliście się z sytuacją, kiedy właściciel nieruchomości bez mrugnięcia okiem strzela do osób, które bez zezwolenia wchodzą na jego działkę – scena, kiedy mężczyzna z dubeltówki strzela do przechodnia pojawia się nie tylko w kryminałach, ale również w slapstickowych komediach. W Stanach takie działanie było jak najbardziej zgodne z prawem, w Polsce – do niedawna – byłoby to nie do pomyślenia.

Czytaj dalej Zmiany w obronie koniecznej, czyli amerykanizacja polskich przepisów

POKRZYWDZONY W POSTĘPOWANIU PRZYGOTOWAWCZYM

Ostatnim razem (klik) pisałam o tym jak powinna zachować się osoba, która była świadkiem przestępstwa. W innym wpisie (klik) Jurand poruszał kwestię oskarżyciela posiłkowego.

Tym razem krótki przewodnik dla osób, które same padły ofiarą przestępstwa i chcą już od samego początku dopilnować, aby sprawcę spotkała odpowiednia kara – czyli jakie prawa przysługują pokrzywdzonemu od chwili samego zdarzenia do momentu sporządzenia aktu oskarżenia.

Czytaj dalej POKRZYWDZONY W POSTĘPOWANIU PRZYGOTOWAWCZYM

Halo, Policja. Chciałam zgłosić przestępstwo…

Czy zdarzyło Ci się kiedyś być świadkiem popełnienia przez kogoś jakiegoś przestępstwa? Zapewne większość osób w pierwszej chwili odpowie, że nie. Jednak w niewielu przypadkach będzie to prawda, chyba, że pierwszym skojarzeniem będzie coś spektakularnego, jak kradzież samochodu w stylu „60 sekund” albo wyrwanie staruszce torebki na ulicy rodem z slapstickowej komedii.

Ale jeśli odpowiedź była twierdząca – czy powiedziałeś o tym komuś? Nie? W niektórych przypadkach powinieneś…

Czytaj dalej Halo, Policja. Chciałam zgłosić przestępstwo…

Przyjemny powrót do szkoły – warsztaty na temat Cyberprzestępczości

W ubiegłym tygodniu, po raz kolejny, miałam okazję  wcielić się w rolę nauczyciela (no dobra, wiem, że do nauczyciela jest mi jeszcze bardzo daleko) w II LO im. Czesława Miłosza w Jaworznie**. Ponieważ nigdy nie rozważałam takiej ścieżki kariery była to bardzo miła przygoda, mam nadzieje, że nie tylko dla mnie, ale również dla uczniów, dla których miałam przyjemność prowadzić zajęcia.

Czytaj dalej Przyjemny powrót do szkoły – warsztaty na temat Cyberprzestępczości

Żądam satysfakcji, Pan mnie obraża!

** wpis inspirowany prawdziwymi wydarzeniami **

Jakiś czas temu trafił do mnie klient ze sprawą rodzinną – opieka nad dziećmi. Już słysząc, z czym klient przychodzi, wiedziałam, że sprawa nie będzie prosta. Z reguły w tego typu sprawach górę biorą emocje, a zwaśnieni rodzice gotowi są na wszystko, szczególnie na publiczne wywlekanie wszelkich brudów na światło dzienne. Ale w dzisiejszym wpisie nie o tym.

Sprawa trafiła do sądu i – jak się można spodziewać – strony nie były skłonne do porozumienia, rozpoczęła się zatem wojna. I jak to bywa na wojnie, nie obyło się bez rannych, a rykoszet może trafić nawet w pełnomocnika.

Kiedy po ostatnim posiedzeniu, na którym wniosek mojego klienta został uwzględniony – jeszcze na sali sądowej, zwróciłam się do uczestniczki postępowania z prośbą o przekazanie ojcu dokumentów dzieci, usłyszałam: „Nigdy ich nie oddam, ty stara p^&**”. A wszystko słyszeli klient, sąd i protokolantka…

Czytaj dalej Żądam satysfakcji, Pan mnie obraża!