Zmiany w postępowaniu sądowym w Tarczy 3.0.

Po blisko dwóch miesiącach zatrzymania pracy w sądach powszechnych, wkrótce również i tam przyjdzie długo wyczekiwane odmrożenie.

Przywrócenie terminów sądowych

Najważniejszą zmianą w nowej specustawie koronawirusowej (a ściślej ustawie z dnia 15 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2) jest przywrócenie biegu terminów procesowych. Terminy w postępowaniach, w których bieg nie rozpoczął się w związku z trwającą epidemią, rozpocząć mają bieg po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie ustawy zmieniającej. Natomiast terminy w postępowaniach, których bieg uległ zawieszeniu, biegnąć będą dalej po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie ustawy.

Okres vactio legis, który trwać będzie jedynie 7 dni, może z łatwością umknąć sporej części uczestników postępowań sądowych. Tarcza 3.0. została ogłoszona 15 maja 2020 r., natomiast weszła w życie w dniu następującym po dniu ogłoszenia. Terminy procesowe odżyły zatem 23 maja 2020 r. i od tej daty rozpoczęły swój bieg, lub biegną dalej, jeżeli zostały przerwane w dniu 31 marca 2020 r.

Ponadto z dniem wejścia w życie specustawy rozpoczął się bieg przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa, przestępstwa i wykroczenia skarbowe oraz w sprawach o wykroczenia (okres przedawnienia nie rozpoczynał się w okresie trwania epidemii).

Zdalne rozprawy

Zgodnie z nowym art. 15zzs specustawy koronawirusowej, w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich, rozprawę lub posiedzenie jawne przeprowadza się co do zasady przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, z tym że osoby w nich uczestniczące nie muszą przebywać w budynku sądu. Wyjątkowo możliwe jest przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego bez użycia powyższych urządzeń, jeżeli nie wywoła to nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w nim uczestniczących.

Przewodniczący będzie mógł zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, zaś przeprowadzenie wymaganych przez ustawę rozprawy lub posiedzenia jawnego mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w nich uczestniczących i gdy nie będzie można przeprowadzić ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Dodatkowym wymogiem będzie, aby żadna ze stron nie sprzeciwiła się przeprowadzeniu posiedzenia niejawnego w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia ich o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne.

Jeżeli ze względu na szczególne okoliczności prezes sądu tak zarządzi, członkowie składu, z wyjątkiem przewodniczącego i referenta sprawy, mogą brać udział w posiedzeniu za pomocą środków komunikacji elektronicznej, z wyjątkiem posiedzenia, na którym dochodzi do zamknięcia rozprawy

Posiedzenia niejawne po przeprowadzeniu postępowania dowodowego

Zgodnie z nowymi zasadami, jeżeli w sprawie postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w całości, sąd będzie mógł zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie na posiedzeniu niejawnym, po uprzednim odebraniu od stron lub uczestników postępowania stanowisk na piśmie.

Co istotne, specustawa przyzwala również na wydawanie orzeczeń na posiedzeniach niejawnych po wniesieniu apelacji w sprawach, które zawisły przed sądem w czasie sprzed obszernej nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego z dnia 07 listopada 2019 r. Wyjątkiem będzie sytuacja, gdy sąd uzna za konieczne przeprowadzenie rozprawy, jak również gdy strona wnosiła o jej przeprowadzenie lub o przeprowadzenie niepodlegającego pominięciu dowodu z zeznań świadków lub przesłuchania stron.

Wniosek o przeprowadzenie rozprawy, będzie można złożyć w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne.

Zalecenia GIS dla funkcjonowania sądów

Sprawą oczywistą jest, że w sądzie przebywać mogą tylko osoby zdrowe, bez objawów, które mogłyby wskazywać na zakażenie koronawirusem. W budynku sądu nie mogą również przebywać osoby przebywające z osobą objętą kwarantanną lub izolacją w warunkach domowych, lub sami nią objęci. Osoby postronne nie powinny przebywać na sali rozpraw, zgodnie z zaleceniami na salę rozpraw nie powinno przynosić się zbędnych przedmiotów.

Zaleca się korzystanie z własnych długopisów, a jeżeli to konieczne również z własnych komputerów, tabletów, nie można bowiem pożyczać przedmiotów innych osób. Osoby znajdujące się w sądzie mogą opuścić budynek podczas przerwy, jeżeli zapewniona jest przestrzeń pozwalająca na zachowanie dystansu społecznego.

Czekając na wejście na salę powinno się zachować odstęp minimum 2 metry oraz mieć osłonięte usta i nos. Na rozprawę mogą wejść wyłącznie osoby z osłoną na usta i nos. Osłonę można zdjąć, jeżeli takie zarządzenie wyda przewodniczący. Obowiązek zasłaniania nosa i ust winien być przestrzegany na terenie całego obiektu, jednak jeżeli jest to niemożliwe należy zachować odpowiednią odległość. Wchodząc na salę rozpraw należy zdezynfekować ręce albo założyć rękawiczki. Odpowiednie preparaty zapewni sąd.

Sale sądowe będą regularnie wietrzone, przed rozprawą jak również nie rzadziej niż co godzinę w trakcie rozprawy. Nie zaleca się używania klimatyzacji. Pomiędzy osobami siedzącymi winien zostać zachowany dystans 2 metrów, a w  przypadku trudności w spełnieniu tego warunku należy maksymalnie zmniejszyć liczbę osób znajdujących się na Sali.

Pisma wnoszone elektronicznie?

Możliwość składania przez strony postępowania pism w postaci elektronicznej jest od dawna wyczekiwanym rozwiązaniem. Pomysł taki znalazł się w pierwotnym tekście projektu specustawy, jednak finalnie nie znalazł się w wersji uchwalonej przez Sejm.

Projektodawca zaproponował, aby w celu ograniczenia potrzeby wychodzenia z domu uczestników postępowania sądowego do niezbędnego minimum, wprowadzić możliwość wnoszenia pism przy użyciu platformy ePUAP.

W przypadku skorzystania z tej formy komunikacji z sądem, pismo miało być uznane za wniesione z dniem wpływu pisma do elektronicznej skrzynki podawczej sądu. Do pism i załączników wnoszonych drogą elektroniczną, odpisów dla pozostałych uczestników postępowania sądowego nie dołączałoby się. W takim przypadku, jeżeli nie pozostałe strony nie stosowałyby środków komunikacji elektronicznej, odpisy w formie wydruków lub płyty DVD sporządzać miał odpłatnie sąd.

Dodatkowo, celem przyspieszenia postępowania w sprawach pilnych i ograniczenia potrzeby wychodzenia z domu np. do urzędów pocztowych, zaproponowano możliwość dokonywania doręczeń przez ePUAP, portal informacyjny sądów powszechnych oraz podany przez adresata w piśmie procesowym adres poczty elektronicznej przeznaczony do doręczeń.

Niestety, te rozwiązania nie znalazły się w Tarczy 3.0.

Spełnienie spornego świadczenia w czasie pandemii – z jakiego rozwiązania skorzystać?

Obecnie sądy funkcjonują w bardzo ograniczonym zakresie. Terminy procesowe nie biegną, korespondencja sądowa najczęściej nie jest w ogóle wysyłana. Gdy epidemia się skończy, odżyją wszystkie zawisłe w sądach sprawy. Roszczenia wierzycieli będą większe o kwotę należnych odsetek za opóźnienie, a w zależności od postanowień zawartych umów, dłużnicy zobligowani będą do zapłaty kar umownych. W gąszczu kryzysowych rozwiązań nie znalazło się jednak żadne, które wstrzymałoby naliczanie odsetek za opóźnienie bądź czasowo wstrzymałoby działanie postanowień umownych, represyjnych względem pozostającego w zwłoce dłużnika. Co zrobić w takiej sytuacji?

Świadczenie z zastrzeżeniem zwrotu

Pierwszym z możliwych rozwiązań jest skorzystanie przez jedną ze stron umowy z możliwości zaoferowania kontrahentowi świadczenia, z zastrzeżeniem jego zwrotu (art. 411 pkt 1 k.c.). Takie świadczenie może zostać zakwalifikowane jako świadczenie nienależne, przepisy prawa cywilnego przewidują co prawda niedopuszczalność zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, jednak wyjątkiem w tej sytuacji jest spełnienie świadczenia z zastrzeżeniem jego zwrotu.

Można zatem żądać zwrotu świadczenia, mimo że świadczący wiedział, że nie był zobowiązany, jeśli świadczenie nastąpiło z zastrzeżeniem jego zwrotu. Świadczenie to zostaje dokonane tylko na wypadek, jeśli okaże się, że zobowiązanie istniało. Najczęściej w takiej sytuacji świadczący nie jest pewien, czy jego zobowiązanie istnieje lub wie, że zobowiązanie nie istnieje, ale nie może w danym czasie tego udowodnić. Obecnie zamrożenie funkcjonowania sądów czyni zasadnym argument o niemożliwości udowodnienia swoich racji.

Zastrzeżenie zwrotu jest oświadczeniem woli i może być wyrażone w dowolny sposób. Warunkiem jest, aby dotarło do drugiej strony najpóźniej wraz z samym świadczeniem.

Co istotne, zastrzeżenie zwrotu musi nastąpić na wypadek braku zobowiązania, a nie na wypadek zajścia jakiegoś innego zdarzenia. Należy o tym pamiętać zastrzegając przed wierzycielem, że świadczymy tylko na określonych warunkach, to znaczy, że zastrzegamy możliwość żądania zwrotu pieniędzy, jeżeli będziemy już mogli udowodnić, że zobowiązanie nie istniało.

Świadczenie w celu uniknięcia przymusu

Podobnie przedstawia się sytuacja w związku z prowadzonymi postępowaniami egzekucyjnymi. Ogłoszenie stanu epidemii nie przerwało bowiem postępowań egzekucyjnych, komornicy sądowi nadal wykonują swoje obowiązki. W tym wypadku pomocną może okazać się instytucja świadczenia w celu uniknięcia przymusu (art. 411 pkt 1 k.c.).

Spełnienie świadczenia w sytuacji, gdy świadczący wiedział, że nie jest zobowiązany, gwarantuje możliwość odzyskania świadczenia, jeśli działanie dłużnika miało na celu uniknięcie przymusu. Przymusem może być ryzyko zajęcia majątku przez organ egzekucyjny, a następnie sprzedaży licytacyjnej składników tego majątku. Podobnie jak w przypadku opisywanego wyżej świadczenia z zastrzeżeniem zwrotu, również w tym wypadku należy zakomunikować wierzycielowi intencję przyświecającą spełnieniu świadczenia, a mianowicie chęć uniknięcia przymusu.

W tym miejscu warto wskazać na orzeczenie Sądu Najwyższego (sprawa IV CKN 1166/02), zgodnie z którym przepis art. 411 pkt 1 k.c. (a zatem dotyczący omawianego zagadnienia) ma zastosowanie także wówczas, gdy z żądaniem zwrotu nienależnego świadczenia występuje osoba, która wiedziała o braku własnego zobowiązania wobec egzekwującego wierzyciela i nie podjęła żadnych przewidzianych prawem czynności, zmierzających do ograniczenia lub uniemożliwienia kontynuowania egzekucji.

Depozyt sądowy

Do depozytu sądowego można złożyć przedmiot świadczenia, w określonych okolicznościach. Można do niego składać pieniądze, kosztowności, dokumenty oraz inne rzeczy. W przypadku pieniędzy, rolę depozytu pełni rachunek depozytowy Ministra Finansów. Ważne złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego ma takie same skutki, jak spełnienie świadczenia.

Dopuszczalność złożenia przedmiotu świadczenia przez dłużnika musi wynikać z ustawy. Zgodnie z przepisem art. 467 kodeksu cywilnego, dłużnik może złożyć przedmiot świadczenia do depozytu sądowego:

  1. jeżeli wskutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności, nie wie, kto jest wierzycielem, albo nie zna miejsca zamieszkania lub siedziby wierzyciela;
  2. jeżeli wierzyciel nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych ani przedstawiciela uprawnionego do przyjęcia świadczenia;
  3. jeżeli powstał spór, kto jest wierzycielem;
  4. jeżeli z powodu innych okoliczności dotyczących osoby wierzyciela świadczenie nie może być spełnione.

O złożeniu przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego dłużnik powinien niezwłocznie zawiadomić wierzyciela, chyba że zawiadomienie napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody. Zawiadomienie powinno nastąpić na piśmie.

W celu złożenia świadczenia do depozytu sądowego, należy złożyć wniosek w sądzie właściwym, którym jest sąd miejsca wykonania zobowiązania. Jeżeli miejsca tego nie da się ustalić, właściwy jest sąd miejsca zamieszkania wierzyciela, a gdy wierzyciel jest nieznany lub gdy nie jest znane miejsce jego zamieszkania – sąd miejsca zamieszkania dłużnika.

Złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego może być dokonane dopiero po uzyskaniu zezwolenia sądu. Wyjątkiem jest świadczenie pieniędzy – wówczas złożenie do depozytu może być dokonane przed uzyskaniem zezwolenia sądu. W takim wypadku dłużnik powinien równocześnie ze złożeniem pieniędzy zgłosić wniosek o zezwolenie na złożenie do depozytu.

We wniosku o złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego należy:

  1. określić zobowiązanie, przy wykonaniu którego składa się przedmiot;
  2. przytoczyć okoliczności uzasadniające złożenie;
  3. dokładnie oznaczyć przedmiot, który ma być złożony;
  4. wskazać osobę, której przedmiot ma być wydany, oraz warunki, pod którymi wydanie ma nastąpić.

W postępowaniu o złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego sąd nie bada prawdziwości twierdzeń zawartych we wniosku, ograniczając się do oceny, czy według przytoczonych okoliczności złożenie do depozytu jest prawnie uzasadnione.

Powyżej opisałam jedynie trzy przykładowe instytucje, z których może skorzystać osoba, chcąca uniknąć negatywnych konsekwencji zastoju, spowodowanego epidemią. Należy mieć na względzie, że pomimo obecnie panującego chaosu, w niedalekiej przyszłości czeka nas „odbicie” w praktycznych wszystkich sferach naszego życia. Warto przygotować się odpowiednio, aby to „odbicie” było możliwie bezbolesne.

Wstrzymanie biegu terminów procesowych – co to oznacza?

Ostatnią nowelizacją specustawy koronawirusowej wprowadzono przepisy wstrzymujące bieg terminów procesowych. W ten sposób został w istocie zatrzymany obrót prawny w naszym kraju. Co to w praktyce oznacza?

Zgodnie z przepisem art. 15zzs specustawy koronawirusowej, w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 bieg terminów procesowych i sądowych w:

  1. postępowaniach sądowych, w tym sądowoadministracyjnych,
  2. postępowaniach egzekucyjnych,
  3. postępowaniach karnych,
  4. postępowaniach karnych skarbowych,
  5. postępowaniach w sprawach o wykroczenia,
  6. postępowaniach administracyjnych,
  7. postępowaniach i kontrolach prowadzonych na podstawie ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa,
  8. kontrolach celno-skarbowych,
  9. postępowaniach w sprawach, o których mowa w art. 15f ust. 9 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 847 i 1495 oraz z 2020 r. poz. 284),
  10. innych postępowaniach prowadzonych na podstawie ustaw

– nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na ten okres.

Rodzaje terminów

Na początku należy omówić różnice pomiędzy poszczególnymi kategoriami terminów. Specustawa wymienia terminy sądowe oraz procesowe. Podział ten jest całkowicie zbędny, ponieważ każdy termin sądowy jest jednocześnie terminem procesowym. Oddziaływaniem przepisu nie są zatem objęte terminy metarialnoprawne, które występuje między innymi w prawie cywilnym. Terminy materialnoprawne to między innymi termin przedawnienia roszczeń, termin zasiedzenia nieruchomości, czy też termin na wywiedzenie skargi pauliańskiej.

Terminy procesowe, o których mowa w przepisie, można podzielić na dwie kategorie. Jedna z nich to terminy do dokonania czynności, wyznaczane przez organ procesowy. Przepis ustawy pozostawia wyznaczenie terminu uznaniu sądu (na przykład termin do wykonania określonego zobowiązania przez stronę). Taki termin to termin sądowy.

Drugą kategorią terminów procesowych są terminy ustawowe, które wynikają wprost z ustawy. Przykładem może być termin do wniesienia apelacji, zażalenia lub złożenia wniosku o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia orzeczenia. Wszystkie przywołane przeze mnie terminy wynikają z kodeksu postępowania cywilnego oraz kodeksu postępowania karnego. Sąd nie może zmienić ich długości.

Terminy ustawowe nie mogą być skracane ani przedłużane, natomiast terminy sądowe mogą zostać z ważnych przyczyn skrócone lub przedłużone, na wniosek strony zgłoszony przed upływem terminu.

Wstrzymanie biegu terminów

Wstrzymanie terminów oznacza, że strona w trakcie biegu terminu może dokonać czynności procesowej, jednak zaniechanie powyższego nie będzie wiązać się z negatywnymi konsekwencjami. Tym samym niewniesienie apelacji w terminie 14 dni od otrzymania odpisu orzeczenia z uzasadnieniem nie poskutkuje uprawomocnieniem się orzeczenia. Podobnie doręczony nakaz zapłaty nie uprawomocni się w przypadku niewniesienia sprzeciwu w terminie.

Należy mieć jednak na uwadze, że po ustaniu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego, terminy rozpoczną dalszy bieg. Specustawa nie przerywa biegu terminów procesowych, lecz jedynie je wstrzymuje. Oznacza to, że jeżeli przed dniem 31 marca 2020 r. upłynęły już przykładowo 4 dni spośród ustawowych dni 14, to po ustaniu epidemii pozostanie 10 dni na dokonanie czynności procesowej. Terminem, w którym terminy odzyskają swój bieg, będzie termin utraty mocy prawnej przez specustawę.

Jeżeli termin upłynął przed dnie 31 marca 2020 r., wówczas specustawa nie przewiduje żadnej ochrony dla osoby, która zaniechała dokonania czynności w terminie. Pomimo, że część przepisów specustawy została wprowadzona z mocą wsteczną, to w przypadku terminów procesowych ustawodawca nie zdecydował się na takie posunięcie, motywując to możliwym spowodowaniem skutków niedających się pogodzić z zasadą demokratycznego państwa prawnego. Jednocześnie, na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości został zamieszczony komunikat, zgodnie z którym jeśli z przyczyn od strony niezawinionych (np. kwarantanny) strona nie dochowała terminu procesowego, może wnosić o jego przywrócenie na podstawie art. 168 Kodeksu postępowania cywilnego. Przepis ten stanowi, że jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności procesowej bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Tak silna rekomendacja, pomimo, iż nie została przekazana za pośrednictwem aktu normatywnego, z pewnością mieć będzie realne przełożenie na sposób rozstrzygania wniosków o przywrócenie terminu przez sądy powszechne.

Sprawy pilne – pozostają w toku

Wstrzymanie rozpoczęcia i zawieszenie biegu terminów w okresie epidemii nie dotyczy terminów w rozpoznawanych przez sądy sprawach w sprawach zakwalifikowanych do spraw pilnych, wskazanych w art. 14a ust. 4 i 5 specustawy.

Sprawy pilne, w których bieg terminów nie pozostaje zmieniony, to następujące sprawy:

  1. w przedmiocie wniosków o zastosowanie, przedłużenie, zmianę i uchylenie tymczasowego aresztowania;
  2. w których jest stosowane zatrzymanie;
  3. w których orzeczono środek zabezpieczający;
  4. przesłuchania świadka w postępowaniu przygotowawczym przez sąd na podstawie art. 185a-185c albo art. 316 § 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 30 i 413), gdy podejrzany jest zatrzymany;
  5. w przedmiocie europejskiego nakazu aresztowania;
  6. w przedmiocie zarządzenia przerwy w wykonaniu kary w systemie dozoru elektronicznego;
  7. o zastosowanie i przedłużenie środka detencyjnego w postaci umieszczenia cudzoziemca w strzeżonym ośrodku, o zastosowanie lub przedłużenie wobec niego aresztu dla cudzoziemców;
  8. w których wykonywana jest kara pozbawienia wolności albo inna kara lub środek przymusu skutkujący pozbawieniem wolności, jeżeli rozstrzygnięcie sądu dotyczy zwolnienia osoby pozbawionej wolności z zakładu karnego lub aresztu śledczego albo jest niezbędne do wykonania takiej kary lub środka przymusu w tym zakładzie lub areszcie;
  9. o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką;
  10. o których mowa w ustawie z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. z 2018 r. poz. 1878 oraz z 2019 r. poz. 730 i 1690);
  11. dotyczące umieszczenia lub przedłużenia pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich;
  12. dotyczące umieszczenia małoletniego cudzoziemca w placówce opiekuńczo-wychowawczej;
  13. z zakresu postępowania wykonawczego w sprawach, o których mowa w pkt 8-12;
  14. wniosków o ustanowienie kuratora w celu reprezentowania interesów małoletnich w postępowaniu przed sądem lub innym organem w sprawach pilnych;
  15. o których mowa w ustawie z dnia 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób (Dz. U. z 2019 r. poz. 2203 oraz z 2020 r. poz. 278);
  16. przesłuchania przez sąd osoby w trybie zabezpieczenia dowodu lub co do której zachodzi obawa, że nie będzie można jej przesłuchać na rozprawie.

Postępowania egzekucyjne – pozostają w toku

W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 nie wykonuje się tytułów wykonawczych nakazujących opróżnienie lokalu mieszkalnego. Komornik nie może zatem przeprowadzić eksmisji, nie ma jednak przeszkód, aby w tym czasie wezwał dłużnika do dobrowolnego opróżnienia lokalu.

Specustawa nie wstrzymuje jednak innych czynności egzekucyjnych.

W czasie trwania epidemii komornicy sądowi realizują zatem swoje obowiązki, nie ma żadnych przeszkód procesowych do skutecznego składania wniosków o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, również po 31 marca 2020 r. Wobec utrudnień związanych z bezpośrednią wizytą w kancelariach komorniczych, rekomenduje się wybór drogi korespondencyjnej. Przypomnę, że terminem wszczęcia egzekucji jest w takiej sytuacji termin wysyłki wniosku o wszczęcie egzekucji za pośrednictwem operatora pocztowego. Komornik po wszczęciu egzekucji może zatem dokonać zajęcia określonych składników majątku dłużnika, w tym może również dokonać zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego.

Odmienne przedstawia się sytuacja w przypadku skargi na czynności komornika. Termin na jej wniesienie zostaje wstrzymany i stan ten potrwa aż do  ustania stanu epidemii, czyli do utraty mocy prawnej przez specustawę.

Przewlekłość nie występuje

W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, nie stosuje się przepisów o bezczynności organów. Organom nie wymierza się kar, grzywien ani nie zasądza się od nich sum pieniężnych na rzecz skarżących za niewydanie rozstrzygnięć w terminach określonych przepisami prawa.

Ponadto zaprzestanie czynności przez sąd nie może być późniejszą podstawą wywodzenia środków prawnych dotyczących bezczynności, przewlekłości lub naruszenia prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.

Konsekwencją daleko idących ograniczeń jest zatem uniemożliwienie stronom podnoszenia roszczeń związanych z przewlekłym prowadzeniem spraw. Obecna sytuacja jest nadzwyczajna, niemniej nie powinna ograniczać prawa obywateli do sądu. Miejmy zatem nadzieję, że pomimo czasowego „spowolnienia”, sądy nie zaprzestaną pełnić swojej funkcji.

Ograniczenia egzekucji komorniczej z majątku pracodawcy

W ostatnim czasie kancelarie komornicze zalały wnioski dłużników, będących osobami fizycznymi, nieprowadzącymi działalności gospodarczej, o „wstrzymanie” egzekucji ze względu na koronawirusa. O ile takie działanie nie znajduje obecnie przekonującego uzasadnienia w kontekście osób niebędących przedsiębiorcami, o tyle ci drudzy mają teraz sporo powodów do zmartwień. Przedsiębiorcy czekają zatem z niecierpliwością na „tarczę antykryzysową”, która tworzyć ma pakiet rozwiązań prawnych, umożliwiających przetrwanie w tych trudnych warunkach gospodarczych. Tymczasem od dawna obowiązujące przepisy postępowania cywilnego przewidują mechanizmy, których celem ma być między innymi zmniejszenie dolegliwości związanych z prowadzoną z majątku przedsiębiorcy egzekucją komorniczą, zwłaszcza w relacji pomiędzy pracodawcą, a pracownikami.

Rachunek bankowy

Zajęcie rachunku bankowego przez komornika sądowego następuje z chwilą doręczenia bankowi zawiadomienia o zakazie wypłat z rachunku dłużnika. Zajęciem objęte są nie tylko środki zgromadzone na rachunku dłużnika w dniu doręczenia bankowi zawiadomienia o zakazie wypłat, lecz także środki, które znajdą się na nim po tej dacie aż do zakończenia egzekucji. Nie zawsze jednak cała zgromadzona na danym rachunku kwota podlega zajęciu. Wyjątki przewidziane między innymi w art. 890 k.p.c. oraz w przepisach pozakodeksowych.

Wynagrodzenia pracownicze

Zgodnie z art. 890 § 2 k.p.c. wynikający z zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego zakaz wypłat z tego rachunku nie dotyczy bieżących wypłat na wynagrodzenie za pracę wraz z podatkami i innymi ciężarami ustawowymido wysokości przeciętnego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” na podstawie art. 20 pkt 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1270 i 2245 oraz z 2019 r. poz. 39, 730 i 752).

Wypłata na wynagrodzenie za pracę następuje po złożeniu komornikowi odpisu listy płac lub innego wiarygodnego dowodu.

W takim przypadku bank dokonuje wypłaty wynagrodzenia za pracę do rąk dłużnika – pracodawcy. Jeżeli bank dokonuje wypłat z zajętego rachunku niezgodnie z zezwoleniem komornika, ponosi odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę.

Należy jednak mieć na uwadze, że pracownicy mogą dochodzić od pracodawcy na zasadach ogólnych należności zaległych lub przewyższających kwotę przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

Produkty lecznicze

Kolejne ograniczenie przedmiotowe egzekucji wynikające z przepisów postępowania cywilnego zostały wskazane w przepisie art. 829 pkt 7 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem nie podlegają egzekucji produkty lecznicze w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2019 r. poz. 499, 399 i 959) niezbędne do funkcjonowania podmiotu leczniczego w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej przez okres trzech miesięcy oraz niezbędne do jego funkcjonowania wyroby medyczne w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 maja 2010 r. o wyrobach medycznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 175, 447 i 534).

Przepis ten chroni zatem wszystkie niepubliczne placówki opieki zdrowotnej, które obecnie borykają się z problemem spadku przychodów, jak chociażby gabinety dentystyczne lub firmy zapewniające zabezpieczenie medyczne imprez masowych. Nie ulega również wątpliwości, że powszechny sprzeciw budziłaby egzekucja kierowana do ruchomości stanowiących wyposażenie placówek służby zdrowia.

Wyłączenia na podstawie prawa bankowego

Kolejne wyłączenia, o szerszym zasięgu, bo dotyczącym również dłużnika nieprowadzącego działalności gospodarczej, wprowadza prawo bankowe.

Zgodnie z art. 54 ust. 1 ustawy Prawo bankowe środki pieniężne znajdujące się na rachunkach oszczędnościowych, rachunkach oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz na rachunkach terminowych lokat oszczędnościowych jednej osoby, niezależnie od liczby zawartych umów, są wolne od zajęcia na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego, w każdym miesiącu kalendarzowym, w którym obowiązuje zajęcie, do wysokości 75% minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Kwota wolna od zajęcia może być wykorzystana przez posiadacza rachunku w dowolny sposób. Posiadacz może zatem przelać te środki na inny rachunek bankowy. Jednak w sytuacji, gdy z rachunku bankowego, na który dłużnik wpłaci środki jest prowadzona egzekucja, to przyjmuje się, że tak przelana kwota nie będzie już podlegała zwolnieniu od zajęcia (do wysokości limitu określonego wyżej). Wskazuje się bowiem, że jeżeli rachunek bankowy jest zajęty, a uprawniony w taki sposób zadysponował kwotą wolną od egzekucji, to dokonanie następnie wpłaty na inny rachunek powoduje, że cała wpłacona kwota objęta jest już skutkami zajęcia.

Wprowadzenie do treści aktu notarialnego nieprawdziwych oświadczeń jako przestępstwo wyłudzenia poświadczenia nieprawdy

Kto wyłudza poświadczenie nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Tak stanowi przepis art. 272 k.k. W orzecznictwie sądów spornym jest, czy tego przestępstwa można się dopuścić również w kancelarii notarialnej.

Czym jest wyłudzenie poświadczenia nieprawdy?

Przedmiotem ochrony przestępstwa wyłudzenia podstępem poświadczenia nieprawdy jest wiarygodność dokumentów. Strona przedmiotowa tego przestępstwa polega na wyłudzeniu poświadczenia nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu. Zachowanie sprawcy polega na podjęciu podstępnych zabiegów, które zmierzają do wyłudzenia poświadczenia nieprawdy. Dla bytu przestępstwa konieczne jest, aby wystawiający dokument nie zdawał sobie sprawy, że poświadcza nieprawdę.

Notariusz, w zakresie swoich uprawnień, działa jako osoba zaufania publicznego, korzystając z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym, więc w teorii może być podmiotem podstępnie wprowadzonym w błąd. Rozbieżności dotyczą natomiast interpretacji pojęcia „podstępu”, z jakim musimy mieć do czynienia, jeżeli dany czyn ma zostać zakwalifikowany jako przestępstwo z art. 272 k.k.

Rozbieżne stanowiska

Zgodnie z często przywoływanym orzeczeniem Sądu Najwyższego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 04 stycznia 2005 r.) akt notarialny, który zawiera nieprawdziwe oświadczenia stron co do okoliczności mających istotne znaczenie z punktu widzenia przeprowadzanej czynności, stanowi wyłudzenie potwierdzenia nieprawdy – co najmniej w odniesieniu do sytuacji, gdy ważność czynności zależy od zachowania formy notarialnej.

Mając na względzie takie rozumienie znamion przestępstwa wyłudzenia poświadczenia nieprawdy, przedłożenie pełnomocnictwa i nieprawdziwe oświadczenie, że nie zostało ono odwołane, stanowi podstępnie wprowadził notariusza w błąd, bowiem w konsekwencji tego doszło do sporządzenia aktu notarialnego np. sprzedaży nieruchomości. Mamy wówczas do czynienia z przestępstwem z art. 271 k.k.

Fałszywe informowanie notariusza to nie przestępstwo?

Stanowisko to spotkało się jednak z szeregiem przeciwnych poglądów. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 kwietnia 2011 r. (II KK 267/10) wskazał, że dla wypełnienia znamion strony przedmiotowej występku z art. 272 k.k. nie wystarcza złożenie nieprawdziwego oświadczenia, gdyż nie stanowi ono podstępnego zabiegu. Sąd Rejonowy Wrocław- Śródmieście w wyroku z dnia 17 lutego 2014 r.(V K 981/11) wskazał ponadto, że samo fałszywe informowanie notariusza nie jest jeszcze przestępstwem.

Jak się zatem okazuje nie każdy sposób działania może wypełniać znamię „podstępnego wprowadzenia w błąd”. Podkreśla się, że niezbędne jest tutaj działanie polegające na dążeniu do utrudnienia odkrycia prawdy. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 czerwca 2013 r. (II AKz 371/13) wskazał, że na skrytość zachowania sprawcy działającego z zamiarem podstępnego wprowadzenia w błąd wskazuje leksykalne znaczenie słowa „podstępne”, jako działania skrytego, mającego na celu zmylenie kogoś lub oszukanie kogoś. W kontekście tych rozważań za trafny należy uznać pogląd, że „podstępne wprowadzenie w błąd”, to kwalifikowana forma „wprowadzenia w błąd”, polegająca na działaniach przebiegłych, których wykrycie wymaga uwagi wychodzącej ponad miarę przeciętną”.

Notariusz to nie strona umowy

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 maja 2009 r. (III CZP 21/09) wskazał jednak na inny problem.  W ocenie Sądu Najwyższego strony zawierające umowę składają oświadczenia woli sobie, a nie notariuszowi. W związku z tym strony zawierające umowę w formie aktu notarialnego nie wprowadzają w błąd notariusza, gdyż notariusz nie jest stroną umowy, którą sporządza, co wyklucza kwalifikację z art. 272 k.k.

Tak duża rozbieżność poglądów nakazuje przyjąć, że ostateczne rozstrzygnięcie zależeć będzie zawsze od okoliczności konkretnego przypadku.

Odpowiedzialność karna notariusza

Notariusz, w zakresie swoich uprawnień, działa jako osoba zaufania publicznego, korzystając z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Przestępstwo stypizowane w art. 231 k.k. dotyczy nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Zdarza się, że jest ono przypisywane także notariuszom. Jak powinien być sformułowany zarzut stawiany notariuszowi, a w jakich sytuacjach odpowiedzialność ta nie zachodzi? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w dzisiejszym wpisie.

Artykuł mówi, że karze podlega funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Organy ścigania, przypisując ten czyn zabroniony notariuszowi wskazują często na to, że w ramach dokonanej czynności notariusz zatwierdził umowę, która dla jednej ze stron okazała się krzywdząca, wywołując szkodę, o której mowa w art. 231 k.k. Typowym przykładem może być tutaj zawarcie umowy przez osobę, co do której notariusz powinien był zakładać jej ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia przedsiębranej czynności oraz jej prawnych konsekwencji. Inny przykład to sporządzenie w formie aktu notarialnego umowy sprzedaży nieruchomości o zaniżonej cenie. Jak się okazuje, tak opisane zachowania notariusza, nawet jeżeli w rzeczywistości do nich doszło, nie zawsze będą mogły stanowić podstawą skazania.

Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że swoisty katalog praw i obowiązków zawiera w sobie ustawa z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie (dalej jako PrNot). Źródła działania polegającego na przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków są określone w normach prawnych regulujących kompetencje konkretnych funkcjonariuszy publicznych. Wymagania staranności zawodowej notariuszy są klasyfikowane w prawie notarialnym, a nie w prawie karnym. Tym samym kwalifikacja prawna czynu jakiego dopuścił się notariusz powinna uwzględniać konkretne przepisy Prawa o notariacie.

Wątpliwości notariusza

Zgodnie z art. 86 PrNot notariuszowi nie wolno dokonywać czynności notarialnej, jeżeli poweźmie wątpliwość, czy strona mająca jej dokonać ma zdolność do czynności prawnych. Zdolność do czynności prawnych jest natomiast kategorią jaką posługuje się prawo cywilne i posiadają ją osoby, które są pełnoletnie oraz nie zostały ubezwłasnowolnione. Zweryfikowanie, czy osoba stająca do aktu notarialnego spełnia powyższe warunki, należy zatem do obowiązków notariusza. Prawo notarialne nie nakłada na niego jednak obowiązku bardziej wnikliwej analizy w tym zakresie, aczkolwiek zgodnie z dominującym w orzecznictwie poglądem notariusz powinien odmówić dokonania czynności gdy ma uzasadnione wątpliwości co do tego, czy strona działa w dostatecznej świadomości.  

Przyjmując jednak szerszą wykładnię, aprobowaną wśród przedstawicieli literatury, obowiązkiem notariusza wynikającym z art. 86 PrNot jest zweryfikowanie również tego, czy składający oświadczenie woli znajduje się w stanie wyłączającym świadome lub swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli, należy wskazać na następujące spostrzeżenia. Notariusz nie dysponuje żadnymi instrumentami dowodowymi, na podstawie których mógłby stwierdzić brak ewentualnej zdolności stron do uczestniczenia w czynności notarialnej w zaprezentowanym rozumieniu tego pojęcia.  

Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 11 lipca 2013 r. (I ACa 198/13) notariusz nie jest osobą, od której z racji posiadanej wiedzy specjalistycznej wolno oczekiwać precyzyjnych ustaleń odnoszących się do stanu świadomości strony czynności notarialnej. Popełnienie w tej mierze błędu nie przekreśla zatem automatycznie jego profesjonalizmu jako notariusza.

Powyższe ukazuje zatem, jak bardzo utrudnione może stać się postawienie notariuszowi zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 231 k.k.

Sprzedaż nieruchomości poniżej wartości

W zakresie często podnoszonego zarzutu doprowadzenia przez notariusza do sprzedaży nieruchomości za zaniżoną cenę poprzez sporządzenie tak skonstruowanego aktu notarialnego, w piśmiennictwie wskazuje się na argumenty przemawiające na korzyść rejentów.

Przede wszystkim zauważyć należy, że notariusz nie „doprowadza” do zbycia nieruchomości, a jedynie wykonuje czynność, której żądają strony. Zawarcie umowy stanowi tak naprawdę czynność techniczną.

Po drugie, przepis art. 81 PrNot wskazuje co prawda, że notariusz odmówi dokonania czynności notarialnej sprzecznej z prawem. Jednak notariuszowi nie wolno ingerować w podaną przez strony cenę. Subiektywne przekonanie stron o wartości ustalonej ceny sprzedaży nie zawsze musi również rodzić u notariusza przekonanie o odmiennych zamiarach stron aniżeli stwierdzone w akcie notarialnym.

Odpowiedzialność wobec osób trzecich

Odpowiedzialność wobec osób trzecich wyprowadza się natomiast z przepisów art. 80 § 2 w zw. z art. 49 PrNot. Na podstawie tego pierwszego przepisu przy dokonywaniu czynności notarialnych notariusz jest obowiązany czuwać nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne.

Zgodnie z art. 49 PrNot notariusz ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu czynności notarialnych na zasadach określonych w kodeksie cywilnym, z uwzględnieniem szczególnej staranności, do jakiej jest obowiązany przy wykonywaniu tych czynności.

Realizując obowiązek szczególnej staranności zawodowej z art. 49, notariusz, czerpiąc wiedzę nie tylko z doświadczenia zawodowego, powinien dostosowywać swoje działania do potrzeb konkretnego zdarzenia.

Problem w tym, że wyznaczenie jednoznacznych kryteriów szczególnej staranności często nie jest możliwe. Tym samym, na potrzeby toczącego się postępowania karnego, to obowiązkiem oskarżyciela jest wykazanie, że notariusz działał z zamiarem popełnienia czynu zabronionego, na szkodę jednej ze stron czynności notarialnej.

Electronic discovery – skuteczne narzędzie w procesie dowodowym?

Dowody elektroniczne odgrywają coraz większą rolę w procesie dowodowym. Rozwój narzędzi informatycznych, które pozwalają na odzyskanie z pozoru bezpowrotnie utraconych dokumentów, sprzyja rozbudowie możliwości dowodowych stron postępowań sądowych. Na czym polega rozpoznawanie dowodów elektronicznych oraz jakie są ograniczenia z tym związane?

Dowody elektroniczne mogą być przydatne w ramach różnych postępowań – zarówno karnych, jak i cywilnych, czy administracyjnych. W procesie karnym funkcjonuje ogólna reguła nieograniczonego katalogu środków dowodowych, przepis art. 168a k.p.k. przesuwa granicę dopuszczalnych dowodów, wkraczając w sferę ich legalności. Zgodnie z tym przepisem,   dowodu nie można uznać za niedopuszczalny wyłącznie na tej podstawie, że został uzyskany z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego, z uwzględnieniem wskazanych w ustawie wyłączeń.  Kodeks postępowania cywilnego również wskazuje na najbardziej powszechne dowody, nie zamykając jednak ich katalogu. Tożsame rozwiązanie występuje w postępowaniu administracyjnym, gdzie ustawodawca w przepisie art. 75 k.p.a. wskazał, że jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem.

Należy jednak mieć na uwadze, że obecna procedura sądowa pozwala na zobowiązanie drugiej strony (przeciwnika) do przedłożenia konkretnie oznaczonych dowodów. Oznacza to, że osoba wnioskująca o takie zobowiązanie drugiej strony, powinna wskazać precyzyjnie na poszczególne dokumenty, konkretną korespondencję mailową, konkretne faktury. W przeciwnym razie, nie jest dopuszczalnym przerzucanie na drugą stronę postępowania sądowego inicjatywy w zakresie gromadzenia niekorzystnych dla niej dowodów.

Z pomocą w takich sytuacjach przychodzi właśnie proces eDiscovery. Informatyka śledcza zmierza do poszukiwania dowodów elektronicznych, w sieci istnieje ich ogromna ilość. Mianem eDiscovery określany jest proces odzyskiwania dokumentów z sieci, co jest pojęciem węższym, aniżeli pojęcie samej informatyki śledczej. Obecnie najczęstszym sposobem jest przeszukiwanie konkretnych nośników danych, celem odzyskania usuniętych plików. Niemniej jest to metoda czasochłonna i często nieefektywna. Już w niedalekiej przyszłości standardem stać ma się przeszukiwanie całych sieci informacyjnych. Uzyskiwane w ten sposób dokumenty pochodzić będą z pewnego źródła, w sieci nie sposób bowiem niczego „podmienić” ani „zamienić”. Metadane, które towarzyszą takim dowodom, jak na przykład data i czas powstania bądź przesłania dokumentu, ze względu na niemożność ingerencji w ich zawartość, powinny mieć silny walor dowodowy.

Należy przy tym podkreślić, że usunięcie bądź zniszczenie danych cyfrowych jest wysoce utrudnione, o ile użytkownik nie dysponuje specjalistycznym oprogramowaniem oraz sprzętem, pozwalającym na trwałe wyczyszczenie informacji.

Informacja elektroniczna różni się od informacji dokumentowej utrwalonej w postaci papierowej tym, że jej forma jest niezwiązana z konkretnym nośnikiem. Pozwala to na łatwiejsze magazynowanie oraz przekazywanie dużych ilości informacji, przy relatywnie niskich kosztach takich operacji.

W ramach eDiscovery można pozyskiwać teksty, wiadomości elektroniczne, bazy danych, pliki audio/video, ustalać historię przeglądanych stron, uruchamianych programów komputerowych.

Ze względu na innowacyjność procesu eDiscovery oraz potencjalną możliwość naruszenia praw osób trzecich poprzez dowolne jego wykorzystywanie, niezbędne jest stworzenie odpowiednich przepisów prawnych, regulujących tę sferę dowodzenia. W krajach anglosaskich funkcjonują już odpowiednie reżimy prawne, a ze względu na rosnącą popularność tego typu operacji również w naszym kraju, rzeczą nieodległej przyszłości jest stworzenie pakietu norm prawnych, pozwalających na jeszcze lepsze jego wykorzystanie.

Nowość w procedurze cywilnej: postępowanie przygotowawcze

Dnia 07 listopada (która to data zagościła już głęboko w świadomości prawników),  do sądów cywilnych wkroczyło postępowanie przygotowawcze. Cele, jakie przyświecały stworzeniu nowej instytucji, są znane od dawna: przyspieszenie rozpoznawania spraw przez składy orzekające, przeciwdziałanie przewlekłości postępowań sądowych, ale nade wszystko – nakłanianie stron do pojednania. Ustawodawca był tak silnie skoncentrowany na dążeniu do realizacji wskazanych celów, że przepisem prawa przyzwolił na prawa niestosowanie, w niezbędnym, aczkolwiek niesprecyzowanym dokładnie, zakresie. Brzmi precedensowo? O tym wszystkim w dzisiejszym artykule.

Postępowanie przygotowawcze regulują przepisy Działu IV – Rozdziału 2A kodeksu postępowania cywilnego. Kluczową instytucją postępowania przygotowawczego jest posiedzenie przygotowawcze. Posiedzenie to jest szczególnym rodzajem posiedzenia sądowego, podczas którego sąd prowadzi odformalizowaną rozmowę ze stronami. W toku posiedzenia przygotowawczego zachowanie szczegółowych przepisów postępowania nie jest konieczne, jeżeli przyczyni się to do osiągnięcia celów tego posiedzenia. Odformalizowanie to nie może jednak naruszać gwarancji i zasad procesowych – taka wskazówka znajduje się w uzasadnieniu projektu nowelizacji, gdzie nadmieniono ponadto, że wskazane byłoby, aby miejscem posiedzenia przygotowawczego nie była sala rozpraw. Projektodawca nie dookreślił jednak, jakie inne miejsce mogłoby realizować tę funkcję.

Dla zapewnienia skuteczności posiedzenia przygotowawczego, oświadczeń dotyczących propozycji ugodowych stron nie zamieszcza się w protokole. W tym zakresie stosuje się również art. 1834 § 3 k.p.c., w myśl którego powoływanie się na takie oświadczenia w późniejszym toku postępowania przez strony jest bezskuteczne. Sam zaś protokół z przebiegu posiedzenia jest sporządzany tylko w formie pisemnej (bez nagrywania).

Przyczyną wprowadzenia nowej regulacji miały być dotychczasowe negatywne doświadczenia z sal sądowych, które wskazywały na to, że strony postępowań, o ile nie są reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników, często są zupełnie nieprzygotowane do prowadzenia sprawy przed sądem. Nie znają podstaw prawnych, nie wiedzą jakie mogą zgłaszać dowody i kiedy powinny to zrobić.

Przeprowadzenie posiedzenia przygotowawczego jest co do zasady obligatoryjne, jednakże w sprawach, w których jego przeprowadzenie nie przyczyni się do sprawniejszego rozpoznania sprawy, przewodniczący może od razu nadać sprawie inny właściwy bieg przewidziany przez przepisy. Przewodniczący może w takiej sytuacji skierować sprawę na posiedzenie niejawne w celu wydania konkretnego postanowienia (np. o przekazaniu sprawy, o odrzuceniu pozwu, o zawieszeniu postępowania), wydania nakazu zapłaty lub może skierować sprawę do rozpoznania na rozprawie.

Podczas posiedzenia przygotowawczego, przewodniczący ustala ze stronami przedmiot sporu i wyjaśnia ich stanowiska, także w zakresie prawnych aspektów sporu. Stawiennictwo stron na posiedzeniu przygotowawczym jest co do zasady obowiązkowe, przy czym dopuszcza się ewentualny udział samego pełnomocnika strony.

Przed rozpoczęciem posiedzenia przygotowawczego powód może wnieść o jego przeprowadzenie bez swego udziału. W takim przypadku niestawiennictwo powoda lub jego pełnomocnika na posiedzeniu przygotowawczym nie prowadzi do umorzenia postępowania, plan rozprawy sporządza się bez udziału powoda, a ustalenia zawarte w planie rozprawy wiążą powoda w dalszym toku postępowania. Należy jednak mieć na uwadze, że nieusprawiedliwione niestawiennictwo powoda skutkować będzie umorzeniem postępowania, o ile stawający pozwany nie zażąda prowadzenia postępowania. Sąd rozstrzyga wówczas o kosztach jak przy cofnięciu pozwu, chyba że sprzeciwi się temu obecny na tym posiedzeniu pozwany. Jeżeli powód w terminie tygodnia od dnia doręczenia mu postanowienia o umorzeniu postępowania usprawiedliwi swe niestawiennictwo, sąd uchyli to postanowienie i nada sprawie właściwy bieg, wyznaczając termin kolejnego posiedzenia. W przypadku kolejnego nieusprawiedliwionego niestawiennictwa powoda, nie będzie już można zastosować tego przepisu.

Jeżeli natomiast pozwany nie stawi się na posiedzenie przygotowawcze, plan rozprawy sporządza się bez jego udziału. W przypadku, gdy niestawiennictwo pozwanego jest nieusprawiedliwione, sąd może go obciążyć kosztami procesu na podstawie art. 103 § 3 k.p.c.

Jeżeli strona, która stawiła się na posiedzenie przygotowawcze, nie bierze w nim udziału, plan rozprawy sporządza się bez jej udziału. Ustalenia zawarte w planie rozprawy wiążą tę stronę w dalszym toku postępowania. Taką stronę można również obciążyć kosztami procesu na podstawie art. 103 § 3 k.p.c.

Dolegliwe skutki nieuzasadnionego niestawiennictwa powoda oraz jego pełnomocnika na posiedzeniu przygotowawczym wymuszają na stronach szczególną dbałość w tym zakresie. Nietrudno sobie jednak wyobrazić sytuację, w której do umorzenia postępowania dojdzie wskutek nieprawidłowego zawiadomienia powoda lub jego pełnomocnika o terminie posiedzenia. Wówczas należy dopuścić możliwość podjęcia próby wzruszenia tak wydanego postanowienia o umorzeniu postępowania. Wskutek umorzenia postępowania nie zachodzą jakiekolwiek skutki prawne związane z wytoczeniem powództwa, jak chociażby przerwanie biegu terminu przedawnienia, dlatego kwestia ta nabiera tak szczególnej wagi.

Surowsze kary za niepłacenie podatków

Zbliża się koniec roku, ten nadchodzący przynieść może sporo zmian, odczuwalnych dla sprawców wykroczeń i przestępstw skarbowych, którzy unikają płacenia podatków.

Po pierwsze, w związku ze wzrostem płacy minimalnej do 2.600,00 zł w 2020 roku, wzrośnie wysokość kar, jakie mogą być nakładane przez organy podatkowe w związku z popełnieniem czynów zabronionych opisanych w kodeksie karnym skarbowym.

Przypomnijmy, że kwalifikacja czynu zabronionego jako przestępstwa lub wykroczenia uzależniona jest od wartości przedmiotu czynu lub kwoty uszczuplonej lub narażonej na uszczuplenie należności publicznoprawnej. Zgodnie z tym podziałem, wykroczeniem skarbowym jest czyn zabroniony opisany w ustawie w przypadku, gdy wartości te nie przekraczają pięciokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia w czasie jego popełnienia. W przypadku przekroczenia tego miernika, czyn jest określany jako przestępstwo skarbowe. Tym samym w roku 2020 granicą będzie kwota 13.000,00 zł.

Kara grzywny, jaka będzie mogła zostać nałożona za wykroczenie skarbowe wyniesie od 260,00 zł do 52.000,00 zł. Wynika to z tego, że kara grzywny za wykroczenie skarbowe jest wymierzana w granicach od jednej dziesiątej do dwudziestokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia, chyba że kodeks stanowi inaczej. Mandat karny będzie mógł natomiast wynieść maksymalnie 5.200,00 zł, wyrokiem nakazowym będzie można natomiast orzec maksymalną karę w wysokości 26.000,00 zł.

W przypadku przestępstw skarbowych, a nadchodzącym roku stawka dzienna kary grzywny będzie mogła wynieść od 86,67 zł. (1/30 minimalnego wynagrodzenia) do 34.668,00 zł. (400-krotność minimalnego wynagrodzenia). Tym samym kara grzywny, wymierzana w minimalnej wysokości 10 stawek dziennych, będzie równa co najmniej kwocie 866,70 zł, nie przekroczy natomiast kwoty 24.960.960,00 zł (najwyższa liczba stawek dziennych to 720).

Możliwe, że nadchodzący rok przyniesie bardziej rozległe zmiany, aniżeli wyłącznie wzrost wysokości kar. Ministerstwo Finansów planuje bowiem reformę całego systemu nakładania kar za unikanie płacenia podatków, projekt ustawy o  zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw oczekuje obecnie na przyjęcie przez Radę Ministrów.

Zgodnie z zapowiedziami nowelizacji kara grzywny ma być równa co najmniej uszczuplonej należności publicznoprawnej, czyli podatku niezapłaconego przez sprawców przestępstw skarbowych i wykroczeń skarbowych. Należy jednak zauważyć, że taki tryb ustalania wymiaru kary może przekroczyć maksymalne progi nakładania grzywien za przestępstwa lub wykroczenia skarbowe.

Ponadto resort planuje wprowadzić penalizację „tzw. nieumyślnego paserstwa akcyzowego”. Paserstwo akcyzowe opisuje przepis art. 65 kodeksu karnego skarbowe. Obecnie kodeks przewiduje karalność zarówno umyślnej, jak i nieumyślnej jego postaci (art. 65 § 2 k.k.s.). Zgodnie z obowiązującym brzmieniem przywołanego przepisu, kto nabywa, przechowuje, przewozi, przesyła lub przenosi wyroby akcyzowe, o których na podstawie towarzyszących okoliczności powinien i może przypuszczać, że stanowią one przedmiot czynu zabronionego lub pomaga w ich zbyciu albo te wyroby akcyzowe przyjmuje lub pomaga w ich ukryciu, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych. Powyższy opis odnosi się zatem właśnie do paserstwa nieumyślnego. Być może zatem wspomniana „penalizacja” dotyczyć ma zwiększenia wymiaru kary przewidzianej na nieumyślne paserstwo akcyzowe, na co wskazywać może dalszy kierunek zmian.

Projekt obejmuje bowiem również podwyższenie górnej granicy kary pozbawienia wolności za zbycie lub przekazanie znaków akcyzy osobie nieuprawnionej. Kolejna zapowiedź dotyczy wprowadzenia odpowiedzialności karnej skarbowej osób, które nabywały, przechowywały lub przewoziły wyroby akcyzowe pochodzące z nielegalnej produkcji. Karalne będzie również paserstwo nielegalnych (podrobionych lub przerobionych) znaków akcyzy oraz upoważnień do odbioru banderol. Przestępstw akcyzowych dotyczyć będzie spora część planowanej nowelizacji.

Czy przygotowywana przez resort nowelizacja wejdzie w życie, a wraz z nią najbardziej kontrowersyjna zmiana, zrównująca wysokość orzekanej kary grzywny z wysokością uszczuplonej należności podatkowej? Z pewnością takie rozwiązanie wymaga zmiany przepisów wyznaczających minimalne oraz maksymalne progi orzekanych grzywien, co z pewnością wydłuży ścieżkę legislacyjną aktu.

Nowy obowiązek od 07 listopada – doręczenia pism przez komornika sądowego

Dnia 07 listopada weszła w życie kolejna część przepisów rozległej nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego. Jednym z nowych obowiązków, jaki spoczął na stronie inicjującej postępowanie sądowe, będzie potrzeba powierzenia komornikowi sądowemu doręczenia pozwu lub innego pisma procesowego.

Zgodnie z nowym przepisem art. 1391 k.p.c., jeżeli pozwany, pomimo dwukrotnej awizacji przesyłki, nie odebrał pozwu lub innego pisma procesowego wywołującego potrzebę podjęcia obrony jego praw, a w sprawie nie doręczono mu wcześniej żadnego pisma i nie ma zastosowania przepis art. 139 § 2-31 przewidujący możliwe przypadki doręczenia zastępczego lub inny przepis szczególny przewidujący skutek doręczenia, sędzia przewodniczący zawiadamia o tym powoda, przesyłając mu przy tym odpis pisma dla pozwanego i zobowiązuje go do doręczenia tego pisma pozwanemu za pośrednictwem komornika.

Na doręczenie pisma za pośrednictwem komornika powód mieć będzie dwa miesiące od dnia doręczenia mu zobowiązania. W tym terminie powód winien złożyć do akt sprawy potwierdzenie doręczenia pisma pozwanemu za pośrednictwem komornika albo zwrócić pismo do sądu i wskazać aktualny adres pozwanego lub dowód, że pozwany przebywa pod adresem wskazanym w pozwie.

Po bezskutecznym upływie 2- miesięcznego terminu, sąd będzie mógł z urzędu zawiesić postępowanie.

Co zrobi komornik?

Komornik powinien dokonać doręczenia w omawianym trybie w terminie 14 dni od dnia otrzymania zlecenia, jednak jest to wyłącznie termin instrukcyjny co oznacza, że doręczenie pisma po jego upływie jest skuteczne.

Co istotne, fizycznego doręczenia korespondencji nie musi dokonywać osobiście komornik sądowy. Może to zrobić również asesor komorniczy, aplikant komorniczy lub nawet pracownik kancelarii, działający na podstawie pisemnego upoważnienia komornika.

Jeżeli adresata nie zastano przy próbie doręczenia, komornik ustala, czy adresat zamieszkuje pod wskazanym adresem. Aby to ustalić, komornik może żądać niezbędnych informacji od instytucji innych, aniżeli wymienione w art. 761 §1 pkt 1-12 k.p.c. oraz od osób nieuczestniczących w postępowaniu, a zatem, ze względu na ograniczenie źródeł osobowych, od których komornik może pozyskać informacje, komornik powinien skorzystać z tej możliwości bezpośrednio w trakcie próby doręczenia pisma. Za nieuzasadnioną odmowę udzielenia organowi egzekucyjnemu wyjaśnień lub informacji albo za udzielanie informacji lub wyjaśnień świadomie fałszywych, osoba odpowiedzialna może być na wniosek wierzyciela lub z urzędu ukarana przez komornika grzywną do dwóch tysięcy złotych.

Treść dokonanych podczas próby doręczenia korespondencji ustaleń komornik wciąga do sporządzanego protokołu.

Należy mieć na uwadze, że obowiązek doręczenia pisma bezpośrednio adresatowi wyłącza skuteczność doręczenia tego pisma domownikowi adresata albo innym osobom, choćby nawet podjęły się przekazania przesyłki adresatowi.

Jeżeli próba doręczenia okaże się bezskuteczna, a zgodnie z ustaleniami komornika adresat zamieszkuje pod podanym adresem, w oddawczej skrzynce pocztowej adresata umieszcza się zawiadomienie o podjętej próbie doręczenia wraz z informacją o możliwości odbioru pisma w kancelarii komornika wraz z pouczeniem, że należy je odebrać w terminie 14 dni od dnia umieszczenia zawiadomienia.

Jeżeli pod wskazanym adresem zastano dorosłego domownika adresata, o możliwości odbioru pisma poucza się dodatkowo tego domownika, nie można jednak pisma doręczyć domownikowi. W przypadku bezskutecznego upływu terminu do odbioru pisma, pismo uważa się za doręczone w ostatnim dniu tego terminu, a komornik zwraca pismo podmiotowi zlecającemu doręczenie, informując go o dokonanych ustaleniach oraz o dacie doręczenia.

Natomiast w sytuacji, gdy zgodnie z ustaleniami komornika adresat nie zamieszkuje pod wskazanym adresem, komornik zwraca pismo podmiotowi zlecającemu doręczenie informując go o dokonanych ustaleniach. To samo dotyczy przypadku, gdy komornikowi mimo podjęcia wymaganych czynności nie udało się ustalić, czy adresat zamieszkuje pod wskazanym adresem. W tych przypadkach komornik udziela podmiotowi zlecającemu informacji o dokonanych ustaleniach przez nadesłanie kopii protokołu.

W przypadku zwrotu przez komornika pisma, gdy próba doręczenia okaże się bezskuteczna lub gdy nie udało się ustalić, czy adresat zamieszkuje pod wskazanym adresem, podmiot zlecający może wystąpić do tego komornika z wnioskiem o podjęcie czynności zmierzających do ustalenia aktualnego adresu zamieszkania adresata. W tym celu komornik może żądać niezbędnych informacji od organów podatkowych, organów rentowych, banków, spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Wniosek o dokonanie tych czynności może być jednak skutecznie zgłoszony tylko po uprzednim podjęciu przez komornika próby doręczenia pisma oraz tylko wtedy gdy komornik ustalił, że adresat nie zamieszkuje pod wskazanym adresem albo nie jest możliwe ustalenie tej okoliczności.

Ile to kosztuje?

Opłata stała od doręczenia pism  przez komornika sądowego wynosi 60 złotych. Opłatę pobiera się za doręczenie na jeden adres oznaczonego pisma w sprawie, niezależnie od liczby adresatów tego pisma zamieszkałych pod jednym adresem oraz niezależnie od liczby podjętych prób doręczenia.  Niezależnie od ryczałtowej opłaty, komornik może również domagać się od wnioskodawcy zaliczki na poczet wydatków związanych z doręczeniem (np. koszty przejazdu komornika do innej miejscowości).

Z kolei opłata stała od wniosku o podjęcie czynności zmierzających do ustalenia aktualnego adresu zamieszkania adresata, wynosi 40 złotych.