Stan wyższej konieczności, czyli gdy (nie) popełnia się przestępstwa w imię wyższego dobra…

Jakiś czas temu (ok, dawno temu) Justyna pisała o jednej z sytuacji, gdy odpowiedzialność karna jest wyłączona tj. o obronie koniecznej [klik]. Obrona konieczna nie jest jednak jedyną sytuacją, przy zaistnieniu której nie można mówić o popełnieniu przestępstwa. Kontratypów (okoliczności wyłączających popełnienie przestępstwa) jest wiele – dziś kilka słów o stanie wyższej konieczności.

Pewnie niektórzy z czytelników bloga już o tym słyszeli, a inni się domyślali – obrona konieczna nie jest jedyną sytuacją, gdy sprawca nie popełnia przestępstwa, mimo że dokonuje czynności (np. uszkadza mienie), która teoretycznie może stanowić przestępstwo. Kolejnym przykładem takiej instytucji prawa karnego, wprost uregulowanej w Kodeksie karnym, jest stan wyższej konieczności, czyli w uproszczeniu sytuacja, gdy ratując jakieś dobro chronione prawem, poświęcamy inne dobro, albo o mniejszej wartości, albo nie wyraźnie większej, które też jest prawnie chronione.

Dobrym przykładem sytuacji stanowiącej stan wyższej konieczności jest uszkodzenie mienia (np. samochodu) celem ratowania życia ludzkiego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w polskim porządku prawnym dobra osobiste (w tym to najważniejsze, czyli życie) zasadniczo oceniane są wyżej od dóbr materialnych. Jeżeli więc straż pożarna uszkadza samochód po wypadku celem wyjęcia osoby rannej, to w stopniu oczywistym nie popełnia przestępstwa. Podobnie należy ocenić – częstą szczególnie latem – sytuację, gdy ktoś wybija szybę w samochodzie, w którym zamknięte jest dziecko, celem uratowania jego życia.

Pamiętać jednak należy, że każda sytuacja oceniana jest indywidualnie, a zagrożenie musi mieć charakter bezpośredni i nie może być innego sposobu na uniknięcie tego zagrożenia. Wracając do przykładu – jeśli zatem jest możliwość łatwego znalezienia rodzica dziecka, o czym wiadomo będzie przed wybiciem szyby, to działanie polegające na zniszczeniu szyby nie będzie uzasadnione.

Choć generalną regułą związaną ze stanem wyższej konieczności jest to, że dobro poświęcone ma przedstawiać wartość niższą od dobra ratowanego, to nie popełnia przestępstwa także ten, kto poświęca dobro, które nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego (oczywiście w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dobru chronionemu prawem). Wyjątkiem jest sytuacja, gdy osoba ratująca poświęca dobro, które ma szczególny obowiązek chronić nawet z narażeniem się na niebezpieczeństwo osobiste.

Ustawodawca miał świadomość, że granice stanu wyższej konieczności są nieostre. Mając to na względzie pamiętać należy, że nawet jeśli sąd uzna, że doszło do przekroczenia granic stanu wyższej konieczności, to sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

Nie należy zapominać, że oprócz obrony koniecznej i stanu wyższej konieczności istnieje cały szereg innych kontratypów (tj. w uproszczeniu takich sytuacji, w przypadku zaistnienia których sprawca nie popełnia przestępstwa z uwagi na określone szczególne okoliczności) – zarówno tych ustawowych, jak i pozaustawowych. Śledźcie naszego bloga – w kolejnych wpisach z pewnością je omówimy.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook
(Visited 37 times, 1 visits today)