Mandat za granicą – niemiła pamiątka z wakacji

Podróż samochodem po obcym kraju może okazać się kosztownym przedsięwzięciem nie tylko ze względu na koszty transportu, ale również na skutek nieznajomości (a czasem samego tylko nieprzestrzegania) obowiązujących tam przepisów drogowych. Może zdarzyć się, że za granicą te same zachowania na drodze, które w Polsce nie są w żaden sposób uregulowane, okażą się karalne lub obarczone o wiele wyższą karą.

Kosztowne zdjęcie z wakacji

W niektórych państwach (np. Francji) przekroczenie prędkości nawet o 1 km/h może okazać się bardzo kosztowne. Dodatkowo, w wielu krajach granica rejestracji urządzeń służących do pomiaru prędkości jest o wiele niższa niż w Polsce i wynosi zaledwie 5 km/h.  Jeśli więc nasze wykroczenie zostanie ujęte fotoradarem, mandat niemal z pewnością dotrze do właściciela pojazdu. Wynika to z faktu, że od 2014 r. na terenie całej Unii Europejskiej działa Europejski System Informacyjny o Pojazdach i Prawach Jazdy (Eucaris). Służy on do przekazywania danych właściciela pojazdu, zarejestrowanego za pomocą urządzeń kontrolujących prędkość. Za pomocą Eucaris organy zagraniczne wnioskują do Krajowego Punktu Kontaktowego działającego w ramach CEPiK (Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców) o informacje na temat pojazdu, którego kierowca popełnił wykroczenie. KPK udziela informacji elektronicznie w ciągu 7 dni. Jednak niechciane fotografie z wyjazdu mogą dotyczyć też takich przewinień, jak: rozmowa przez telefon w trakcie jazdy, przewożenie dziecka bez wymaganego fotelika, wyprzedzanie prawym pasem, czy parkowanie w niedozwolonym miejscu.

Zatrzymanie przez zagraniczny patrol

W przypadku zatrzymania na gorącym uczynku przez zagraniczne służby drogowe, zasadą jest wystawianie tzw. mandatu gotówkowego – płatnego na miejscu bezpośrednio funkcjonariuszowi, w walucie państwa, na terenie którego doszło do zatrzymania. Ma to zabezpieczyć przed unikaniem zapłaty przez osoby jedynie czasowo przebywające na terytorium danego kraju. W razie braku gotówki patrol może pozwolić na skorzystanie z pobliskiego bankomatu np. po zdeponowaniu dokumentu tożsamości, ale również odholować pojazd na policyjny parking.

W innych krajach, jak np. Szwajcaria, nieuiszczenie mandatu w terminie może uniemożliwić wyjazd z jego terytorium. Wynika to z faktu, że informacja o wykroczeniu trafia bezpośrednio do tamtejszej służby granicznej, kontrolującej przepływ osób unikających należności na rzecz państwa.

Nie polecam również podejmowania prób negocjowania z funkcjonariuszami co do wysokości ewentualnego mandatu. W szczególności w państwach zachodniej i północnej Europy gdzie takie zachowanie może spotkać się z zarzutem zamiaru przekupienia funkcjonariusza, a co za tym idzie, jeszcze poważniejszymi skutkami prawnymi.

Czy, kiedy, komu i w jakiej należy zapłacić?

Aby można było wyegzekwować zapłatę zagranicznego mandatu, konieczne jest jego zatwierdzenie przez polski sąd. Ze względu na to, że procedura ta pociąga za sobą koszty, zdarza się, że służby z innych państw, nie ścigają zagranicznych kierowców kiedy mandat opiewa na niską kwotę.

Nie zmienia to faktu, że w większości państw okres przedawnienia karalności wykroczeń drogowych wynosi od 2 do 5 lat. Tym samym, nawet jeśli po powrocie do Polski nie otrzymamy mandatu, nie oznacza to, że przy okazji najbliższej ponownej wizyty w danym kraju tamtejsze służby (np. w trakcie rutynowej kontroli drogowej) upomną się o zapłatę zaległej grzywny, i to powiększonej o odsetki za opóźnienie w jej uiszczeniu.

Świadomość i ostrożność kluczem do uniknięcia mandatu.

Chcąc więc uniknąć zbędnych kosztów związanych nieprzestrzeganiem lokalnego prawa drogowego, przed wyjazdem za granicę warto przede wszystkim zapoznać się z podstawowymi regulacjami obowiązującymi kierowców w kraju, do którego się wybieramy. Dotyczy to nie tylko zachowania limitów prędkości, ale i innych zachowań na drodze, które co prawda w Polsce nie stanowią wykroczenia, natomiast za granicą mogą spotkać się z dotkliwą karą. Przede wszystkim jednak – niezależnie jaką część świata przemierzamy samochodem, najlepszym sposobem na uniknięcie mandatu jest zachowanie szczególnej ostrożności na drodze.

Szefie, złapał mnie fotoradar…czyli kto płaci za mandat?

Jesteś pracodawcą i otrzymałeś mandat za wykroczenie popełnione przez swojego pracownika samochodem służbowym? Co w takiej sytuacji zrobić? Czy musisz zapłacić mandat? Czy wystarczy wskazać pracownika, który był kierowcą? Czy możesz nie zapłacić? Albo nie wskazać? Z pomocą przyjdą Ci trzy opisane niżej sposoby wyjścia z tej patowej sytuacji plus garść wiadomości dodatkowych.

Czytaj dalej Szefie, złapał mnie fotoradar…czyli kto płaci za mandat?