Szefie, złapał mnie fotoradar…czyli kto płaci za mandat?

Jesteś pracodawcą i otrzymałeś mandat za wykroczenie popełnione przez swojego pracownika samochodem służbowym? Co w takiej sytuacji zrobić? Czy musisz zapłacić mandat? Czy wystarczy wskazać pracownika, który był kierowcą? Czy możesz nie zapłacić? Albo nie wskazać? Z pomocą przyjdą Ci trzy opisane niżej sposoby wyjścia z tej patowej sytuacji plus garść wiadomości dodatkowych.

Sposób pierwszy – wskazujemy sprawcę

Otrzymując mandat zobowiązani jesteśmy do wskazania osoby, która danego dnia korzystała z samochodu. Jeżeli chcemy skorzystać z tego wyjścia, z pomocą przyjdzie nam ewidencja wykorzystania pojazdów. Oczywiście zdarzają się sytuacje kiedy nie jesteśmy pewni kto był kierowcą samochodu, nie posiadany ewidencji, a na zdjęciu z fotoradaru nie sposób zidentyfikować osoby na nim uwiecznionej. Zdarzają się też sytuacje, że korzystniej dla nas będzie nie wskazywać winowajcy.  Pamiętajmy jednak, że jeśli celowo nie podamy winowajcy albo minie termin na jego wskazanie narażamy się grzywnę w wysokości do 5.000 zł.

Sposób drugi – płacimy mandat

Co zrobić gdy bardziej opłacalne jest zapłacenie mandatu za pracownika? Przykładem jest okoliczność gdy samochód zostaje zatrzymany przez policję i bez zapłacenia mandatu nie będzie on dopuszczony do dalszej jazdy. Możemy zostać wtedy narażeni chociażby na opóźnienie dostawy. Zapłaćmy wtedy mandat, a z pomocą przyjdzie nam Kodeks cywilny. Zgodnie bowiem z jego regulacjami przysługuje nam roszczenie w stosunku do pracownika. Skorzystamy z instytucji bezpodstawnego wzbogacenia się i odzyskamy kwotę zapłaconego mandatu. Również i w tym przypadku przydatna będzie ewidencja wykorzystania pojazdów.

Wyjście trzecie

Trzecim sposobem na rozwiązanie problemu, z którym się mierzymy, jest odmowa wskazania kierowcy chociażby z braku możliwości ustalenia winowajcy i w związku z tym zapłata 500 zł. Plusem tego rozwiązania jest to, że nikomu nie zostaną naliczone punkty karne za wykroczenie. Co w pewnych okolicznościach… ma spore znaczenie.

Jak widać z pozoru trudny problem rozwiązać można na trzy różne sposoby i każdy z nich posiada swoje plusy. Przede wszystkim pamiętajmy o prowadzeniu ewidencji gdyż zabezpiecza ona nasze interesy. Prowadząc ją dajemy sobie możliwość swobodnego manewrowania w sytuacjach, które tylko na pozór wydają się trudne.

Na zakończenie – dwie kwestie

Po pierwsze, podstawową zasadą jest to, że wszelkie konsekwencje za naruszenia przepisów ponosi osoba, która się ich dopuściła. Nie obawiajmy się więc i nie wierzmy w plotki, że to pracodawca zobowiązany jest do zapłaty mandatu za wykroczenie popełnione przez pracownika.

Po drugie, w praktyce spotkać się można z wątpliwościami czy zapłatę mandatu za pracownika można wliczyć w koszty uzyskania przychodu. Odpowiedź na to pytanie znajduje się w ustawach: o podatku dochodowym od osób prawnych i o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zgodnie z ich brzmieniem wydatek poniesionych przez przedsiębiorcę może zostać wliczony do kosztów prowadzonej działalności gospodarczej, jeżeli został poniesiony w celu uzyskania przychodu lub zabezpieczenia jego źródła. Niestety zapłata mandatu za wykroczenie drogowe nie spełnia tych warunków, w związku z czym nie może zostać uznana za koszt uzyskania przychodu.

 

I jeszcze na koniec – prośba i dobra rada: sprawdź czy w Twoim przedsiębiorstwie prowadzona jest ewidencja wykorzystania pojazdów.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook
(Visited 10 times, 1 visits today)