Jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić rozwód inaczej niż – pozew, stres, sąd, termin, czekanie i niepewność. Dla wielu osób sama myśl o rozprawie była bardziej stresująca niż fakt rozstania.
Tymczasem pojawił się nowy projekt, który ma wprowadzić rozwiązanie znane z części krajów Europy: rozwód bez udziału sądu – w Urzędzie Stanu Cywilnego (USC).
Brzmi jak formalność do załatwienia w „okienku”? Trochę tak, ale diabeł tkwi w szczegółach i w tym, dla kogo będzie dostępna ta opcja.
Na czym ma polegać rozwód bez sądu?
Zgodnie z projektem Ministerstwa Sprawiedliwości, małżeństwo będzie można rozwiązać administracyjnie, czyli bez udziału sądu, jeżeli małżonkowie są zgodni co do rozwodu i spełnią określone warunki formalne. Rozwód ma nastąpić na skutek zgodnych oświadczeń małżonków składanych przed kierownikiem USC.
To rozwiązanie ma przede wszystkim skrócić czas całej procedury, odciążyć sądy, ograniczyć koszty u formalności w prostych, zgodnych przypadkach.
Kto będzie mógł z tego skorzystać?
Projekt przewiduje kilka twardych warunków. Rozwód przed kierownikiem USC będzie możliwy tylko wtedy, gdy łącznie zostaną spełnione następujące warunki:
- małżonkowie są zgodni co do rozwodu,
- pozostają w związku małżeńskim co najmniej 1 rok,
- nie mają wspólnych małoletnich dzieci,
- nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia,
- nie toczy się między nimi sprawa o rozwód, separację lub unieważnienie małżeństwa,
- spełnione są warunki dotyczące obywatelstwa/miejsca zamieszkania (w projekcie pojawia się wymóg związku z Polską, tj. obywatelstwo lub zamieszkanie na terenie RP).
W praktyce oznacza to, że rozwód w USC będzie dostępny wyłącznie dla par, które rozstają się spokojnie, bez sporów i kłótni, ale przede wszystkim bez kwestii dzieci do uregulowania.
Procedura ma być dwuetapowa – jak to będzie wyglądać?
Zgodnie z założeniami projektu, procedura rozwodu „w okienku” ma być podzielona na dwa etapy.
Pierwszym krokiem będzie wspólne stawienie się małżonków w Urzędzie, gdzie mają złożyć zapewnienie, że spełniają warunki umożliwiające im skorzystanie właśnie z tej ścieżki. Urząd, na podstawie dostępnych dokumentów oraz rejestrów ma dokonać weryfikacji, będzie mógł domagać się przedłożenia dodatkowych dokumentów w razie potrzeby. Jeżeli warunki nie zostaną spełnione urząd odmówi i skieruje małżonków na drogę postępowania sądowego. Jeśli weryfikacja przebiegnie pozytywnie…
…krok drugi, po upływie miesiąca (nie później niż 6 miesięcy) małżonkowie po raz kolejny będą musieli stawić się w Urzędzie, aby złożyć zgodnie oświadczenie o woli rozwiązania małżeństwa, zapewniając, że nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego.
Choć szczegóły mogą się jeszcze zmienić na etapie prac legislacyjnych, kierunek jest jasny – będzie to rozwiązanie z elementem „czasu na namysł” (stąd 2 etapy, 30 dni), a nie rozwód – instant w 5 minut.
Czy USC będzie badał winę lub szczegóły rozpadu małżeństwa?
Nie, do tego się to wszystko sprowadza. Projekt rozwodu w USC ma dotyczyć wyłącznie zgodnych przypadków, czyli takich, gdzie nie ma konfliktu i „sporu o rację”. Kierownik USC będzie weryfikował warunki formalne i przyjmował oświadczenia, ale nie będzie to typowe postępowanie dowodowe jak w sądzie. USC nie interesuje czy zupa była za słona, albo czy telewizor grał za głośno.
Czy będzie opcja, żeby się z tego wycofać?
Bardzo ważna informacja – projekt przewiduje możliwość unieważnienia rozwodu administracyjnego w określonych przypadkach.
Wśród podstaw wskazuje się m.in. sytuacje takie jak:
- ujawnienie, że małżonkowie jednak mieli wspólne małoletnie dzieci,
- działanie pod wpływem błędu, groźby lub w stanie braku świadomości.
To ma być „bezpiecznik” na wypadek nadużyć i sytuacji, w których rozwód został „przeprowadzony”, mimo że nie powinien.
Zalety rozwodu w USC
Jeśli projekt wejdzie w życie w zapowiadanym kształcie, rozwód w USC będzie świetną opcją dla osób, które nie mają dzieci, nie walczą o winę, nie chcą rozpraw, publicznego przesłuchania, a chcą po prostu formalnie zakończyć swój związek.
Największe korzyści to oczywiście mniej stresu, umówmy się – wizyta w sądzie zawsze jest stresująca, szybsza ścieżka – nawet „dogadany” rozwód w sądzie może potrwać kilka miesięcy, no i mniej formalności i – z założenia – kosztów.
Czy to już obowiązuje?
Nie, na dziś mówimy o projekcie, przyjętym na poziomie rządowym – nie oznacza to jednak, że rozwód w USC już działa, albo że stanie się to na dniach. Projekt jest procedowany i dopiero po uchwaleniu ora wejściu w życie będzie można z niego korzystać w praktyce.
Rozwód bez sądów w USC może być jedną z największych zmian w polskim prawie rodzinnym od lat. To propozycja dla małżeństw, które chcą formalnie zakończyć swój związek ale w sposób „pokojowy”, spokojny, bez procesu i wyciągania brudów na sali rozpraw. Oczywiście, nie będzie to opcja dla każdego, a wyłącznie dla konkretnych przypadków – bez dzieci i po minimum roku małżeństwa.

