Jak się przygotować do badania w OZSS? Bez paniki – da się to przejść.

Jeśli sąd skierował Was na badanie do OZSS (Opiniodawczy Zespół Sądowych Specjalistów), to prawdopodobnie już oblał Cię zimny pot, a w głowie od razu pojawiło się tysiące pytań: Czy to będzie jak egzamin? Co mam powiedzieć? Czego nie mówić? A dziecko…czy ono też będzie badane?

Spokojnie! To nie egzamin, ani przesłuchanie. Ale warto wiedzieć, jak takie badanie wygląda i jak się do niego przygotować – zwłaszcza emocjonalnie.

Po co w ogóle to badanie?

Sąd kieruje sprawę do OZSS, gdy (1) rodzice nie są w stanie sami dojść do porozumienia w kwestiach związanych z opieką nad dziećmi, (2) chce uzyskać niezależną opinię specjalistów – psychologa i pedagoga – na temat sytuacji dziecka, relacji dziecka z rodzicami, warunków opieki, kompetencji wychowawczych obojga rodziców, a przede wszystkim tego, co będzie najlepsze dla dziecka.

Nie chodzi o to, by kogoś „złapać na błędzie”, tylko by zrozumieć sytuację i wesprzeć sąd w podjęciu dobrej decyzji.

Jak się przygotować? Kilka wskazówek

(1) przyjdź spokojny (albo przynajmniej staraj się)

Wiem, wiem – łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Ale im bardziej jesteś zestresowanym, tym trudniej będzie Ci zachować spokój w relacji z dzieckiem czy też z drugą stroną. Przed badaniem warto się wyspać (serio), zająć się dzieckiem – ono wyczuwa napięcie, ale przede wszystkim – nie zaczynać spotkania od ataku na drugiego rodzica. Jeśli nie jesteś w stanie strawić byłego/byłej – skup się na dziecku, dla niego to też jest nowa sytuacja.

(2) nie ucz się „na pamięć”

To nie jest badanie, do którego jesteś w stanie przygotować się jak do matury. Ok, po Internecie lata wiele testów psychologicznych, ale zaufaj mi – oszukać ten system nie jest łatwo. W 99% przypadkach „wychodzi”, że ktoś się przygotowywał, albo co gorsze…przygotowywał dziecko, a to już jest odbierane bardzo negatywnie, tak przez badających, jak i przez sąd.

Specjaliści nie oczekują idealnych odpowiedzi, nikt z nas nie jest idealny. Oczekują autentyczności. Jeśli czegoś nie wiesz – powiedz to, jeśli dziecko sprawa trudności – nie ukrywaj tego, jeśli masz trudne emocje wobec byłego partnera – nazwij je, ale staraj się nie przerzucać na niego winy za całe zło tego świata. To nigdy nie wygląda dobrze.

(3) skup się na dziecku – nie na konflikcie

To jest bardzo ważne. OZSS nie ocenia tego, kto ma rację w konflikcie. Oni patrzą na to, czy rodzic umie postawić dziecko na pierwszym miejscu. Oddzielić dziecko od konfliktu, zapewnić mu bezpieczeństwo i stabilizację.

Zamiast: „On/ona wszystko psuje, dlatego się tu znaleźliśmy”, lepiej powiedzieć „Mamy trudne relacje, ale chcę, żeby dziecko miało kontakt z obojgiem rodziców – byle w sposób spokojny i bezpieczny”.

(4) zachowuj się naturalnie

Jeśli badanie obejmuje też obserwację dziecka (zwłaszcza maluszków), nie próbuj „reżyserować” sytuacji. Psychologowie szybko wyczują sztuczność. Baw się z dzieckiem tak, jak zwykle. Nie pokazuj, że „musisz się popisać”.

Oni w tym momencie nie oceniają Twojego stylu wychowania – tylko relację z dzieckiem i jego poczucie bezpieczeństwa.

(5) mów w swoim imieniu – nie za dziecko

Zdarza się (i to bardzo często), że rodzice próbują „opowiedzieć” co dziecko czuje lub myśli. Nie rób tego, dziecko samo będzie mogło o tym powiedzieć. Psychologowie sami wyciągną wnioski z obserwacji i rozmów – nie trzeba ich prowadzić za rękę. Ba, takie zachowanie może być oceniane negatywne, a nawet prowadzić do wniosków – po rozmowie z dzieckiem – o całkowitym braku zrozumienia dziecka.

Owszem, możesz wyrazić swoją opinię. Ale zamiast mówić „dziecko nie chce widywać drugiego rodzica, mówi, że go nie kocha”, powiedz „moim zdaniem córka lepiej czuje się w mojej obecności, szuka kontaktu, przytula się”. Pamiętaj, dziecko często mówi to co chcesz usłyszeć, niekonieczne to co rzeczywiście myśli.

(6) dokumenty – jeśli masz, weź

Czasem OZSS prosi o dokumentację, np. z przedszkola, opinię od lekarza, wcześniejsze orzeczenia. Jeśli coś takiego masz – warto to zabrać ze sobą. Ale nie przesadzaj z „teczką dowodów”. Lepiej przekazać tylko najistotniejsze rzeczy.

(7) weź coś do jedzenia – dla siebie i dla dziecka

Takie badanie potrafi trwać nawet cały dzień. Przerwy obiadowej raczej się nie spodziewaj, ale w krótkich przerwach między badaniami, np. kiedy badany jest drugi rodzic – warto coś przekąsić. Głodny człowiek – to marudny człowiek. To samo tyczy się dziecka. Zadbaj zatem o jakieś przekąski i napoje.

Czego unikać?

Jak już wskazywałam wyżej – nie obwiniaj drugiego rodzica za wszystko. Pamiętaj też, że nawet jeśli ktoś był fatalnym małżonkiem, nie oznacza to od razu, że jest też fatalnym rodzicem.

Występy rodem z Brodwayu zostaw na scenę. Występy teatralne – płacz na zawołanie, wychwalanie siebie pod niebiosa i zaniżania drugiej strony nigdy nie wychodzi dobrze. Jak pisałam – psycholog od razu wyczuje pismo nosem i twój występ na poziomie Meryl Streep może spełznąć na niczym.

Nie wciągaj dziecka w konflikt. Strzałem w kolano może być wykrzyczane w emocjach „powiedz Pani, że nie chcesz do mamy/taty”. Dlatego patrz pkt 1 – spokój to podstawa.

Badanie w OZSS bywa stresujące, nikt nie lubi być ocenianym, ale warto pamiętać, że jego celem jest dobro dziecka. Nie musisz być idealnym rodzicem (w mojej ocenie taka jednostka nie istnieje) – wystarczy, że jesteś autentyczny, zaangażowany i skupiony na…dziecku. Z takim nastawieniem naprawdę da się to przejść!

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook
Przewijanie do góry