Wyobraź sobie taką scenę – Twój syn ma 26 lat, brodę gęstą jak z reklamy pianki do golenia, mieszka w akademiku (choć już dawno mógłby wynająć kawalerkę), a mimo to na Twoim koncie co miesiąc pojawia się magiczny przelew z tytułem „alimenty”. Brzmi absurdalnie? Niekoniecznie, bo w polskim prawie alimenty są nie tylko dla małoletnich.
Czy dorosłe dziecko może dostawać alimenty?
Tak! Polski kodeks rodzinny i opiekuńczy mówi, ze rodzice są zobowiązani do utrzymywania dziecka dopóki nie jest ono w stanie utrzymać się samodzielnie. Uwaga „dorosły” w sensie prawnym nie oznacza „finansowo samodzielny”. To, że ktoś ma dowód osobisty nie oznacza, że ma też portfel pełen banknotów.
Kiedy obowiązek trwa dalej?
Najczęściej, gdy dziecko:
- studiuje – nawet na drugim już kierunku, jeśli jest to uzasadnione planem na karierę, a nie przedłużaniem młodości w akademiku,
- jest chore lub niepełnosprawne i nie może podjąć pracy,
- szuka pracy po ukończeniu nauki – przez rozsądny czas.
A kiedy można powiedzieć „dość”?
Rodzic może domagać się uchylenia obowiązku alimentacyjnego, jeśli:
- dziecko ma możliwość podjęcia pracy zawodowej, ale z niej nie korzysta (no bo po co, skoro kasa co miesiąc wpływa na konto),
- celowo przedłuża edukację, tylko po to, żeby nie musieć iść do pracy i dalej imprezować na kampusie no i…dostawać alimenty,
- zarabia na tyle, że jest w stanie się utrzymać (choć wiadomo, chętnie przyjmuje kasę od rodziców).
Ile to trwa?
Nie ma magicznego wieku, po którym alimenty automatycznie się kończą. Wszystko zależy od okoliczności. W Polsce można spotkać 19-latków, którzy już się sami utrzymują, jak i 30-latków wciąż otrzymujących wsparcie od rodzica…a czasem nawet od obu.
Mały tip dla rodziców
Jeśli masz wrażenie, że Twoje dorosłe dziecko traktuje alimenty jak dożywotni abonament na życie, możesz wystąpić do sądu o ich uchylenie lub zmniejszenie. Ale pamiętaj – sąd będzie badał czy faktycznie Twoja latorośl ma możliwość samodzielnego utrzymania się.
Dorosłe dziecko może nadal dostawać alimenty, jeśli faktycznie nie jest w stanie utrzymywać się samo np. studiuje albo ma problemy zdrowotne. Ale jeśli może, a nie chce – rodzic ma prawo powiedzieć „stop”.

