Zbliżeniowo czy na PIN, czyli o bezgotówkowym uiszczeniu mandatu karnego

 

Przygotowywana nowelizacja kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, która jest już na etapie prac sejmowych, wydaje się krótka i rzeczowa – projekt ma dosłownie 3/4 strony. Co jednak ważne, dąży ona do istotnej zmiany w codziennym życiu stróżów prawa i niepokornych, którzy dopuszczają się wykroczeń.

W czym rzecz? Ano w tym, że ustawodawca planuje wprowadzenie możliwości uiszczania mandatu karnego nałożonego m.in. przez policję bezgotówkowo – za pomocą terminalu płatniczego, czyli tak jak w każdym szanującym się sklepie czy restauracji.

Jak jest dziś

Obecnie mamy trzy rodzaje mandatów: kredytowy, gotówkowy i zaoczny, tak też pozostanie. Zmiana będzie bowiem dotyczyła nie samej istoty mandatów, ale sposobu ich płatności – z wyłączeniem mandatów zaocznych, które ze względu na to, że są wystawiane, gdy sprawcy nie zastano na miejscu wykroczenia, nie mogą być objęte nową regulacją.

Regułą jest wystawianie mandatów kredytowych, co ma zapobiegać bezpośredniemu przekazywaniu funkcjonariuszowi gotówki do ręki – jak się pewnie domyślacie, ma to zapobiegać ewentualnym nadużyciom. Po otrzymaniu mandatu należy dokonać płatności w banku, na poczcie lub za pomocą bankowego konta internetowego.

Mandaty gotówkowe wystawiane są wyjątkowo, głównie w przypadku osób, które przebywają na terytorium kraju czasowo lub niemających stałego miejsca zamieszkania lub pobytu (np. osoby bezdomne) – w takich przypadkach mandat uiszcza się w gotówce.

Koniec z dowózkami pod bankomat – w przypadku mandatów gotówkowych

Dziś zdarza się, że policjanci drogówki mają także drugi fach – taksówkarzy, którzy podwożą do bankomatów cudzoziemców, którzy dopuścili się wykroczenia. Podwózka jest konieczna, aby cudzoziemiec mógł pobrać gotówkę i zapłacić mandat, bowiem na obcokrajowca nie może być nałożony mandat kredytowy, gdyż przebywa on na terytorium RP czasowo. Ustawodawca, tłumacząc w uzasadnieniu kierunki zmian, wskazuje, iż chce skończyć z „policyjnymi taksówkami” dla cudzoziemców dzięki wprowadzeniu możliwości bezgotówkowego uiszczenia mandatu gotówkowego. Tak, wiem, jak to brzmi, ale przecież to nie mój wymysł…

Mandaty kredytowe płatne od razu

Największa zmiana odczuwalna dla mieszkańców Polski, która stanowi swego rodzaju przełom, to ta, że organ nakładający mandat będzie mógł na miejscu popełnienia wykroczenia zaproponować uiszczenie nałożonej grzywny, o ile będzie wyposażony w terminal płatniczy.

Oczywiście dotychczasowy sposób uiszczenia mandatu w siedmiodniowym terminie płatności nadal będzie możliwy. Niech nas jednak nie zdziwi, jeśli funkcjonariusz podejdzie do nas z terminalem i zaproponuje dokonanie płatności, pytając dodatkowo, czy życzymy sobie zbliżeniowo czy też na PIN.

Z wypowiedzi czołowych dziś polityków wynika, że już w drodze na najbliższe wakacje, jeśli ktoś  zostanie ukarany mandatem – czego nikomu nie życzę, w szczególności gdy udaje się na upragniony wypoczynek –  będzie mógł zapłacić go kartą płatniczą i jechać dalej z lekko opustoszałym kontem, ale za to ze spokojnym umysłem, bo nie będzie musiał pamiętać o siedmiodniowym terminie płatności.

W celu uniknięcia nieporozumień czy śmiesznych zwrotów (gotówkowy, ale płatny bezgotówkowo) warto zastanowić się nad zmianą obecnie stosowanej nomenklatury mandatów. Wydaje się, że bardziej precyzyjny będzie podział na:

  • mandaty płatne wyłącznie na miejscu wykroczenia – obecnie gotówkowe,
  • mandaty z możliwością zapłaty na miejscu – obecnie kredytowe,
  • mandaty wyłącznie z odroczonym terminem płatności – obecnie zaoczne.

Zmiana a dotychczasowe zaskarżenie mandatu

Mandat jest prawomocny z chwilą jego przyjęcia i w tej mierze nic się nie zmiana. Tak więc po zmianie wzruszenie prawomocnego (przyjętego) mandatu karnego pozostanie trudne tak jak obecnie. Jednakże nie niemożliwe, ale to już temat na osobny wpis.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook
(Visited 52 times, 1 visits today)