Zmiany w postępowaniu sądowym w Tarczy 3.0.

Po blisko dwóch miesiącach zatrzymania pracy w sądach powszechnych, wkrótce również i tam przyjdzie długo wyczekiwane odmrożenie.

Przywrócenie terminów sądowych

Najważniejszą zmianą w nowej specustawie koronawirusowej (a ściślej ustawie z dnia 15 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2) jest przywrócenie biegu terminów procesowych. Terminy w postępowaniach, w których bieg nie rozpoczął się w związku z trwającą epidemią, rozpocząć mają bieg po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie ustawy zmieniającej. Natomiast terminy w postępowaniach, których bieg uległ zawieszeniu, biegnąć będą dalej po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie ustawy.

Okres vactio legis, który trwać będzie jedynie 7 dni, może z łatwością umknąć sporej części uczestników postępowań sądowych. Tarcza 3.0. została ogłoszona 15 maja 2020 r., natomiast weszła w życie w dniu następującym po dniu ogłoszenia. Terminy procesowe odżyły zatem 23 maja 2020 r. i od tej daty rozpoczęły swój bieg, lub biegną dalej, jeżeli zostały przerwane w dniu 31 marca 2020 r.

Ponadto z dniem wejścia w życie specustawy rozpoczął się bieg przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa, przestępstwa i wykroczenia skarbowe oraz w sprawach o wykroczenia (okres przedawnienia nie rozpoczynał się w okresie trwania epidemii).

Zdalne rozprawy

Zgodnie z nowym art. 15zzs specustawy koronawirusowej, w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich, rozprawę lub posiedzenie jawne przeprowadza się co do zasady przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, z tym że osoby w nich uczestniczące nie muszą przebywać w budynku sądu. Wyjątkowo możliwe jest przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego bez użycia powyższych urządzeń, jeżeli nie wywoła to nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w nim uczestniczących.

Przewodniczący będzie mógł zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, zaś przeprowadzenie wymaganych przez ustawę rozprawy lub posiedzenia jawnego mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w nich uczestniczących i gdy nie będzie można przeprowadzić ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Dodatkowym wymogiem będzie, aby żadna ze stron nie sprzeciwiła się przeprowadzeniu posiedzenia niejawnego w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia ich o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne.

Jeżeli ze względu na szczególne okoliczności prezes sądu tak zarządzi, członkowie składu, z wyjątkiem przewodniczącego i referenta sprawy, mogą brać udział w posiedzeniu za pomocą środków komunikacji elektronicznej, z wyjątkiem posiedzenia, na którym dochodzi do zamknięcia rozprawy

Posiedzenia niejawne po przeprowadzeniu postępowania dowodowego

Zgodnie z nowymi zasadami, jeżeli w sprawie postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w całości, sąd będzie mógł zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie na posiedzeniu niejawnym, po uprzednim odebraniu od stron lub uczestników postępowania stanowisk na piśmie.

Co istotne, specustawa przyzwala również na wydawanie orzeczeń na posiedzeniach niejawnych po wniesieniu apelacji w sprawach, które zawisły przed sądem w czasie sprzed obszernej nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego z dnia 07 listopada 2019 r. Wyjątkiem będzie sytuacja, gdy sąd uzna za konieczne przeprowadzenie rozprawy, jak również gdy strona wnosiła o jej przeprowadzenie lub o przeprowadzenie niepodlegającego pominięciu dowodu z zeznań świadków lub przesłuchania stron.

Wniosek o przeprowadzenie rozprawy, będzie można złożyć w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne.

Zalecenia GIS dla funkcjonowania sądów

Sprawą oczywistą jest, że w sądzie przebywać mogą tylko osoby zdrowe, bez objawów, które mogłyby wskazywać na zakażenie koronawirusem. W budynku sądu nie mogą również przebywać osoby przebywające z osobą objętą kwarantanną lub izolacją w warunkach domowych, lub sami nią objęci. Osoby postronne nie powinny przebywać na sali rozpraw, zgodnie z zaleceniami na salę rozpraw nie powinno przynosić się zbędnych przedmiotów.

Zaleca się korzystanie z własnych długopisów, a jeżeli to konieczne również z własnych komputerów, tabletów, nie można bowiem pożyczać przedmiotów innych osób. Osoby znajdujące się w sądzie mogą opuścić budynek podczas przerwy, jeżeli zapewniona jest przestrzeń pozwalająca na zachowanie dystansu społecznego.

Czekając na wejście na salę powinno się zachować odstęp minimum 2 metry oraz mieć osłonięte usta i nos. Na rozprawę mogą wejść wyłącznie osoby z osłoną na usta i nos. Osłonę można zdjąć, jeżeli takie zarządzenie wyda przewodniczący. Obowiązek zasłaniania nosa i ust winien być przestrzegany na terenie całego obiektu, jednak jeżeli jest to niemożliwe należy zachować odpowiednią odległość. Wchodząc na salę rozpraw należy zdezynfekować ręce albo założyć rękawiczki. Odpowiednie preparaty zapewni sąd.

Sale sądowe będą regularnie wietrzone, przed rozprawą jak również nie rzadziej niż co godzinę w trakcie rozprawy. Nie zaleca się używania klimatyzacji. Pomiędzy osobami siedzącymi winien zostać zachowany dystans 2 metrów, a w  przypadku trudności w spełnieniu tego warunku należy maksymalnie zmniejszyć liczbę osób znajdujących się na Sali.

Pisma wnoszone elektronicznie?

Możliwość składania przez strony postępowania pism w postaci elektronicznej jest od dawna wyczekiwanym rozwiązaniem. Pomysł taki znalazł się w pierwotnym tekście projektu specustawy, jednak finalnie nie znalazł się w wersji uchwalonej przez Sejm.

Projektodawca zaproponował, aby w celu ograniczenia potrzeby wychodzenia z domu uczestników postępowania sądowego do niezbędnego minimum, wprowadzić możliwość wnoszenia pism przy użyciu platformy ePUAP.

W przypadku skorzystania z tej formy komunikacji z sądem, pismo miało być uznane za wniesione z dniem wpływu pisma do elektronicznej skrzynki podawczej sądu. Do pism i załączników wnoszonych drogą elektroniczną, odpisów dla pozostałych uczestników postępowania sądowego nie dołączałoby się. W takim przypadku, jeżeli nie pozostałe strony nie stosowałyby środków komunikacji elektronicznej, odpisy w formie wydruków lub płyty DVD sporządzać miał odpłatnie sąd.

Dodatkowo, celem przyspieszenia postępowania w sprawach pilnych i ograniczenia potrzeby wychodzenia z domu np. do urzędów pocztowych, zaproponowano możliwość dokonywania doręczeń przez ePUAP, portal informacyjny sądów powszechnych oraz podany przez adresata w piśmie procesowym adres poczty elektronicznej przeznaczony do doręczeń.

Niestety, te rozwiązania nie znalazły się w Tarczy 3.0.

POSTĘPOWANIA SĄDOWE W CZASIE PANDEMII

Moja działalność zawodowa skupia się głównie na występowaniu przed sądami i organami wymiaru sprawiedliwości – nazwa bloga nie jest przypadkowa. Sporo czasu spędzam na salach sądowych, prokuraturach, czy komendach policji. Jak zapewne się domyślacie – co wnioskuje po licznych pytaniach moich klientów – koronawirus wywrócił do góry nogami działanie i funkcjonowanie wszystkich tych instytucji.

W dzisiejszym wpisie postaram się opisać – na podstawie moich obserwacji – jak wygląda aktualna sytuacja z rozprawami sądowymi, przesłuchaniami, podejmowaniem czynności przez przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, a także odpowiedzieć na najczęściej zadawane mi pytania.

Wyznaczone terminy rozpraw

Dokładnie 12 marca 2020 roku byłam na swojej ostatniej, regularnej rozprawie. Od tego dnia zaczęła się seria telefonów oraz maili informująca o tym, że terminy rozpraw – wówczas na najbliższe dwa tygodnie – zostają odwołane. Na stronach internetowych pojawiły się pierwsze informacje o ograniczeniu działalności sądów – skróconych godzinach przyjmowania interesantów, ograniczonej możliwości przeglądania akt, a także wstępu do samego budynku sądu. Okres dwóch tygodni został przedłużony do końca marca, a następnie podjęto decyzję o odwołaniu rozpraw i posiedzeń do końca kwietnia. Biorąc pod uwagę ilość spraw sądowych, ludzi przewijających się każdego dnia po korytarzach sądowych uważam, że była to decyzja jak najbardziej uzasadniona.

W tym czasie rozpatrywane będą wyłącznie sprawy określane jako „pilne”. Każdy sąd publikuje wykaz takich spraw na swojej stronie internetowej – wskazując sygnaturę oraz datę rozprawy. Co do zasady, za sprawy pilne uważa się taki, które wymagają natychmiastowego działania m.in. związanych z tymczasowym aresztowaniem (zastosowanie, przedłużenie, uchylenie),  w których stosowane jest zatrzymanie, o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką – pełny katalog spraw umieszczony jest na stronie internetowej każdego sądu, a także (po jej uchwaleniu) ustawie nazywanej „tarczą antykryzysową”. Początkowo, odbywały się również zaplanowane publikacje orzeczeń.

Zatem odpowiadając na najczęstsze z pojawiających się pytań:

Pani Mecenas, czy moja sprawa się odbędzie?

Niestety, w 99% przypadków odpowiedź będzie negatywna. Jest to trudna sytuacja szczególnie dla osób, które na termin rozprawy czekały nawet kilkanaście miesięcy. Już teraz wpływają do nas zawiadomienia o nowych terminach, które wyznaczane są na przełom września i października. Co więksi optymiści – wyznaczają rozprawy już początkiem maja. I właśnie…

Pani Mecenas, moja rozprawa jest w maju czy ona również zostanie odwołana? Czy „cała wokanda” przesunie się o te dwa miesiące, żeby zrobić miejsce odwołanym rozprawom?

Na pierwsze pytanie niestety nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi. Wydaje mi się, że absolutnie nikt nie jest w stanie przewidzieć co będzie w maju, jak rozwinie się sytuacja związana z koronawirusem. Mam nadzieję, że tak i że końcem kwietnia wszystko zacznie powoli wracać do normy.

Na drugie pytanie odpowiedź brzmi – NIE. To, że nie odbyły się marcowe oraz kwietniowe terminy nie „przesuwa kolejki”. Już wyznaczone terminy – na maj i kolejne miesiące, jeśli okres zostanie wydłużone – co do zasady odbędą się zgodnie z planem. Jak wspomniałam wyżej, już wyznaczane są terminy odwołanych rozpraw i „wskakują” one w wolne okienka, a nie zastępują już wyznaczone terminy.

A co z przesłuchaniami? Przecież miała być konfrontacja?

Tak jak sądy, prokuratury i komisariaty również znacznie ograniczyły czynności podejmowane w ramach postępowania przygotowawczego. Ale żeby była jasność – chodzi wyłącznie o czynności, w których konieczna jest obecność podejrzanych lub świadków. Przeprowadza się przesłuchana, konfrontacje, czy wizje lokalne, jedynie gdy jest to niezbędne z uwagi na charakter sprawy, albo gdyby przeprowadzenie takiej czynności nie było później możliwe.

W pozostałym zakresie wszystko działa jak dotychczas. Zbierany jest materiał dowodowy, dokonywane są zabezpieczenia i zajęcia. Akta przesyłane są do biegłych.

Nie odwołali mojego terminu, ale boje się iść do sądu/na komendę/na prokuraturę, czy mogę jakoś wnieść o przełożenie tej czynności?

Moim zdaniem, biorąc pod uwagę okoliczności, takie pytanie jest jak najbardziej uzasadnione. Dostajemy wezwanie na czynności, a wszędzie dookoła bombardują nas informacje – nie wychodź z domu, kara grzywny za bezzasadne opuszczenie swojego mieszkania. Hasło #zostańwdomu w telewizji, czy Internecie. Zakładam, że wyłącznie osoby bezpośrednio zainteresowane rozstrzygnięciem sprawy nie będą się zastanawiać, a pozostali? Pozostali mogą złożyć wniosek o odroczenie terminu czynności i z całą pewnością taki wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie, a przynajmniej brak stawiennictwa nie będzie wiązał się z przesadnie negatywnymi konsekwencjami. Szczególnie po sytuacji, która miała miejsce w jednym z katowickich sądów, gdzie okazało się, że jeden z sędziów orzekających był zakażony koronawirusem. A to prowadzi do kolejnego pytania:

Jakie środki ostrożności stosowane są w sądach/prokuraturach/na komendzie?

Tutaj nie mogę wypowiadać się ogólnie, a jednie wskazać moje spostrzeżenia odnośnie stosowanych środków w instytucjach, w których było mi dane być w czasie pandemii i zalecanej kwarantanny społecznej. A szczerze powiem – było bardzo różnie.

Sądy…

W jednym z katowickich sądów ograniczono się jedynie do pytania czy byłam niedawno za granicą, czy dobrze się czuje i czy generalnie wszyscy zdrowi. Po udzieleniu odpowiedzi bez problemu weszłam do środka. W budynku brak było środków dezynfekujących dla petentów, ale pracownicy sądu mieli rękawiczki, wydaje mi się, że mieli płyn odkażający. Ludzi było bardzo niewiele, a każdy zachowywał bezpieczną odległość. Biuro podawcze oddzielone zostało pleksią.

Komendy…

Na komendzie sytuacja trochę podobna. Najpierw pytanie od Pani za grubą szybą czy wszystko w porządku, odebranie pełnych danych, ale bez bezpośredniego przekazania dokumentu tożsamości – przyklejenie legitymacji do szyby wystarczyło, aby zweryfikować, że ja to ja. Tutaj akurat chodziła Pani i przecierała co chwilę każdą powierzchnię środkiem o ewidentnej woni alkoholu. Ja żadnego środka nie dostałam, funkcjonariusze nie nosili maseczek.

Areszty śledcze/zakłady karne…

Chyba największa kontrola miała miejsce w jednym z aresztów śledczych. Na marginesie, teraz do aresztów i zakładów karnych mogą wejść wyłącznie obrońcy. Odwiedziny – czemu nie ma się dziwić – zostały wstrzymane. I ponownie, wydaje mi się to rozsądne rozwiązanie – jeden chory więzień i już mamy wszystkich osadzonych na kwarantannie. Powstrzymanie dalszych zarażeń graniczyłoby z cudem. Ale (!) wracając do tematu – na wejściu sprawdzanie temperatury przy pomocy bezdotykowego termometru, dostępny płyn do dezynfekcji, funkcjonariusze w maseczkach, a obrońca dostaje do podpisu oświadczenie. A idąc w stronę ewidencji ciągną się za nami słowa „wchodzi Pani na własną odpowiedzialność Pani Mecenas”. Tak, wiem i proszę mi wierzyć – to nie jest tak, że ja tam strasznie chcę iść. Czasem po prostu nie ma innego wyjścia. Jak mi klienta nie chcą wypuścić, dostępu do maila nie ma to jak mam się z nim skontaktować? Niestety, moje zdolności telepatyczne nie są jeszcze na tak wysokim poziomie (jeszcze – słowo klucz).

Także wracając do odpowiedzi na pytanie jakie środki – takie sobie, ale starają się jak mogą. Czy zapewnia to poczucie bezpieczeństwa? Raczej nie. Dlatego jeśli możesz – przekładaj, przekładaj, przekładaj.

Procedowana aktualnie wspomniana już przeze mnie „tarcza antykryzysowa” zawiera również kwestie związane z funkcjonowaniem sądów w czasie pandemii. Ponieważ wciąż wprowadzane są poprawki, a część zapisów jest zmieniana, o tym co nasz ustawodawca postanowił nam zafundować napiszę, jak już będzie wersja ostateczna.

W kolejnych wpisach postaram się przybliżyć jak wygląda kwestia terminów sądowych i procesowych, wysyłania oraz doręczania pisma procesowych.

Jeżeli macie jakieś pytania, wątpliwości (mających oczywiście związek z dzisiejszym wpisie), na które chcielibyście uzyskać odpowiedź – piszcie je w komentarzach. Postaram się na nie odpowiedzieć.