POKRZYWDZONY W POSTĘPOWANIU PRZYGOTOWAWCZYM

Ostatnim razem (klik) pisałam o tym jak powinna zachować się osoba, która była świadkiem przestępstwa. W innym wpisie (klik) Jurand poruszał kwestię oskarżyciela posiłkowego.

Tym razem krótki przewodnik dla osób, które same padły ofiarą przestępstwa i chcą już od samego początku dopilnować, aby sprawcę spotkała odpowiednia kara – czyli jakie prawa przysługują pokrzywdzonemu od chwili samego zdarzenia do momentu sporządzenia aktu oskarżenia.

KIM JEST POKRZYWDZONY?

Odpowiedź na to pytanie wydaje się być oczywista. Pokrzywdzonym jest ofiara przestępstwa, czyli osoba którą np. okradziono. Jak wynika z przepisów może to być zarówno osoba fizyczna (czytaj człowiek), jak i osoba prawna (czyli firma).

Co istotne (i o czym trzeba pamiętać) pokrzywdzony, już na etapie postępowania przygotowawczego, jest stroną tego postępowania. Mówiąc prościej, może brać w nim aktywny udział – przeglądać akta, zgłaszać wnioski dowodowe, brać udział w czynnościach.

OSOBIŚCIE CZY PRZEZ PEŁNOMOCNIKA?

Jeśli pokrzywdzonym jest osoba pełnoletnia może działać w całym postępowaniu samodzielnie, we własnym imieniu i zgodnie z własnym interesem. W przypadku osób małoletnich lub osób ubezwłasnowolnionych osobą, występującą w ich imieniu może być przedstawiciel ustawowy, opiekun lub ustanowiony kurator. Natomiast, jeżeli chodzi o osoby prawne, instytucje państwowe, samorządowe i społeczne – organ uprawniony do działania w jego imieniu (z reguły reprezentacja zgodna z KRS, tj. zarząd, prokurent).

Pokrzywdzony, czy to osoba fizyczna, czy prawna, już na tym etapie może ustanowić sobie pełnomocnika w osobie adwokata lub radcy prawnego, który będzie mógł działać w jego imieniu. Tak jak oskarżony, pokrzywdzony ma możliwość zwrócenia się o ustanowienie pełnomocnika z urzędy. Warunkiem jest wykazanie, że nie stać nas na poniesienie kosztów związanych z ustanowieniem pełnomocnika bez uszczerbku niezbędnego dla konieczności utrzymania siebie i rodziny.

PRAWA…

Po pierwsze, masz prawo (i o czym pisałam ostatnio, czasem obowiązek) złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Można to zrobić pisemnie lub ustnie, każde zgłoszenie musi zostać przyjęte i rozpatrzone. Jeśli w ciągu 6 tygodni od złożenia zawiadomienia pokrzywdzony nie dostanie żadnej informacji o toku prawy – bo policja zapomniała, albo olała sprawę – można złożyć zażalenie, w tym przypadku na brak czynności, do organu przełożonego.

Jeśli natomiast organ odmawia wszczęcia postępowania – o czym pokrzywdzony zawsze powinien zostać poinformowany – można w terminie 7 dni od otrzymania postanowienia (odmowa zawsze w formie postanowienia) złożyć w tym zakresie zażalenie.

Do tego dochodzi dodatkowo:

  • prawo dostępu do akt i ich przeglądania, a także sporządzenia i wydania kserokopii – teoretycznie prowadzący postępowanie może tego odmówić z uwagi na dobro postępowania, ale z doświadczenia mogę powiedzieć, że w przypadku pokrzywdzonych odmowa zdarza się bardzo, bardzo rzadko, a jeśli już będzie to ten jeden przypadek na 10 można to żalić,
  • prawo udziału w czynnościach, w tym w przesłuchaniach świadków – w przypadku przesłuchań, jako stronie postępowania pokrzywdzonemu przysługuje prawo zadawania pytań,
  • zgłaszanie wniosków dowodowych o dokonanie określonych czynności – od przesłuchań świadków, po opinie biegłych, nie oznacza to, że można zgłaszać nawet najbardziej abstrakcyjny wniosek, w końcu to nie CSI ;) prokurator może takiego wniosku nie uwzględnić.

…OBOWIĄZKI

Skoro są prawa, to muszą być też jakieś obowiązki. Ale bez obaw! Nie są one szczególnie uciążliwe.

Jeśli chcesz brać czynny udział w postępowaniu, organ prowadzący sprawę musi umieć Cię znaleźć. Zatem, po pierwsze i oczywiste, należy podać swój adres zamieszkania (najlepiej również dane kontaktowe takie jak mail i numer telefonu – spokojnie, można zastrzec, żeby sprawca nie miał dostępu do tych informacji), po drugie, jeśli przeprowadzisz się w toku sprawy należy to zgłosić. Jeżeli tego nie zrobisz pisma doręczane na stary adres będą traktowane jako doręczone w sposób prawidłowy. W przypadku pokrzywdzonych mających miejsce zamieszkania za granicą konieczne będzie wskazanie adresu do doręczeń w kraju (może to być adres np. pełnomocnika).

Trochę bardziej inwazyjny jest obowiązek poddania się oględzinom i badaniom, co może być konieczne jeżeli karalność czynu zależy od stanu zdrowia pokrzywdzonego (np. inna będzie karalność w przypadku rozstroju zdrowia trwającego krócej niż 7 dni, a inaczej jeśli mówimy o długotrwałym leczeniu). Dodatkowo, od pokrzywdzonego można m.in. pobrać odciski palców, próbki pisma, czy wykonać fotografię.

CZY WARTO SIĘ W TO WSZYSTKO BAWIĆ?

Moim zdaniem, jak najbardziej! Oczywiście, należy mieć zaufanie do organów prowadzących postępowanie, ale musicie pamiętać, że dla nich jest to kolejna, jedna z wielu spraw. Dla pokrzywdzonego jest to z reguły jedna, jedyna sprawa. Wskazana jest zatem zasada ograniczonego zaufania ;)

Dodatkowo, sami możemy – czasem w dość nieformalny sposób – uzyskać jakieś dodatkowe, przydatne informacje. W jednej z prowadzonych przeze mnie spraw pokrzywdzona zaczęła od umieszczenia apelu o pomoc na jednym z portali społecznościowych – odzew był niesamowity! Ludzie zaczęli udostępniać wpis, aż w końcu informacja dotarła do świadków zdarzenia, którzy następnie zgłosili się na Policję.

Jak to mówią – „co dwie głowy, to nie jedna” ;)

 

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook
(Visited 42 times, 1 visits today)