Nie wiedziałem, że to przestępstwo!

Nieznajomość prawa szkodzi, tę zasadę zna prawie każdy. Niektórzy słyszeli również o błędzie, jako okoliczności modyfikującej zasady odpowiedzialności, w tym wypadku odpowiedzialności karnoskarbowej. Kiedy można mówić o wspomnianym pozostawaniu w błędzie i jak opisany stan może wpływać na odpowiedzialność za popełniony czyn zabroniony?  O tym w dzisiejszym artykule.

Przepis ustawy mówi, że nie popełnia przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego ten, kto dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionej nieświadomości jego karalności.

Czym jest błąd?

Wyżej przywołana regulacja dotyczy tak zwanego błędu co do prawa lub błędu co do karalności. Jest to jedna z kilku postaci błędu, występujących w kodeksie karnym skarbowym, jednak o najdalej idących skutkach, bowiem jego wykazanie pozwala na całkowite uwolnienie się od odpowiedzialności karnoskarbowej.

Z błędem mamy do czynienia w sytuacji, kiedy sprawca czynu nie wie o tym, że to, co robi, stanowi czyn zabroniony. O usprawiedliwionej nieświadomości karalności danego postępowania można mówić jednak wyłącznie wtedy, kiedy nie sposób sprawcy czynu zarzucić niezachowania należytej staranności w ustalaniu obowiązujących go przepisów prawa.

Najbardziej obrazowym przykładem wystąpienia błędu co do prawa to sytuacja, w której sprawca przestępstwa lub wykroczenia skarbowego w sposób niezawiniony nie mógł powziąć wiedzy co do faktu karalności danego czynu, zwłaszcza w sytuacji, kiedy o braku przeszkód prawnych został poinformowany przez właściwy organ. Podobną sytuację mogą usprawiedliwiać częste zmiany obowiązujących przepisów prawa, nad którymi zwyczajnie „nie nadąża” pozostający w błędzie sprawca przestępstwa lub wykroczenia skarbowego.

Obecnie zmiany przepisów prawa podatkowego, celnego czy też dewizowego, do których w wielu miejscach odsyłają przepisy kodeksu karnego skarbowego, są wprowadzane niezwykle dynamicznie, z krótkim okresem tzw. vacatio legis. Część z wprowadzanych zmian jest nagłaśniana w środkach masowego przekazu, inne natomiast mogą łatwo umknąć przeciętnemu Kowalskiemu. Właśnie negatywnym konsekwencjom takich sytuacji ma przeciwdziałać instytucja błędu co do prawa.

Czy dla wszystkich?

Nie każdy będzie mógł jednak tak łatwo powołać się na błąd. Przesłanki pozostawania w błędzie co do prawa wymagać będą zatem każdorazowo indywidualnego zbadania i uzależnione będą od szeregu okoliczności. Organ będzie badał m.in. czy na sprawcy ciążył szczególny obowiązek śledzenia zmian ze względu na prowadzenie działalności gospodarczej, wykonywany zawód lub pełnienie określonej funkcji.

Ustawowa regulacja błędu obejmować może również cudzoziemców, których niewiedza na temat obowiązującego w państwie, które ich gości, porządku prawnego, wydaje się być dość zrozumiała. Ale (!) uznaje się, że jeżeli tożsamy czyn jest karalny zgodnie z ustawą obowiązującą w rodzimym kraju cudzoziemców, dobrodziejstwo polskiej ustawy nie może znaleźć zastosowania.

Reasumując…

…wyłączenie winy przy błędzie co do prawa następuje tylko w przypadku błędu usprawiedliwionego. Usprawiedliwiony błąd to taki, który przypisać można każdemu przeciętnemu człowiekowi, znajdującemu się w podobnej sytuacji co sprawca. Niemniej ocena ta będzie różnić się  w zależności od tego, kto dopuścił się czynu zabronionego – czy będzie to osoba, której wykonywany zawód nie wymaga znajomości określonej dziedziny prawa czy też będzie to osoba prowadząca działalność gospodarczą lub zawodowo zajmująca się podatkami, jak doradca podatkowy lub  biegły rewident.

A co na to sądy?

Jak wskazał w jednym z orzeczeń Sąd Najwyższy, nie można skutecznie powoływać się na niezawinioną nieznajomość prawa, jeżeli z ustalonych w sposób niewątpliwy faktów wynika, że sprawca nie tylko nie starał się w sposób należyty zapoznać z obowiązującym uregulowaniem, choć miał możność to uczynić u przedstawicieli właściwych organów, ale wręcz w sposób wyraźny z takiej możliwości zrezygnował.

Błąd co do znamion

W kontekście opisywanej instytucji należy omówić również tak zwany błąd co do znamion ustawowych, przez co należy rozumieć cechy typowe dla danego czynu zabronionego, opisanego w ustawie. Wystąpienie tego błędu uniemożliwi bowiem postawienie sprawcy zarzutu umyślności działania. Jest to szczególnie istotne, ponieważ zdecydowana większość przestępstw i wykroczeń skarbowych może zostać popełniona wyłącznie umyślnie.

Zgodnie z przepisem art. 4 § 1 k.k.s., przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe można popełnić umyślnie, a także nieumyślnie, ale tylko w sytuacji, jeżeli kodeks tak stanowi. A zatem, wyłączenie możliwości zarzucenia sprawcy umyślnego działania, równać się będzie całkowitym uwolnieniem od odpowiedzialności, ponieważ ustawa nie przewiduje kary za taki sam czyn popełniony nieumyślnie.

W tym zakresie często wskazuje się na przykład wadliwego prowadzenia księgi finansowej, kiedy osoba ją prowadząca jest przekonana, że robi to poprawnie. Opisany czyn stanowi wykroczenie stypizowane w art. 61 § 3 k.k.s., niemniej ustawa nie przewiduje możliwości popełnienia go nieumyślnie. A zatem, jeżeli możliwe będzie uznanie braku intencjonalnego działania sprawcy wadliwie prowadzącego księgę, do popełnienia czynu, o którym mówi ustawa, nie dojdzie, a zatem sprawca nie poniesie odpowiedzialności za wykroczenie skarbowe.

 

 

 

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook
(Visited 51 times, 1 visits today)