Czynność prawna dokonana przez niewłaściwie umocowany organ

Niewłaściwe umocowanie organu zazwyczaj jest dziełem przypadku. Brak zastanowienia nad poprawnym powierzeniem dokonania określonej czynności przedstawicielowi osoby prawnej prowadzić może do poważnych konsekwencji. Jednak… jak poważne mogą być tego skutki? Całkowita nieważność czynności, czy też wyłącznie chwilowa bezskuteczność, którą naprawić może potwierdzenie czynności przez organ już właściwie umocowany? Odpowiedź na tak zadane pytania nie jest jednoznaczna.

Sądy prezentują w tym zakresie dość rozbieżne stanowiska. Problem rozbija się bowiem o interpretację zakresu pojęć: organ osoby prawnej oraz pełnomocnik, w kontekście konsekwencji niewłaściwego umocowania.

Brak umocowania a fałszywy pełnomocnik

Przepis art. 39 k.c. wskazuje bowiem, że kto jako organ osoby prawnej zawarł umowę w jej imieniu nie będąc jej organem albo przekraczając zakres umocowania takiego organu, obowiązany jest do zwrotu tego, co otrzymał od drugiej strony w wykonaniu umowy, oraz do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o braku umocowania.

Natomiast art. 103 k.c. wprowadza regulację, zgodnie z którą jeżeli zawierający umowę jako pełnomocnik nie ma umocowania albo przekroczy jego zakres, ważność umowy zależy od jej potwierdzenia przez osobę, w której imieniu umowa została zawarta. Druga strona może wyznaczyć osobie, w której imieniu umowa została zawarta, odpowiedni termin do potwierdzenia umowy. Podobnie jak w przypadku normy dotyczącej organu (art. 39 k.c.), również w tym przypadku w braku potwierdzenia ten, kto zawarł umowę w cudzym imieniu, obowiązany jest do zwrotu tego, co otrzymał od drugiej strony w wykonaniu umowy, oraz do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o braku umocowania lub o przekroczeniu jego zakresu.

Zestawienie powyższych norm pozwala dostrzec, że ustawodawca nie uregulował wprost konsekwencji zawarcia umowy przez nieuprawniony organ tak, jak uczynił to w przypadku nieuprawnionego pełnomocnika.

Spór w orzecznictwie…

Jak już wspomniałam wyżej, niektóre sądy uznają czynność  dokonaną przez niewłaściwie umocowany organ za bezwzględnie nieważną, na podstawie przepisu art. 58 § 1 k.c. (zgodnie z którym  czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna). Inne składy orzekające natomiast, nieważność takiej czynności wywodzą wprost z art. 39 w związku z art. 38 k.c., dotyczącym zasad reprezentacji osoby prawnej.

Uzasadnieniem tego stanowiska jest dostrzegana różnica zachodząca między konstrukcją prawną działania przez pełnomocnika, a konstrukcją prawną działania przez organ osoby prawnej. Podnosi się w związku z tym, że działanie organu, odmiennie aniżeli działanie pełnomocnika, jest działaniem samej reprezentowanej osoby prawnej, natomiast w przypadku braku uprawnienia do funkcjonowania w charakterze organu osoby prawnej nie ma w ogóle działania osoby prawnej, które można by ewentualnie potwierdzić.

A może jednak inaczej?

Coraz częściej pojawia się jednak pogląd, zgodnie z którym zawarcie umowy w imieniu innej osoby bez jej umocowania można zaliczyć do przypadków zawarcia umowy w imieniu osoby prawnej w charakterze jej organu przez osobę lub osoby niemające do tego kompetencji, dopuszczając tym samym stosowanie w drodze analogii wspomnianego już art. 103 k.c.

Po raz pierwszy Sąd Najwyższy opowiedział się za dopuszczalnością potwierdzenia na podstawie art. 103 k.c. umowy zawartej przez niemający wymaganej kompetencji organ osoby prawnej w wyroku z 1998 r., dopiero jednak uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z roku 2007 pozwoliła w sposób bardziej przekonujący opierać prawną argumentację na analogii zasady potwierdzania czynności prawnej w zakresie działalności niewłaściwie umocowanego organu.

Zarówno bowiem pełnomocnik, jak i osoba pełniąca funkcję organu działać powinny w granicach przyznanych im kompetencji, natomiast skutki ich działania są przypisywane bezpośrednio mocodawcy lub osobie prawnej. Funkcja obu tych instytucji jest zatem podobna, a zatem podobne przepisy należy stosować oceniając konsekwencje takiego działania.

Przyjmuje się, że tak zwana „bezskuteczność zawieszona”, jaka powstaje w momencie oczekiwania przedsięwziętej czynności na jej potwierdzenie, stanowi skuteczną ochronę interesów osoby prawnej, której zasady reprezentacji zostały naruszone, a ponadto lepiej odpowiada potrzebom bezpieczeństwa obrotu: ogranicza bowiem możliwość kwestionowania czynności prawnej jako nieważnej przez kontrahenta osoby prawnej tylko dlatego, że dokonanie tej czynność przestało mu odpowiadać.

 

 

 

 

 

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook
(Visited 25 times, 1 visits today)