Czy spółka może „trafić za kratki”? Cz. 1

CZYLI ODPOWIEDZIALNOŚĆ PODMIOTÓW ZBIOROWYCH ZA CZYN ZABRONIONY 

Ostatnio trafiła w moje ręce sprawa, z którą nawet sąd nie do końca wiedział co zrobić… Sprawa dotyczyła stwierdzenia odpowiedzialności podmiotu zbiorowego za czyn zabroniony pod groźbą kary. Ponieważ nie mam w zwyczaju odpuszczać, uznałam, że warto pochylić się nad zagadnieniem i sprawdzić co tak naprawdę mogę zrobić, aby wszyscy – no, może za wyjątkiem prokuratora – byli zadowoleni.

Możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności podmiotów zbiorowych przewiduje ustawa z dnia 28 października 2002 r. – o zaskakującym tytule – o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyn zabroniony pod groźbą kary (Dz. U. Nr 197 poz. 1661 ze zm.).

Rzeczona ustawa, która budzi respekt już samym tytułem, umożliwia nałożenie sankcji karnej na podmiot zbiorowy, tzn. przedsiębiorców (z wyjątkiem osób fizycznych), w tym firm funkcjonujących jako osoby prawne (spółki), stowarzyszenia oraz inne osoby prawne i jednostki organizacyjne, niemające osobowości prawnej (wyliczenie wskazane w art. 2 ustawy).

Każdy ze wskazanych powyżej podmiotów może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za przestępstwo popełnione przez osobę fizyczną związane z danym podmiotem. Krąg przestępstw został zakreślony bardzo szeroko i obejmuje m.in. niektóre przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu, obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi oraz przeciwko środowisku. Najczęściej jednak do złożenia wniosku dochodzi w przypadku przestępstw podatkowych i celnych. Szczegółowy katalog został wyczerpująco przestawiony w art. 16 ustawy.

Piszę najczęściej, ponieważ większość wniosków o ukaranie, z którymi spotkałam się do tej pory dotyczyła sytuacji, w których – z takich czy innych względów – spółka „spóźniła się lub zapomniała” odprowadzić podatek czy też składkę. Postępowanie przeciwko osobie fizycznej było łatwe, proste i przyjemne, z reguły kończyło się dobrowolnym poddaniem się karze. Osoba wiedziała, że zrobiła źle, zaległość została uregulowana, a kara ograniczyła się do niezbyt wysokiej grzywny lub warunkowego umorzenia postępowania. Postępowanie nie trwało długo, a potencjalny oskarżyciel miał łatwą drogę do przerzucenia się na spółkę, dla której dopiero teraz zaczęły się schody. Czy istniała dla niej szansa uniknięcia płacenia kar?

O tym już za tydzień!

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook
(Visited 5 times, 1 visits today)