Blokada rachunku – nie taki diabeł straszny

W poprzednich wpisach [tutajtutaj] wskazywałem na możliwość zablokowania rachunku bankowego (i zajęcia wszystkich zgromadzonych tam środków) już w przypadku samego zarzucenia popełnienia przestępstwa prania brudnych pieniędzy. Okazuje się, że nie taki diabeł straszny…

19 sierpnia NIK opublikowała na swojej stronie Informację o wynikach kontroli, której przedmiotem była działalność Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF) oraz współpracach z nim podmiotów począwszy od początku 2013 roku, a kończąc na 30 czerwca 2015 roku (szczegóły tutaj). Kontrolerzy sprawdzali, czy uprawnienia, na które poprzednio wskazywałem, są realnie wykorzystywane.

Wyniki przeprowadzonej kontroli wskazują, że aktywność oraz skuteczność GIIF jest raczej symboliczna. Porównanie szacunkowej wartości procederu prania brudnych pieniędzy (ponad 18 mld zł) oraz zabezpieczonego majątku/orzeczonego przepadku (kilkanaście milionów złotych) wykazuje, że jedynie niecały 1% transakcji ponadprogowych (transakcji powyżej kwoty 15.000 zł każda) spotkał się z jakąkolwiek reakcją.

Albo więc wartość procederu prania brudnych pieniędzy została zawyżona, albo – na co wskazuje NIK – system kontroli jest wysoce nieskuteczny.

UdostępnijShare on LinkedInShare on Facebook
(Visited 7 times, 1 visits today)